logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Rozmowy z prof. Tadeuszem Cegielskim o masonerii  (Przeczytany 10000 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

MEM HEI SHIN

  • Gość
Odp: Rozmowy z prof. Tadeuszem Cegielskim o masonerii
« Odpowiedź #10 dnia: Luty 20, 2011, 23:50:32 »


Drogi Kolego, a mógłbyś podać namiary na ten esej Agnosiewicza (tytuł i miejsce publikacji), bo jakoś dziwnym trafem opinia ta nie za bardzo pasuje do niego.

Tak.
Proszę bardzo.
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,3648

Przytoczę nawet cały fragment, który nie bez powodu znalazł się w ekspozycji tego tekstu.

W obliczu degrengolady organizmu państwa, rozkładu etycznego w życiu publicznym i społecznym, pseudodemokracji bez społeczeństwa obywatelskiego i pseudokapitalizmu bez ducha przedsiębiorczego w społeczeństwie często spotyka się diagnozy tego stanu rzeczy odwołujące się do mentalności polskiej, a w dalszej perspektywie do narzuconego systemu polityczno- ideologiczno- aksjologicznego, który taką a nie inną mentalność współkształtował.
 W stosunku do poszukiwania przyczyn zewnętrznych rozkładu (spisek żydomasonerii tudzież innych „obcych", spisek elit polityczno-mafijnych
 [/b]



Czyli wszystko jasne!  :-) Już wiemy gdzie tkwią przyczyny wszelkiego zła i co mój Rozmówca pragnie w podtekście zasugerować.  8)


Proszę mnie znowu nie obdarowywać czymś, co stanowi tylko Pana subiektywne odczucia, które gdzieś tam pojawiają się w Pana głowie.
Nigdzie nie napisałem (choć może Pan tak myśleć), że głównym powodem zła jest Masoneria.
Takie twierdzenia to bardzo uboga, szara publicystyka i próba zrzucenia odpowiedzialności na kogoś.
Wystrzegam się takich populistycznych haseł, w której ''ofiara'' próbuje znaleźć winnego.
Dlatego skonstatuje : nie ma winnych i nie ma żadnego zła.
Jedynym błędem, jedynym grzechem ludzi (ludzkości) jest ignorancja   swojego nieocenionego bytu.
Próbujemy być wszystkim, tylko nie tymi, którymi naprawdę jesteśmy ! !
Zakamuflowany sposób życia i bycia istnienia na tej planecie, z czego nie zdaje sobie sprawy większość członków społeczeństa polega na - utożsamianiu się. ! - z czymś, lub kimś ..! ?

Jesteśmy zatem  Masonami, jesteśmy katolikami, jesteśmy Iluminatami, politykami, jesteśmy, biznesmenami, szefami, gospodarzami  itd.... tylko, te wszystkie rzeczy do nas tylko przynależą, skutecznie odzielając nas od własnej prawdy, własnej tożsamości, własnego świadectwa.

Jeżeli ktoś pisze - jestem Masonem i jeszcze próbuje to w różny sposób wyartykułować, udowodnić to i tamto, oznacza to, że : wątpimy w swoją wartość i potrzebujemy zewnętrznego punktu odniesienia. Innymi słowy, nie wierzymy, że możemy być całkowicie wartościowi, wolni, szczęśliwi i świadomi bez tych wszystkich rzeczy, które w swym uśpieniu i opętaniu wymyśliła sobie ludzkość.

Wymyśliła sobie jako substytut mentalności przetrwania.

A o tym uczą w akademickich progach z zakresu psychologii poznawczej człowieka.
W związku z powyższym moja wcześniejsza teza o ignorancji nie jest próbą obrażania kogoś, lecz jest próbą zrozumienia tego co należałoby by w końcu wyraźnie powiedzieć - nie jestem żadnym Masonem.Jestem przede wszystkim człowiekiem. A dopisywanie sobie rozmaitych etykiet do swojego życia i identyfikowanie się z jakimś ''ruchem społecznym'' świadczy wyraźnie o braku poczucie swojej wartości.
A o tym między innymi pisał dr.Nathaniel Branden w genialnej książce, która  nieomal, a otrzmała by nagrodę Nobla - ''Sześć filarów poczucia swojej wartości''.


Dziękuję za miłą rozmowę - nadajemy zupełnie na innych falach zatem wnioskuję, że szkoda tutaj tracić Pana i mojego czasu.

pozdr.

« Ostatnia zmiana: Luty 21, 2011, 01:25:52 wysłana przez MEM HEI SHIN »

Offline Aczek

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
    • Zobacz profil
Odp: Rozmowy z prof. Tadeuszem Cegielskim o masonerii
« Odpowiedź #11 dnia: Luty 21, 2011, 18:20:25 »
Cytuj
Dziękuję za miłą rozmowę - nadajemy zupełnie na innych falach zatem wnioskuję, że szkoda tutaj tracić Pana i mojego czasu.

Nie ma za co.  ;)
Cieszę się, że chociaż w tej ostatniej kwestii jesteśmy zgodni.  :-)

A co się tyczy eseju Agnosiewicza (wielkie dzięki za link), to chyba gdzieś w Twoim poście zgubiła się końcówka zdania. Wklejam całość (urwany fragment podkreślam):

"W obliczu degrengolady organizmu państwa, rozkładu etycznego w życiu publicznym i społecznym, pseudodemokracji bez społeczeństwa obywatelskiego i pseudokapitalizmu bez ducha przedsiębiorczego w społeczeństwie często spotyka się diagnozy tego stanu rzeczy odwołujące się do mentalności polskiej, a w dalszej perspektywie do narzuconego systemu polityczno- ideologiczno- aksjologicznego, który taką a nie inną mentalność współkształtował. W stosunku do poszukiwania przyczyn zewnętrznych rozkładu (spisek żydomasonerii tudzież innych „obcych", spisek elit polityczno-mafijnych itd.) analizy odwołujące się do mentalności polskiej wydają się najtrafniejsze."

Ostatni człon zdania, jak i dalszy, skądinąd interesujący wywód w tekście (m.in. na  temat "polactwa"), pozostawia bez wątpliwości, jakie jest prawdziwe stanowisko Mariusza Agnosiewicza w kwestii rzeczonych spisków etc.  8)

Pozdrawiam również.