Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: 1 2 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Podwodne światy  (Przeczytany 13918 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Radosław
Zaawansowany użytkownik
****
Wiadomości: 227




Zobacz profil Email
« : Listopad 19, 2010, 00:13:48 »


Wybrzeże Kuby, Japoni, dwa podwodne miasta u wybrzeży Indii - w tym Dvaraka, opisane w Wedach jako święte miasto Kriszny, zniszczone podczas starożytnej wojny atomowej, także dość dokładnie opisanej w Wedach.
Jezioro Titicaca i koniki morskie w słodkiej wodzie - wszystko w przyzwoitej jakości.
Czołowi przedstawiciele nurtu skupioego wokół alternatywnej historii Ziemi - występujacy w National Geographic dają trochę do myślenia, czy jesteśmy świadkami publicznego ujawniania kawałków naszej prawdziwej historii?
Niech kazdy sam oceni:
1.                                                                                                          2.
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=nQZFS9Hij0M" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=nQZFS9Hij0M</a> <a href="http://www.youtube.com/watch?v=klRbcEnLPbU" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=klRbcEnLPbU</a>
3.
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=XSkUbKAKCGA" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=XSkUbKAKCGA</a>

pozdrawiam

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 24, 2014, 16:01:27 wysłane przez Leszek » Zapisane
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1642


4357533

swietageometria.info swietageometria Leszko2012
Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #1 : Grudzień 18, 2010, 11:58:01 »


Piękne zdjęcia zatopionej budowli u wybrzeży Japonii zrobione przez ekipę rosyjskich płetwonurków.
Filmik komentowany jest po rosyjsku, ale warto to obejrzeć dla samych ujęć filmowych Uśmiech

Więcej fotek: http://www.grahamhancock.com/gallery/underwater/yonaguni.htm

Zobacz też w niniejszym wątku "Tajemnice Historii: Zatopione Piramidy Japonii"  - film z lektorem PL
http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,542.msg4885.html#msg4885


Lista odtwarzania: http://www.youtube.com/user/igorfrankenstein2#grid/user/0512123F334AF0B5

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 24, 2014, 15:47:21 wysłane przez Leszek » Zapisane

east
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Wiadomości: 615




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #2 : Grudzień 18, 2010, 12:20:33 »


Wycięte w monolicie wykrzyknik  Idealne proste, równoległe rowki, ściany .. coś niesamowitego. Nienaruszony stan od ponad 10 tys lat. A może i dłużej. W pewnym momencie tego filmu widać jakieś okrągłe głazy u stup "piramidy". Możliwe, że to były jakieś wykończenia , zwieńczenia szczytu.
Powstaje pytanie o to, czy całość filmowanego monolitu, to nie jest tylko czubek tego, czym jest cała zanurzona część wyspy. Ponieważ z innego, japońskiego filmu o Yonaguni ze zdjęć wynika, że spora część wyspy oderwała się kiedyś od oryginału i po prostu zapadła pod wodę. Albo odwrotnie - to co widać ponad lustrem Oceanu , to się wybrzuszyło, a reszta została pod wodą. W każdym razie ludzie nawet dzisiaj nie mają takiej technologii , aby wycinać w monolicie granitowym tak skomplikowane kształty. Z jednej potężnej , solidnej skały. Można by powiedzieć, ze góry nawet.
Niesamowite.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Maj 03, 2011, 11:49:54 wysłane przez Leszek » Zapisane

dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...
Radosław
Zaawansowany użytkownik
****
Wiadomości: 227




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #3 : Styczeń 06, 2011, 01:27:10 »


Wypowiedź użytkownika kpiarz z innego forum:

"
Archeolodzy konwencjonalni nie są w stanie podwazyć wieku monumentów w Yonaguni. Badanie radiowęglowe
w tym wypadku są dla nich niekorzystnie.Górną warstwę monumentów pokrywają algi, które jako materiał
organiczny poddano badaniom węgla C14. Ustalono,że algi liczą 6000 lat,a więc kamienna struktura musi być
starsza.
W pobliżu struktur kamiennych nie ma żadnych uskoków, ani usuwisk, linia brzegowa jest ciagła.W gre wchodzi
podniesienie sie poziomu morza. Można przyjąc,że początki budowli budowli podwodnej sięgają 9000 lat temu.

Pytanie. Jaka cywilizacja wybudowała Yonaguni, skoro na wyspach japońskich żyła kultura Yomon,znana z naj-
starszej ceramiki,ale żyjaca w epoce kamiennej i prowadząca półosiadły tryb życia ? W tym wypadku, jakże
wymowni zawsze uczeni milczą.

Źródło : Tajemnice podwodnych miast - Graham Hancock rozdz. Yonaguni.
"
http://www.paranormalne.pl/index.php?showtopic=25414

Polecam przejżeć link,jest kilka informacji o Dwarace, mitycznym mieście Kriszny które przestało być mityczne...

pozdrawiam

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Maj 03, 2011, 11:50:08 wysłane przez Leszek » Zapisane
east
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Wiadomości: 615




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #4 : Styczeń 07, 2011, 12:39:11 »


Czytałem właśnie o Dwarace w podanym przez Ciebie linku. Niesamowite miasto. Najlepsze z tego wszystkiego jest to, że podwodne miasta istnieją i nijak nie da się ich istnienia wytłumaczyć , że to naturalne formacje , które wyrzeźbiła woda. Co na to oficjalna nauka ? Jak zwykle w takich wypadkach "nabiera wody w usta" Uśmiech

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Maj 03, 2011, 11:50:30 wysłane przez Leszek » Zapisane

dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...
Radosław
Zaawansowany użytkownik
****
Wiadomości: 227




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #5 : Styczeń 07, 2011, 12:56:02 »


Czytałem właśnie o Dwarace

Po Troji to następny mit który ożywa.
W zupełnie innym świetle stawia to calą wiedzę przekazana w Wedach.

Cytuj
Najlepsze z tego wszystkiego jest to, że podwodne miasta istnieją i nijak nie da się ich istnienia wytłumaczyć , że to naturalne formacje , które wyrzeźbiła woda. Co na to oficjalna nauka ? Jak zwykle w takich wypadkach "nabiera wody w usta" Uśmiech

Oficjalna nauka lubi sobie stroić żarty.

Następny przyklład to Nan Madol, pozwolę sobie znowu na skopiowanie postu użytkownika kpiarz z forum www.paranormalne.pl :

"
Nan Madol jest, obok Yonaguni, kolejnym starożytnym miejscem, którym nie lubią się zajmować uczeni.
Trochę informacji o tych ruinach.

Wyspa Pohnpei leży ok.1600 km na płn.wschód od Nowej Gwinei. W płd.-wsch. części tej niewielkiej, wulkanicz-
nej wysepki znajduje się Nan Madol, ogromne megalityczne miasto o pow. 28 km2.
Szacuje się,że do budowy Nan Madol użyto ponad 250 000 000 ton pryzmatycznego bazaltu, z którego
wykonano od 4.000 000 do 5.000 000 kamiennych kolumn.
Bazaltowe bloki wydobywano, rozszczepiając skały na cztero-, pięcio-,lub sześciąkontne polana, których
użyto do budowy Nan Madol. Ociosywano je z grubsza, a potem luźno układano bez zaprawy czy cementu -
w przeciwieństwie do pieknie ustawionych i połączonych kamieni w kanałach. Te pryzmatyczne kolumny maja
zazwyczaj od 90 cm do 3,6 m długości, chociaż wiele może być nawet 7,5 m. Ich przecietna waga to ok. 5 ton,
ale wieksze ważą od 20 do 25 ton każdy.
Najlepiej zachowany budynek w mieście,znany jak Nan Dowas, to wysoka, kwadratowa, pusta, pozbawiona
okien wieża zbudowana z długich na 5 m szesciokątnych, czarnych bazaltowych kolumn. W płd.-wsch. boku Nan
Dowas znajduje się najwiekszy kamienny blok w całym mieście - kamień wazący nie mniej niż 60 ton.
Głębokość obszarów morza wokół Ponhpei,na których znaleziono zatopione kolumny i formacje z głazów
przekraczała 22,5 m. Obecnie zalane przez morze głazy, znajdowały sie na suchym lądzie ok. 12 000 lat temu.
Najwidoczniej kanały Nan Madol musiały zostać zbudowane długo po ustawieniu podwodnych kolumn i głazów, a
nastepnie zalane : 12 000 lat temu kanały znajdowały się 33 m nad powierzchnia oceanu. Wydaje się więc,że
Nan Madol powstało przed rokiem 10 000 p.n.e., wraz z tym , co teraz znajduje się na głebokości 33 m.

DATOWANIE OFICJALNE

W latach sześćdziesiatych,sponsorowana przez waszyngtońskie Smithsonian Museum wyprawa przybyła na
wyspę celem zebrania niezbitych dowodów o dziwnym mieście. Członkowie wyprawy posłużyli się radiochro-
nologią, zbadali wiek popiołów na dnie dołu ogniskowego i stwierdzili,że mają 900 lat. Na tej podstawie
okreslili wiek miasta na rok 1000 n.e.
W latach siedemdziesiatych Steve Athens,archeolog pracujacy dla Pacific Studies Institute w Honolulu
na Hawajach odkrył skorupy naczyń garncarskich, których wiek metoda termoluminescencyjną określono
na 2 tys. lat. Przesunieto to date powstania o ponad 1000 lat i wzbudziło wiecej wątpliwości, niz dawało
odpowiedzi.
Przede wszystkim naczynia garncarskie nigdy na Pohnpei nie były znane, tubylcy nie używali ich w
czasach, gdy przybyli tu Europejczycy.Do tej pory jest faktem,że żyją w chatach z trawy i nie wznoszą budowli
ze skał.

JAK BUDOWANO NAN MODAL ?

Sugerowano,że kamienie przywieziono z kamieniołomów turlając je na bambusowych kłodach lub
umieszczając je na tratwach zbitych z palm kokosowych, a potem spławiano na miejsce przeznaczenia.
Jednak jest mało prawdopodobne, aby tak wielkie kamienne bloki można było spławić na tratwie czy
kłodach bambusowych. Wyspa jest górzysta, nie sposób transportować po lądzie, a co wiecej, skały te
są poukładane na sobie na wysokości 10 lub więcej metrów.

LEGENDY I HISTORIA TUBYLCÓW

Wyspiarze opowiadają,że Nan Madol zbudowali bliźniacy Olisihipa i Olshopa, którzy przybyli na Pohnpei
z ojczyzny na zachodzie. Kiedy stwierdzili,że wyspa bedzie ich nową ojczyzną, zbudowali Nan Modal
za pomocą "latającego smoka" w ciagu jednego dnia.
Bliźniacy założyli pierwszą dynastię Saudeleur /czyli pan Deleuru - wczesna nazwa wyspy/. Jeden
z bliźniaków poślubił miejscową kobietę, z którą dał poczatek 12 pokoleniom Saudeleurów. Kolejni
Saudelerowie rzadzili mądrze i pokojowo aż do przybycia przodków współczesnych Polinezyjczyków.
Przybyszami dowodził wojowniczy wódz z południa Isokelekel, który zabił Saudemwohla, ostatniego
saudaleura. Było to łatwe zwycięstwo, ponieważ władcy Deleuru nigdy nie wojowali.Dynastia Isokelekela
przetrwała aż do współczesnej epoki i wygasła na krótko wejściem Pohnpei w skład Federacji Mikronezji
w 1991 r.
Częściowym potwierdzeniem mitów są japońskie wykopaliska z 1928 r, podczas których znaleziono
ludzkie szczatki, które wykazały,że należały do ludzi wyższych i silniejszych niz obecni mieszkańcy.


Opracowano na podstawie książek :

Tajemnica najstarszej kultury na ziemi - Frank Joseph
Zaginione miasta Lemurii i wysp Pacyfiku - David Hatcher Childress
"





...Czyli mamy masę równa jakichś 40 Wielkim Piramidom.
Zakładając że tubylcy byli tak zorganizowani i szybcy jak Egipcjanie (wg oficjalnych bredni) i przyjmujac że rozpoczęli budowę 1000 lat temu, tak jakby chcieli nasi bajarze/naukowcy - powinni właśnie kończyć budowę Duży uśmiech

http://www.paranormalne.pl/index.php?showtopic=25453
 

pozdrawiam

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 24, 2014, 15:55:19 wysłane przez Leszek » Zapisane
Adaś
Aktywny użytkownik
***
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 73


2680916

http://www.facebook.com/a
Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #6 : Maj 03, 2011, 00:27:54 »




Nan Madol 6°50'40″N 158°20'10″E

 Nazywane też Wenecją Pacyfiku, grupa 92 małych, sztucznych wysp połączonych siecią kanałów, położonych na Pohnpei. Słyszeliście o takim miejscu? Mając Discavery i inne tego typu programy. A teraz najlepsze, całość to ok, i tu UWAGA 250 000 000 TON bazaltu, ułożonego na rafie koralowej. Każdy z takich "bloczków" to ok 25 ton. Są i 65-tonowe. Dziś nawet nie ma pomysłu jak w takim terenie można podnieść coś takiego. Były prowadzone próby, które zakończyły się niepowodzeniem. Całość znajduje się różnych głębokościach; 31,6 m 25 m 6,6 m 3 metrów. Czyli budowla była zbudowana, a może jej początek. Gdy ocean w tym miejscu był o ok 32 m niżej. To jest ok 12 000 lat temu. Ciekawostką jest jeszcze niezywkłe położenie Pohnpei. Znajdują się mniej więcej w połowie drogi między Hawajami a Filipinami. Po przepłynięciu około 9332 km przez środek Pacyfiku od 20 stopnia długości geograficznej północnej, północny prąd równikowy nagle dzieli się na dwa inne, północny i południowy, między Kosrae i Pohnpei. Ten podział jest wazny, bo daje początek wielkim sztormom. Czyli jak to mówią pod latarnią najciemniej. Cylkony nie uderzają w tą wyspę bo tam powstają. Kolejną ciekawostką jest to iż wszystkie te bazaltowe głazy emitują dziwne pole elektromagnetyczne. Kopasy tam wirują jak szalone. Może ten fakt sam w sobie może nie być dziwny. Skała może być naładowana. Lecz jeżeli dodać, że pewien naukowiec Joseph Newman odkrył, że na powstawanie huraganów ma wpływ pole elektromagnetycze, a w drugiej kolejności gorąco. To już to się robi ciekawe. I pytania same się cisną; kto to zbudował ponad 12 000 lat temu? Do czego miało słuzyć? (nie znaleziono na tych wyspach nic bo świadczyło, że tam tętniło życie, przedmioty domowego uzytku). Jak to zostało zbudowane? 250 000 000 ton bazaltu wykrzyknik! tu nawet śmieszne teorie z Egiptu o dużej ilości robtników odpadają bo to dość mała wyspa.

 Polecam książkę "Tajemnice najstarszej kultury na ziemi" Frank Joseph.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 24, 2014, 15:49:35 wysłane przez Leszek » Zapisane

Misy dźwiękowe, gongi, Joga, Masaż, Reiki, NLP, Silva .. Ciągle się rozwijam.
Adaś
Aktywny użytkownik
***
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 73


2680916

http://www.facebook.com/a
Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #7 : Maj 03, 2011, 12:26:22 »





HAARP z przed 12 000 lat?
O to co napisał Frank Joseph
Cytuj
W Nan Madol i Insaru z milonów ton namagnetyzowanego bazaltu zbudowano wielkie ogrodzenia, wieże, mury, pokoje i kanały. Sztuczne jeziora były zapełnione rybami, które najprawdopodobniej należą do gatunku węgorzy elektrycznych. Jeden taki gatunek Electrophorus electricus, może wytworzyć do 650 wolt. Niewykluczone że wszystkie sztuczne stawy, jeziora i kanały początkowo miały być wypełnione tysiącami tych stworzeń. Stanowiłyby one potężne, choć nieregularne źródło energii, które mogłoby kontaktować się z geopiezoelektrycznością Pohnpei przez wodoszczelne "trumny" (tylko tak z nazwy, nigdy nie odnaleziono szczątków ludzkich - własne) znalezione przez japońskich archeologów w Domu Umarłych. Platyna, której wykonano pojeniki, ma wysoką temperaturę topnienia i wyjątkowy opór właściwy, co sprawia, że jest używana do wyrobu eletrod poddawanym wysokim temperaturom. Platynę umieszcza się w kontaktach elektrycznych i w miejscach, gdzie zachodzą wyładowania iskrowe, ponieważ jest odporna zarówno na wysokie temperatury, jak i na chemiczne oddziaływanie łuków elektrycznych. Innymi słowy, użycie platyny w silnych polach elektrycznych zmiejsza akumulację energii i w ten sposób uniemożliwia wybuch lub stopnienie danego przemiotu. Znalezienie w Nan Madol platyny - a zwłaszcza prehistorycznych artefaktów wykonanych z tego rzadkiego materiału, cenniejszego niż złoto - jest tym bardziej niezwykłe, że nawet nie wiedziano o jej istnieniu, aż hiszpański matematyk Antonio de Ulloa i brytyjski geolog Charles Wood zebrali pierwsze rozpoznawalne próbki z Ameryki Południowej w 1741 roku.
Dodam tu, że najbliższe złoże znajduje się o 3539 km na południowy zachód, na Borneo.

 Electrophorus electricus




Cytuj
Nan Madol nigdy nie było miastem, na pewno nie w potocznym znaczeniu. To raczej rodzaj siłowni zbudowanej przez przodków Pohnpejan, którzy dostarczali siłej roboczej, a która pracowała pod kierukiem cudzoziemskich saudeleurów. I rzeczywiście, Nan Madol w niczym nie przypomina z wyglądu żdnej innej niezamieszkanej metropolii na świecie. Surowe, niczym nieozdobione mury i brak budowli o charakterze publicznym - to wskazuje na miejsce stworzone dla czegoś odmiennego od obrzędów i rytuałów dokonywanych w ośrodku religijnym.

A oto jak mogła działać ta siłownia. Kiedy tropikalny sztorm wszedł we wczesne stadium rozwoju w 482-kilometrowej strefie, rozciągającej się od Pohnpei do Kosrae, rozpoczynał narastający rezonans z wieloma milionami ton wzajemnie się uzupełniającego zmagnetyzowanego bazlatu na wyspach w dole. Kiedy przyszły tajfun osiągnął pewną moc, jego rozdęta energia była przyciągana i łączyła się z energiami, nad którymi się przemieszczał. Stacje odbiorcze na Nan Madol i Insaru tworzyły biegunowość, podobną do dodatnich i ujemnych biegunów suchego ogniwa akumulatora. W pewnym punkcie maksymalnej koncentracji energii w granicach tej biegunowości następowała wymiana elektromagnetycznych. W efekcie sztorm był "powstrzymywany" dzięki spowodowaniu dielektrycznego przebicia (według Tesli) w jego eletromagnetycznym jądrze. Chmury burzowe nagle wyładowały się gwałtownej ulewie a potem rozpraszały.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

Misy dźwiękowe, gongi, Joga, Masaż, Reiki, NLP, Silva .. Ciągle się rozwijam.
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1642


4357533

swietageometria.info swietageometria Leszko2012
Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #8 : Czerwiec 03, 2011, 19:23:07 »


Niesamowite odkrycie na miarę mitycznej Atlantydy
2011-06-02


Informacje o odkryciu legendarnej Atlantydy nie są może "chlebem powszednim", ale przynajmniej raz do roku pojawiają się sensacyjne wiadomości dowodzące, że wreszcie udało się odnieść sukces. Tymczasem hinduscy naukowcy donieśli o dokonaniu odkrycia, które jest nie mniej elektryzujące od pojawiających się regularnie wieści o rzekomym namierzeniu Atlantydy.

Tym razem naukowcy natrafili na ślad niezwykłej - liczącej ponad 200 km - struktury, która znajduje się na dnie wzdłuż Wybrzeża Konkan w Indiach. Przypominająca ścianę konstrukcja w niektórych miejscach rozciąga się nieprzerwanie na długości nawet 24 kilometrów, obejmując swoim zasięgiem takie miasta, jak Shrivardhan i Vengurla. Tajemnicza budowla ma 2,7 m wysokości i 2,5 m szerokości. Zdaniem archeologów, może stanowić pozostałości po cywilizacji, która zamieszkiwała ten obszar 8 tysięcy lat temu - poinformował serwis DNA India.

"Budowla nie zachowuje ciągłości na całej długości 225 kilometrów z Shrivardhan do Raigad, ale jest jednolita" - powiedział dr Ashok Marathe z Deccan College w Pune. "Udało się ją odnaleźć 3 metry poniżej obecnego poziomu morza. Została zbudowana w starożytności na piasku plażowym, który posłużył jako podłoże dla całej konstrukcji. Uwzględniając jednolitość obiektu, oczywistością staje się stwierdzenie, że został on wzniesiony przez człowieka, a nie jest dziełem natury".

Zakrojone na wielką skalę prace archeologiczne, których zwieńczeniem jest ogłoszenie informacji o niezwykłym znalezisku, trwały od 2005 r. Eksperci zastanawiają się w tej chwili, jaki wpływ na dokonanie odkrycia miało katastrofalne tsunami z 2004 r. Na pierwsze ślady niezwykłej budowli naukowcy natrafili zaraz po tym, jak niszczycielska fala tragicznie doświadczyła mieszkańców Azji. Potem, podczas prowadzonych przez naukowców badań, mających na celu oszacowanie wpływu tsunami na zachodnie wybrzeże Indii, mieszkańcy zaczęli donosić o położonych pod wodą obiektach.

Wg archeologów, ściana została wzniesiona przez cywilizację żyjącą 6 tysięcy lat p.n.e. Prawdopodobnie ludy zamieszkujące wtedy tamtejsze tereny zmobilizowały się i o wspólnych siłach wzniosły ścianę, która miała stanowić formę falochronu. Przy okazji najnowszego odkrycia nie mówi się oczywiście o Atlantydzie (teoretycznie nie pozwalają na to współrzędne geograficzne, pod którymi ukryte jest nowe znalezisko), ale skojarzenia ze słynną osadą spoczywającą na morskim dnie u wielu osób nasuwają się same.

Zgodnie z opisem Platona, Atlantyda była bajeczną wyspą znajdującą się nieopodal Słupów Heraklesa, jak nazywano niegdyś Cieśninę Gibraltarską. Cudowne miejsce zamieszkiwane było przez doskonale rozwiniętą cywilizację. Wszystko zostało jednak zniszczone przez trzęsienia ziemi i powodzie.

Ostatnie rewelacje o znalezieniu Atlantydy pojawiły się 2 lata temu, zaraz po wprowadzeniu przez Google usługi "Google Ocean", która pozwala na przeglądanie dna morskiego. Jeden z użytkowników, korzystając z mechanizmu oferowanego przez korporację, trafił wtedy na ślad prostokątnego pola, w ramach którego dostrzec można było sieć dróg i połączeń. Szybko okazało się jednak, że owe ślady to jedynie odwzorowanie trasy, po której poruszała się łódź w czasie zbierania danych batymetrycznych.

Zdjęcia satelitarne pokazujące odkrycie. Uwaga, link kieruje do innego serwisu!
 http://www.dnaindia.com/mumbai/slideshow_photos-8000-year-old-advanced-civilisation-in-konkan-coast_1547920-1#top

Źródło:
http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,Niesamowite-odkrycie-na-miare-mitycznej-Atlantydy,wid,13471756,drukuj.html

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

Strony: 1 2 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS