Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Kephalaia Proroka księga Manicheizmu  (Przeczytany 2017 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Michał-Anioł
między niebem a piekłem
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1338


Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym



Michał Anioł
Zobacz profil WWW
« : Grudzień 09, 2010, 23:46:42 »


Kephalaia Proroka
Tyczące trzech ciosów zadanych nieprzyjacielowi
w imię Światłości.


Mani (216-276) Twórca manicheizmu, religii światłości, będącej w wiekach średnich alternatywą dla pogrążającego się w instytucjonalizacji chrześcijaństwa.

 
Oto fragment dzieła Kephalaia, przypisywanego Maniemu, spisanego w oryginale w języku partyjskim.

Obrócił się ponownie i rzekł:
 
Ciemność, czyli Nieprzyjaciel, otrzymał od Światłości trzy ciężkie ciosy i cierpiał trzy wojny i grożące niebezpieczeństwa w owych trzech wojnach.

Pierwszy cios: Został usunięty ze środka i oddzielony od swego Kraju Ciemności, skąd przybył. Został zwyciężony w pierwszej wojnie i pojmany, i związany przez Żyjącą Duszę.

Drugi cios: Oto czas, kiedy jest rozkładany i roztapiany w wielkim ogniu, a i niszczony, i unicestwiany z obrazów, które są wszystkimi rzeczami, w jakich istnieje, i zakuwany w kajdany stosowne do jego pierwotnej postaci, i tak oto stanie się on tym, kim był u samego początku.
 
Trzeci cios, który uderzy w Nieprzyjaciela, jest ustanowieniem końca, i samiec jest oddzielony od samicy. Samiec zostanie przykuty łańcuchem w bolos [stosie], ale samica będzie rzucona do grobu . On będzie podzielony na części [.....] kamień w ich środku wszystkich pokoleń i wieczności.
 
Oto jest sposób, w jaki Nieprzyjaciel będzie skrępowany, w ciężkiej i bolesnej niewoli, z której nie ma wyjścia, nigdy. Udało im się oddzielanie go i rozdzielili go na całą wieczność.
 
Dla tej przyczyny mówię do moich umiłowanych: Słyszcie me słowa, które wam ogłaszam. Trzymajcie się mocno czynów życia!

Znoście prześladowania i pokusy, które będą przychodzić na was, wzmacniajcie siebie poprzez przykazania, które wam dawałem, abyście mogli uniknąć drugiej śmierci i owych ostatnich więzów, w których nie ma żadnej nadziei życia, i byście mogli uniknąć złego końca zaprzeczających i bluźnierców, którzy widzieli prawdę na swe własne oczy i odwrócili się od niej. Ci pójdą w Miejsce Kaźni, gdzie nie ma ani dnia życia. Bowiem jaśniejąca Światłość będzie ukryta dla nich, i od tamtej godziny już nie będą jej widzieć. I wiatr i powietrze będą im odjęte, i zostanie sprawione, że od owej godziny nie otrzymają ich tchnienia życia. Woda i rosa będą im odjęte i nigdy ich ponownie nie pokosztują.
 
Pozdrowienie wszystkim, którzy uniknęli końca grzeszników i zaprzeczających, i ruiny która stawia ich w obliczu ukrywania się przez całą wieczność!


http://www.gnosis.art.pl/e_gnosis/aurea_catena_gnosis/mani_kephalaia_proroka.htm

Słodkie Nauczanie Bezgrzesznego.
Apokryficzny List apostolski do Mar Ammo,
przypisywany Maniemu


 ... A gdy ktoś uderza cię, nie oddawaj mu uderzenia. A gdy ktoś nienawidzi ciebie, nie odpowiadaj mu nienawiścią. A gdy ktoś żywi ku tobie zawiść, nie odwzajemniaj ze swej strony zawiści. A gdy ktoś złości się na ciebie, mów z nim zawsze uprzejmie. I nie czyń sam tego, czego nie cierpisz u innych. Raczej winniśmy znosić zniewagi i inne obelgi ze strony zwierzchników, tych, którzy są nam równi i nam podległych; nikt nie może sprawić, że cierpliwy denavar [pobożny] się zachwieje — choćby i nieznacznie. To jakby ktoś rzucał kwiatami w słonia. Albo jakby krople deszczu padały na kamień; krople deszczu nie potrafią roztopić kamienia. Podobnie też, zniewagi i obelgi nie powinny powodować, że cierpliwy denavar zachwieje się — choćby nieznacznie.

 

Są momenty, kiedy denavar powinien trzymać się wysoko jak Góra Sumeru. I są momenty, kiedy denavar powinien objawić się jako uczeń, i momenty, kiedy powinien objawić się jako nauczyciel, bądź jako służący, bądź jako pan.
Podobnie, w tych grzesznych czasach, czysty denavar powinien zasiadać w pobożnej medytacji [andesisn] i winien odwracać się od grzechu i rozwijać to, co dobre.

 

[....... — pewna liczba wierszy nieczytelna]

 

I ja, Mar Mani, jestem owym bezgrzesznym [nag], kto pisze te słowa, ty zaś, Mar Ammo, jesteś tym, do kogo piszę. I on, którego imię jest Akundag jest Arymanem (Diabłem). Mówiłem te słowa tak, by każdy, kto zwraca na nie uwagę, słuchał ich uważnie. Dla każdego, kto słyszy i wierzy im, i zatrzymuje je w umyśle, i służy poprzez pobożne czyny, znajdzie wybawienie od tego cyklu odrodzeń, i będzie wyzwolony od swych grzechów. Albowiem ja, Mar Mani i ty, Mar Ammo, i wszyscy tamtych ludzi dawniej jak również wszyscy szczęśliwi, którzy ponownie narodzili się w tych czasach, a także i ci, którzy narodzą się znów w przyszłości, zostaną uratowani od tego cyklu odradzania poprzez ten obyczaj i pokorę. Bowiem w tym cyklu odrodzeń (tego życia) nie ma nic dobrego poza zasługą gromadzoną przez ludzi zrozumienia i ich pobożnymi czynami. Ci którzy postępują za mną, Mar Manim, i pokładają swe nadzieje w Bogu Ormuzdzie i chcą czystych i prawych wybrać swymi przewodnikami, ci są jedynie uratowani i znajdują zbawienie od tego cyklu odradzania i dostąpią wiecznego odkupienia.
 

Tu kończy się słodkie nauczanie bezgrzesznego.

 

Przełożył Lech Robakiewicz

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!

www.imaginarium.org.pl
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS