Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: 1 2 3 4 »   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Historia Polski i Słowian  (Przeczytany 18333 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
barted
Użytkownik
**
Wiadomości: 25



Zobacz profil
« : Grudzień 13, 2010, 06:39:23 »



Wielu z nas nieustannych "poszukiwaczy" analizowało alternatywne koncepcje dla historii świata. Wiele rzeczy jest dziwnych i niespodziewanych także jeśli chodzi o historię Polski i szerzej Słowian.


W kolejnych postach pozwolę sobie kontynuować temat.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Grudzień 13, 2010, 17:06:26 wysłane przez Leszek » Zapisane
barted
Użytkownik
**
Wiadomości: 25



Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Grudzień 13, 2010, 06:50:40 »


Budowniczy III Wielki ?
Źródło: http://uleszka.uprowadzenia.cba.pl/webacja/warownie/kazimierz.htm

Polecam także cały serwis uleszka http://uleszka.uprowadzenia.cba.pl/webacja/tematy.htm

Przekopiowuję najciekawsze według mnie fragmenty. Polecam przeglądać jednak bezpośrednio na stronie z uwagi na dużą liczbę ilustracji.

Cytuj
Polska, a właściwie dzisiejsze ziemie zamieszkane przez Polaków są usiane pozostałościami po przodkach je zamieszkujących. Zdołałem wyłuskać ponad czterysta obiektów noszących miana warowni, twierdz, zamków, pałaców, dworów itp, a to dzięki nietypowej publikacji wydanej bodaj w latach 80-tych ubiegłego stulecia przez Państwowe Przedsiębiorstwo Wydawnictw Kartograficznych w formie mapy "Zamki w Polsce", gdzie część opisową opracowali panowie - Józef Matusik i Jerzy Miszalski. Zainteresowany byłem najstarszymi budowlami tego typu, a szczególnie budowanymi w wiekach od X do XV czyli polskim średniowieczem, bo przedtem nie było tu nic oprócz hord wałęsających się po lasach i mieszkających w ziemiankach. Podobno..., bo ruiny mówią, że w początkach naszej państwowości wcale nie ustępowaliśmy zachodowi i co ciekawe też potrafiliśmy budować nawet na bagnach.

Zacznę od suchej statystyki, jako wyznacznika naszych czasów. Otóż wedle historyków wspomaganych archeologami od XIII do XV wieku na ziemiach naszych powstało około 359 zamków, z których inwestorem 43 był Kazimierz Wielki, 51 Krzyżacy, a 75 nie posiada ani ojca ani matki czyli albo zbudowali aniołowie (wersja angielska) lub diabli nadali (wersja polska). Reszta (180), to dzieła pomniejszych lokalnych książąt lub rodów. Najpopularniejszym budulcem jest kamień - 105 obiektów, potem cegła - 76, a kamienno-ceglanych naliczyłem -39. Z czego zbudowano 139 obiektów trudno ocenić, bo z reguły są w imię rekonstrukcji zapacykowane konserwatorskim tynkiem. Z konserwacją nie ma to nic wspólnego, a raczej z odbudową na tzw. nosa, a celem jest wytrącenie argumentów zadającym "głupie" pytania. Inna statystyka dotyczy ich obecnego stanu.

Powszechne mniemanie, że za zniszczenie zabytków jest odpowiedzialna II wojna światowa nie znajduje potwierdzenia. Ostatnia wojna zniszczyła ich tylko 8, natomiast rekordową liczbę zniszczeń odnotowali Szwedzi, odpowiedzialni za zniszczenie 57 obiektów, drugim w kolejności czynnikiem odpowiedzialnym za ruinę jest opuszczenie zamku i samozrujnowanie - 48 obiektów, pożary (samoistne lub wzniecone) - 21, 11 ruin zawdzięczamy Husytom, a 22 zostało rozebrane lub zniszczone przez mieszczan. Jaki był cel takich rozbiórek czy celowych zniszczeń? Ano taki sam jak egipskich - gniew ludu. Po dokonaniu obliczeń, do dziś winno funkcjonować 168 obiektów, z których lwią częścią przez okres PRL-u "opiekowały" się PGR-y i Gminne Rady Narodowe, a nieliczne tylko pełniły funkcję bibliotek, muzeów czy reprezentacyjnych apartamentów władzy (z reguły te najmniej zniszczone i łatwiejsze do zaadoptowania).

Cytuj
Za przykład podam tylko kamienno-ceglany zamek w Chęcinach, gdzie praca badawcza ograniczyła się tylko do wysprzątania terenu i uznania go za obiekt zabytkowy chyba tylko po to, by okoliczna ludność nie uznała go za hurtownię taniego i doskonałego budulca. Każdy, kto choć raz był w tym zamku musiał zauważyć, że prace konserwatorskie ograniczono tylko do zabezpieczenia murów przed nasiąkaniem, natomiast nie odkopano wnętrza samego zamku spod zwałów ziemi. Do dziś nie wiadomo co kryje się od powierzchni ziemi po fundament. Bardzo możliwe, że u nas podobnie jak w zachodnich zamkach, podworce zamkowe były wyłożone kamieniami, co już jest wskazówką do jakiej głębokości należy machać łopatą.

Cytuj
Oglądając rozmieszczenie zamków na terenach dzisiejszej Polski daje się zauważyć pewną prawidłowość. W Polsce północno-wschodniej spotykamy zamki budowane przeważnie z cegły, natomiast na terenach południowo-zachodnich w przewadze są zamki budowane z kamienia. Jest to byc może związane z występowaniem i pozyskiwaniem surowca budowlanego, a także z jego transportem na miejsce budowy, ale może też być związane z poziomem techniki budowlanej w danym okresie. Nie jest to regułą, bo i wśród ceglanych budowli znajdują się kamienne i odwrotnie, jednak charakterystyczne jest, że kamienny budulec spotykamy najczęściej w najstarszych budowlach sakralnych istniejących do dzisiaj na naszych terenach - jak w Tumie pod Łęczycą gdzie znajduje się nie wykorzystywana dziś do niczego, ziejąca przeraźliwą pustką kolegiata romańska. Także wiele zamków budowanych z cegły stoi na potężnych, kamiennych fundamentach. Są też obiekty kamienno-ceglane mogące sugerować, że część ceglana została dobudowana. Przykładem tego mogą być zamki w Chęcinach i w Olsztynie pod Częstochową, a poza naszymi granicami zamek w Trokach czy Hammershus na Bornholmie. Ogólnie, kamienne budownictwo pokrywa się z zasięgiem tzw. "wpływów celtyckich" na terenie dzisiejszej Polski.

Cytuj
Kazimierz III zwany Wielkim, który panował w latach 1333-1370, został okrzyknięty przez historyków największym budowniczym w dziejach Polski. Jeden z największych strategów politycznych ówczesnych czasów wybudował najwięcej warowni, zamków i strażnic niż ktokolwiek w historii naszej państwowości. Zastał drewnianą, a zostawił murowaną - tak brzmi slogan wpajany wszystkim Polakom od maleńkości. Tak nam weszło to w krew, że nikt na poważnie nie jest w stanie podważyć tej maksymy, bo zostanie oskarżony o zdradę stanu. Pierwszy kaganiec jaki założyli nam historycy, to rok 966 i od niego zaczyna się "prawdziwa" historia Polski. Jeśli tak, to nie ma innych ram czasowych dla wszystkich zbudowanych w Polsce obiektów i to zgodnie z ideą postępu technicznego - najpierw budowle ziemne, potem drewniane i na końcu kamienne i ceglane.

Problem jest w tym, że jak zwykle trudno ustalic kolejność, co było pierwsze - jajko czy kura. Wszakże już kamienne budowle istniały za Mieszka I na Ostrowie Lednickim, a przed nim budowaliśmy ponoć tylko grody ziemno-drewniane z typowo "polskimi" hakami wałowymi, jak ten w Gnieźnie. Gdzie w tym układzie umieścić przedchrześcijańską rotundę z Wawelu, Cieszyna czy Gromnika? Na Ostrowie Lednickim kamienne otoczaki, a na Wawelu surowy, łupany kamień. Czy "salomonowym" wyjściem jest ogłoszenie, że chrzest przyjął tylko Mieszko i jego drużyna, a reszta tkwiła w pogaństwie i budowała jak chciała i co chciała? Chyba nie. Rotunda jest bardzo popularną budowlą ale w kręgu chrześcijaństwa bizantyjskiego, a nie rzymskiego i to nie przypadek, że zachowały się na południu Europy, gdyż przedłużeniem polityki Rzymu na wschodzie były Niemcy nie zainteresowane tamtym rejonem. Czy nasze pogaństwo miało charakter bizantyjski? Prawdopodobnie tak. I dlatego zostało zburzone, spalone lub zamurowane. Ręce Rzymu nie zdążyły tego zrobić w Dalmacji, na wschodzie czy w samym Bizancjum i dlatego tam mają dłuższą i bogatszą historię.

Kazimierz III objął tron Polski w roku 1333 po śmierci ojca Władysława Łokietka w dość nieciekawej sytuacji politycznej. Oczy króla skierowane były na Ruś Halicką, gdzie opustoszał tron po śmierci Trojdenowicza z rodziny Piastów (zapora przed Tatarami). By zabezpieczyć się od strony krzyżackiej, Kazimierz zawarł z nimi pokój oddając całe Pomorze Gdańskie w zamian za Kujawy i Ziemię Dobrzyńską. Umożliwiło mu to wyprawę na Ruś Halicką, gdzie zajął Lwów, Halicz, Chełm, Brześć i Włodzimierz, co znów spowodowało konflikt z Litwą walczącą o wpływy na Rusi. Jest ciekawe, że książęta śląscy będący podówczas lennikami króla czeskiego nie wykazywali zaborczych intencji wobec Polski, a pomimo to król buduje szereg kamiennych zamków na granicy ze Śląskiem, a ze strony największego wroga - Krzyżaków - zaledwie dwa - w Złotorii pod Toruniem i w Kruszwicy. Od strony Brandenburgii Polski broni tylko gród w Poznaniu, a od Litwy żaden. Czy to nie jest co najmniej dziwne? Dlaczego, jako ponoć wybitnie dalekowzroczny strateg, nie zabezpieczył się od północy gdzie urastał w siłę największy wróg Polaków - zakon krzyżacki? Dlaczego jako strateg nie zbudował sieci zamków broniących serca królestwa w oparciu o Wisłę? Owszem zbudował, powie ktoś. Tak, ale dziwnym trafem większośc na prawym brzegu Wisły, a więc od strony potencjalnego najeźdzcy, zamiast na lewym gdzie pierwszym pasem obrony byłaby sama Wisła.

Spójrzmy zatem szerzej. Od ujścia Wisły po jej prawej stronie znajdujemy zamki krzyżackie, kazimierzowe i niekazimierzowe. Tu widać jakąś myśl strategiczną, ale nie Kazimierza Wielkiego. Ktoś budował swą linię obronną w oparciu o największą rzekę i wnioskować można, że miała to być obrona przed inwazją z zachodu. Kogo i przed kim? Podobnie ma się rzecz z zamkami tworzącymi linię obrony na Odrze. Kto i kiedy zatem budował, skoro według uczonych w głąb historii już tylko drewno i ziemia? Rzecz ciekawa, którą można zaobserwować to ta, że największe skupiska zamków znajdują się po lewej stronie Odry oraz na... dzisiejszej Warmii i Mazurach.

Kazimierz Wielki sygnował swym nazwiskiem (wedle historyków) budowę co najmniej 43 zamków (Jasienica wspomina o 53). Panując 37 lat musiał organizować i opłacać budowę ponad jednego zamku rocznie. Czy średniowieczna Polska była aż tak bogata? Jak wiemy nie ma dwóch jednakowych zamków, a zatem projektantów musiało być więcej niż jeden. Gdzie zatem mieściły się kazimierzowe biura projektów? Gdzie pozyskiwano kamienny budulec i jaką siłę stanowił cech wysoko wykwalifikowanych kamieniarzy? Gdzie znajdowały się cegielnie produkujące ogromne ilości cegły na potrzeby budowy? Z ruin widać, że nie był to ręczny wyrób, czyli tzw. palcówka, a kilka rodzajów cegieł łącznie z długimi i płaskimi spotykanymi między innymi w rzymskim koloseum. Gdzie w końcu zachowały zapiski o tak praco- i finansowo chłonnych przedsięwzięciach gospodarczych króla, które niewątpliwie kosztowały krocie królewski skarb? Nie ma, po prostu nie ma. Ani słowa w kronikach, a przecież już umieliśmy pisać. Jest za to autorytatywne stwierdzenie historyków - zastał drewnianą, zostawił murowaną. I jest to zwykłe (choć efektowne medialnie) naukowe minięcie się z prawdą. Kazimierz Wielki nie zbudował żadnego zamku. Odziedziczył schedę po ojcu, na którego ziemi od wieków niszczały ruiny. Mógł je co najwyżej podremontować lub coś dobudować, by zapewnić je zamieszkującym w miarę możliwą egzystencję. Mógł uzupełnić mury obronne, by stanowiły jako taką ochronę dla załogi. Mógł zrobić tylko to, na co pozwolił mu stan skarbca, ilość posiadanych specjalistów i stan techniki w średniowiecznym państwie. I tylko tyle. Był Wielki, bo uchronił Polskę od zejścia w historyczny niebyt. I za to mu chwała.

Cytuj
Stolica Kazimierzowa - Kraków, także stoi na potężnych kamiennych fundamentach i zapewne budowana była na długo przed tym nim pierwszy Piast zasiadł na wawelskim stolcu. Co ciekawsze - im sięgniemy niżej tym oglądamy większe i doskonalej obrobione bloki kamienne. Z jak wielkich zatem elementów wykonane są fundamenty wawelskich budowli? Niestety nie ma zdjęć, a miejsca, do których ma dostęp zwyczajny turysta zostały pięknie wytynkowane zasłaniając budulec. Przykładem może być krypta katedry wawelskiej, gdzie pochowano najznamienitszych Polaków. Pozostałe miejsca są skrzętnie skrywane przed obcym okiem za tabliczkami - "obiekt nie do zwiedzania", "prace konserwatorskie" itp.

Jaka zatem nacja jest autorem podwalin Kazimierzowej stolicy? Kiedy żyli ludzie budujący na wawelskim wzgórzu i w samym Krakowie? W IX, X, XI czy XII w.? Kto w tych wiekach umiał tak doskonale obrabiać kamień, transportować go i precyzyjnie umieszczać na miejscu budowy? Jakich narzędzi używano w obróbce i przy budowie? Technika średniowiecza tego nie mogła zapewnić, bo takiej wtedy nie było.

Cytuj
Historycy podjęli próbę zrekonstruowania pierwotnej wersji katedry na Wawelu i proszę zobaczyć co wyszło - różniąca się tylko w szczegółach (i trochę większa) kolegiata w Tumie pod Łęczycą. Przypadek czy dowód na to, że na terenach Polski budował ktoś na długo przed naszą oficjalną historią?

Cytuj
Budowle krzyżackie łączone są zwykle z wykorzystaniem cegły i dlatego na początek przypomnę stanowisko historyków w rzeczonej sprawie. Z cegłą mamy już do czynienia w starożytnej Mezopotamii, gdzie ponoć wytwarzano ją z mułu rzecznego i słomy, susząc następnie na słońcu. Jak taka cegła nie rozsypała się pod ciężarem wysokich murów Babilonu nie mogę zrozumieć, bo ponoć cegła wypalana to wymysł dopiero IV w. pne. Rzymianie cegłę zaczęli wytwarzać w przydomowych warsztatach w II w. ne., co nie przeszkodziło im zbudować kolosseum już wiek wcześniej. Duże ilości cegły, a więc produkcję na skalę przemysłową zaczęto dopiero w XIX w. i tu napotykamy pierwszy problem - skąd w średniowieczu pozyskiwano cegłę na budowę takiej ilości zamków? Drugim problemem jest zaprawa murarska. Otóż jak głosi legenda, a za nią powtarzają poważni historycy - siła średniowiecznej zaprawy była uzależniona od drobiu, a szczególnie od wydajności niosek, gdyż jak wiadomo Krzyżacy do zaprawy dodawali ogromne ilości kurzego białka. Nie byli w tym odosobnieni - most Karola w Pradze stoi do dziś dzięki czeskim kurom, a im dalej na zachód tym zaprawy były bardziej "specyficzne", gdyż tam oprócz białka do zaprawy dodawano nawet ludzką krew. Nikt jeszcze nie wpadł na prosty i zarazem genialny pomysł by zbadać taką zaprawę w najzwyklejszym laboratorium chemicznym oraz ogłosić jej skład światu, tym bardziej, że białko jako związek organiczny powinno dać się datować nawet niedoskonałą metodą promieniotwórczego węgla.

Cytuj
Wszyscy wiedzą zapewne, że Malbork jest największym kompleksem zamkowym na świecie (tak, bo co prawda francuskie Carcassonne jest większe, ale jest kompleksem miejskim i do tego zbudowanym z kamienia). Malbork stał się stolicą Krzyżaków nie od razu. Początkowo Krzyżacy budowali na ziemi dobrzyńskiej, potem jakiś czas mieszkali w Zantyrze i dopiero w roku 1272 rozpoczęli budowę zamku w Malborku i wedle historyków zamek wysoki postawili w ciągu 7 lat(sic!). Sprawa jest o tyle ciekawa, że budowano w terenie otoczonym przez bardzo nieprzychylnie nastawione Pomorze Gdańskie, Polskę, Prusów i miejscową ludność. Czy już w tym okresie nie można było uniemożliwić budowy zamku? Na ten temat historia milczy przebąkując tylko coś o skłóconych sąsiadach. Od czego zatem zaczęto? Od murów obronnych czy od razu od zamku? Jakie przedsiębiorstwo zaopatrywało budowę w setki tysięcy cegieł? Gdzie się ono znajdowało? Dziś na tym terenie prosperuje jedna cegielnia w Nadbrzeżu za Elblągiem (czyli ówcześnie w niepodbitych jeszcze Prusach), bo w okolicy Malborka nie ma surowca na cegły. A może było zupełnie inaczej? Tempo budowy i ilość surowca skłania mnie do hipotezy, że w Malborku już wtedy zamek istniał, tyle że w ruinie. W średniowieczu istniało powiedzenie, że "Mediolan jest z marmuru, Buda z kamienia, a Malbork z błota". "Błoto" nasi historycy zamienili na "cegłę" (bo cegłę wyrabia się przecież z błotnistej mazi) i przeszli nad tym do porządku dziennego. Ja sądzę, że ruiny zamku pokrywała warstwa ziemi, a cała praca Krzyżaków ograniczyła się do ich odkopania, oczyszczenia, odzyskania budulca i samej odbudowy. Stąd być może tak krótki czas budowy samego zamku wysokiego. Wskazówką, która przemawia za zasypaniem ziemią jest także to, że podziemia zamkowe są do dziś zasypane po początki łuków stropowych i nikomu się nie chce przekopać do podstaw zamkowych piwnic.

Bardzo ciekawą korespondencję na temat zamku nadesłał pan Łukasz Papaj. On też ma szereg wątpliwości:
Cytuj
Niestety obecny wygląd zamku to raczej XIX i XX wieczna fantazja na temat, natomiast w samym zamku można zauważyć kilka ciekawych elementów:
• większość detali wykonana jest w kamieniu, a nie w cegle,
• o częściach podziemnych wiemy niewiele (oficjalnie z powodu wybuchowych niespodzianek),
• główny zamek zbudowano na wzgórzu wystającym 15 metrów nad poziom otaczających Żuław, na miejscu starej pogańskiej budowli, jest to jednocześnie jedyna częśc zamku, która się nie zapada,
• w całej budowli zastosowano rozwiązania nie spotykane w innych budowlach tamtego okresu - głównie mówię o hypokaustonie, czyli "rzymskim" systememie ogrzewania sal gorącym powietrzem,
• w pałacu Wielkiego Mistrza, szczególnie w zachodniej fasadzie kamienne elementy przypominają "arabskie" sklepienia stalaktytowe,
• odróżniają się partie, w których mocno zadbano o posadowienie budowli w warunkach żuławskich i te, w których tego nie zrobiono (mówi się ciągle o "murszejących dębowych balach wyjętych z wody", ale zmieniające się warunki wodne to normalka na Żuławach, każdy kto ma czas na obserwację to wie, a wznosząc taką budowlę nie robi się tego tak jak teraz, na 50 lat),
• samo umiejscowienie budowli - tereny są ogólnie mało zdrowe dla człowieka; woda i bagniska; jaki ma sens ma budowa wielkiego zamczyska, którego załoga w ciągu roku wykończy się na skutek chorób, nie mówiąc o gnijących zapasach. Tymczasem znowu anomalia - w 1410 choroby i brak żywności zmuszają Jagiełłę do odwrotu, podczas gdy pośpiesznie zebrana załoga zamku miała się świetnie,
• podczas wojny 13-letniej Malbork jest traktowany jako drugorzędna graniczna twierdza. Co w ciągu 45 lat zmieniło się w postrzeganiu roli zamku? Możnaby było zaryzykować teorię o próbie przeniesienia skopiowanych (ukradzionych) elementów z jakiejś innej budowli oraz o istnieniu nieznanych instalacji. Dużo by dała eksploracja podziemi, ale cóż - "Achtung, minen!". Przełom XV i XVI wieku to zresztą czas innych dziwnych zmian: • nagłe załamanie umiejętności budowlanych (naukowo mówi się o przejścu od gotyku do renesansu, ale porównajmy skalę założeń gotyckich i wczesorenesansowych; ciekawą sprawą są plany bazyliki św.Piotra - pierwotny plan przedstawia budowlę o filigranowych podporach - oficjalnie podaje się że Donato Bramante "nie rozumiał konstrukcji" dlatego poprzednicy musieli "dokonac korekt"; moje pytanie: nie rozumiał, czy też wykonawcy nie posiadali znanych mu umiejętności),
• sprawa higieny osobistej - wbrew mitowi "śmierdzącego średniowiecza" tak narody pochodzenia normańskiego jak i z normańskiego kręgu kulturowego (do którego należała wczesna Polska) oraz Arabowie przykładali do kąpieli i zadbanego wyglądu duże znaczenie. Tymczasem w okresie renesansu mamy doczynienia z epidemiami wszelkich chorób, i ogólnym wzorcem brudnego Europejczyka (np. relacje indyjskie z zażenowaniem opisujące wygląd angielskich marynarzy),
• choroby i leczenie ran: sagi normadzkie opisują bohaterów chwalących się odniesionymi ranami, tymczasem oficjalnie "medycyna" narodziła się w renesansie; Bitwy średniowieczne odznaczają się wysoką asymetrią strat: np. bitwa pod Crecy pochłonęła wszystkiego 100-300 ofiar brytyjskich (z 8-14 tysięcy wystawionych) i idące w tysiące straty Francuzów (1542 samych wysoko urodzonych plus nieznana ilość piechoty i kuszników - mówi się o połowie z wystawionych 20-40 tysięcy). Tak mała ilośc ofiar może sugerowac profesonalną opiekę medyczną po stronie wygranych (i bezlitosne traktowanie przegranych). Pytanie więc - co stało się z tą wiedzą w okresie dżumy, skoro w renesansie wszystko odkrywano na nowo, by w wieku XIX kończyć niedokończone gotyckie budowle?

Cytuj
Ponoć już w roku 1235 Krzyżacy zajmowali Zantyr w widłach Wisły i Nogatu. Na istnienie tej mieściny wskazuje tylko zapis, bo śladu samego grodu nigdy nie znaleziono, bo nawet nie usiłowano znaleźć (polityczne oblicze historii). W nim to ponoć rezydował biskup Chrystian z zakonem Dobrzyńców (też rycerze zachodni). Gród był drewniany ale o dziwo, kościół był murowany lub kamienny. Wisłą do Gdańska płynęło zboże i drewno (tutaj też ani słowa o cegłach) stanowiące podstawę ówczesnego handlu. Z Zantyra można było w sposób efektywny kontrolować handel zarówno na Wiśle i na Nogacie, co w końcowym efekcie mogło doprowadzić do upadku Gdańska. Dlaczego więc Krzyżacy porzucają Zantyr i budują nowy zamek w Malborku tracąc bezpowrotnie kontrolę nad wiślanym handlem? Dlaczego mając w swoim ręku Zantyr przez 37 lat nie zbudowali tu nawet skrawka muru obronnego? Strategiczne miejsce Malborka w ówczesnej sytuacji politycznej jest żadne i tak naprawdę nie wiadomo dlaczego "zamienił stryjek siekierkę na kijek". Sądzę, że Krzyżacy szukali czegoś bardziej warownego (najlepiej gotowego) i znaleźli zasypane ruiny w Malborku, który zaczęli odkopywać od roku 1272 a skończyli w 1280 (Malbork powstał z błota). To nie Krzyżacy zbudowali zamek, to malborski zamek "zbudował" Krzyżaków.

Cytuj
Jak to się stało, że "krzyżacki" gotyk był tak rozpowszechniony na terenach, gdzie Krzyżacy wogóle nie dotarli? Czy nie czas zbadać metodami bardziej naukowymi pozostałości tego "stylu budowlanego"? Dzisiejsza metoda jest podobna do najprostszego ustalania ojcostwa u dziecka - jeśli jest podobne do ojca to w porządku, a jeśli nie - zaczyna się podejrzliwie przyglądać sąsiadom. Czy nie można zmierzyć wielkości cegieł (oczywiście nie tych "powtykanych" przez konserwatorów) i sprawdzić ich wielkość? Czy nie można pobrać próbek i ustalić ich skład chemiczny? Jest to najprostszy sposób na stwierdzenie istnienia jakiegoś standardu lub nie, a także odpowiedzi na pytanie czy istniała wtedy jedna "recepta" na wytwarzanie czy też kilka ośrodków stosujących swoje metody wytwarzania cegły. Co zatem się może stać, gdyby okazało się, że cegły z Pyrzyc, Malborka, Warszawy czy Krakowa okazałyby się jednakowymi? Strach pomyśleć.

Cytuj
Inną, niewyjaśnioną do końca sprawą jest krzyżacki most na Nogacie, umiejscawiany pomiędzy bramą mostową a tzw. Vogelsang'iem czyli umocnionym przyczółkiem na brzegu w dzisiejszym Kałdowie. Z przyczółka nie zostało nawet śladu a to dlatego, że ponoć był ziemno-drewniany (dlaczego nie murowany?). Dziwne. Dlaczego tak biegli w sztuce budowlanej mnisi zlekceważyli sobie tak żywotny dla zamku element? Dlaczego, budując tak wspaniały zamek, pożałowali cegły na jeden z najbardziej strategicznych elementów? Jest to już nie tylko zaniedbanie a wręcz bezmyślność. Dlaczego mając do dyspozycji taką ilość budulca nie wybudowali mostu ceglanego (podobnie jak ich pobratymcy w niemieckim Heidelbergu)? Odpowiedź może być tylko jedna - sami Krzyżacy nie potrafili budować i nie mieli pod dostatkiem innego budulca jak tylko drewno i ziemię. To być może dlatego nie zrobili nic dla umocnienia swej pierwszej siedziby w Zantyrze. Most był ponoć drewniany i przy okazji każdego zagrożenia palony, czemu nie ma się co dziwić, bo ziemno-drewniany przyczółek w Kałdowie wcale go nie chronił przed regularnym wojskiem.

Jaki był to most? Prawdopodobnie nawet nie palowy, bo do dziś nie odnaleziono pozostałości pali wbitych w dno Nogatu, a jak wiemy żaden drewniany most nie spali się doszczętnie. Jest możliwe, że był to prymitywny most na łodziach, taki jaki można zobaczyć na rycinie z XIX wieku, łatwiejszy w budowie od mostu na palach, łatwy w rozbiórce i łatwy też do zniszczenia za pomocą branderów. Dziwne jest też, że za dokumentowanych już czasów mosty przez Nogat budowano zupełnie w innym miejscu, kilkadziesiąt metrów dalej w dół rzeki. Widać to na obrazku i mieszkańcy Malborka pamiętają zapewne stary drewniany most zbudowany przez radzieckich saperów jak i ten dzisiejszy zbudowane dokładnie w tym samym miejscu.

Cytuj
Czy ktoś podróżując polskimi kolejami zwracał uwagę na tzw. wieże ciśnień? Chyba bardzo rzadko, a jeśli już, to traktował je z pewnościa jako "przymusowy" element krajobrazu kolejowego. Wiek pary i rozwój kolejnictwa przypadł na dziewiętnaste stulecie znacząc swój rozwój kilometrami torów i obowiązkowymi zbiornikami na wodę dla parowozów. Jak to się jednak stało, że niektóre wieże ciśnień przypominają klejnoty architektury średniowiecznej (w odróżnieniu od niektórych obskurnych dworców)? Dlaczego tak wiele wysiłku wkładano w budowę czegoś, co miało służyć nie podróżnym, a zwyczajnej lokomotywie? Po co zwykłemu zbiornikowi na wodę romańskie okienka czy wykusze na wieżach? Oczywiście większość projektantów jest znana, ale można zapytać co właściwie zaprojektowali - budynek czy tylko zbiornik i instalację wodociągową?

Dlaczego dla tak prozaicznej czynności jaką jest wlanie wody do parowozu budowano "cacuszka" w rodzaju zameczków czy średniowiecznych wież zamkowych? Dlaczego wkładano tyle pracy i twórczej inwencji w budowę elementu systemu, który zwykle znajduje się poza stacją kolejową, gdzie nikt go nie ogląda? Jakoś nie mogę tego zrozumieć. Kolejarzom potrzebny był tylko zbiornik na wodę położony wysoko i takie, ekonomiczne możemy jeszcze dziś oglądać na prerii za oceanem. Proszę obejrzeć kilka wybranych wież. Czy nie przypominają średniowiecznych budowli? Dlaczego w Trawnikach wybudowano ozdobny kamienny portal dla wejścia, które zabetonowano? Jest jeszcze inny aspekt tej sprawy. Wieże ciśnień nie są pod ochroną prawną. Można je sprzedawać, kupować, zamieniać na urokliwe knajpy a nawet zniszczyć (bo to własność PKP) i pies z kulawą nogą o nie się nie upomni.

Jeszcze raz chcę zwrócić uwagę, o czym już pisałem, na sposób (metodę) budowania murów. Podstawową techniką budowlaną były grube mury z polnego kamienia, które niekiedy licowano wygładzonymi kamieniami, płytami kamiennymi lub cegłą. Wszystko to spajała mocna zaprawa, której składu nie zbadano do dzisiaj. Taką technikę spotykamy na całym świecie. Można ją zauważyć w budowie murów obronnych Rzymu, w murze Trajana a także w chińskim Wielkim Murze. Widać ją w polskich "Orlich Gniazdach", w piramidach Teotihuacan a także w megalitycznych grobach New Grande, Gawrinis czy Knowth. To nie jest żadna koincydencja, to była technologia rozpowszechniona na całym niemal świecie.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
Tijavar
Gość
« Odpowiedz #2 : Grudzień 13, 2010, 18:14:52 »


Fajnie, że poruszyłeś ten temat, ja ostatnio kopię sobie w historii, zwłaszcza Polski. Nie przeczytałam całego posta, aczkolwiek na pewno to uczynię, ale dzięki niemu przypomniał mi się pewien materiał, który sugerował, że całe nasze średniowiecze (lub większość tej "historii" - głowy nie dam)  to ściema, jak się doszukam, o co konkretnie chodzi, to się może gdzieś się z tym podczepię... W każdym bądź razie kontynuuj swe dzieło informacyjne, bo to ciekawy temat jest. Pozdrawiam gorąco!  Uśmiech

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
east
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Wiadomości: 615




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #3 : Grudzień 13, 2010, 20:05:06 »


A Góra Ślęża ?
Tam na szczycie jej znajduje się Kościólek



Prowadzone prace w nim odslonily co widać





Oraz arcyciekawy film na temat wykopalisk na Ślęży
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=Po2WpJM7pkQ" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=Po2WpJM7pkQ</a>
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=UQKNMX-B_w4" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=UQKNMX-B_w4</a>

To już nie historyczne spekulacje, ale twarde dowody w postaci wykopalisk. Wykopalisk, które jeszcze z pewnością będą kontynuowane przez profesora Limsiewicza

pozdr

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...
barted
Użytkownik
**
Wiadomości: 25



Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Grudzień 13, 2010, 21:37:56 »


@Tijavar Dzięki, mam trochę materiałów, które chcę jakoś zorganizować, a forum wydaje się być do tego dobrym miejscem.

@east Bardzo ciekawa sprawa Uśmiech Z tego co się orientuję to ten kościół ma być z czasów początków chrystianizacji. Tak więc jest to kolejny klocek do układanki wskazujący, że słowianie nie byli prymitywnymi dzikusami z lasu, który to dopiero Kazimierz III nauczył murowania ;-)

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane
east
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Wiadomości: 615




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #5 : Grudzień 13, 2010, 23:40:55 »


barted profesor Lemnisiewicz mówił, że niektóre fragmenty murów , które znalazł POD Kościołkiem datuje na wiek " od tysiąca do dwóch i pól tysięcy lat " , czyli nawet teoretycznie mogą być one starsze niż cale chrześcijaństwo. Zachowały się nie tylko mury, ale i spoiwo, które łączyło kamienie ze sobą tak dobrze, że się one nie rozsypywały i wg profesora to właśnie spoiwo zostanie poddane jakimś badaniom wieku tak, aby móc oszacować czas powstania tych najstarszych obwarowań.
I to może być znaczący ślad i brakujące ogniwo w Twoich poszukiwaniach , barted Uśmiech
Szkoda ,że takich materiałów jak te filmy ze Ślęży nie ma o innych ciekawych miejscach pogańskich kultów

Mnie ten temat tak bardzo nie rusza, ale może Ty, albo jakiś pasjonat napisze do profesora Lemnisiewicza ( znaleźć go nie trudno chyba ,bo się przedstawił w filmie ) to może już są jakieś datowania porobione.

pozdrawiam
East

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...
mephistopheles
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 61




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #6 : Grudzień 15, 2010, 22:23:36 »


Skontaktowałem się z prof. Limisiewiczem pytając o wyniki datowania próby spoiwa lessowego...

Oto jego odpowiedz:
"podczas dalszych prac uzyskano pojedynczy fragment ceramiki średniowiecznej z XIV w. i tak datujemy platformę na której zbudowano zamek."

Okazuje się, że ten mur nie jest tak stary jak początkowo można było przypuszczać.

Pozdrawiam!!

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

To, co naprawdę ważne, musi być odkryte,
lecz nigdy zrealizowane (S. Bellow)
Leszek
Administrator
Ekspert
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1642


4357533

swietageometria.info swietageometria Leszko2012
Zobacz profil WWW Email
« Odpowiedz #7 : Grudzień 15, 2010, 22:32:24 »


Skontaktowałem się z prof. Limisiewiczem pytając o wyniki datowania próby spoiwa lessowego...

Oto jego odpowiedz:
"podczas dalszych prac uzyskano pojedynczy fragment ceramiki średniowiecznej z XIV w. i tak datujemy platformę na której zbudowano zamek."

Ja bym jednak pytał  o "spoiwo, które łączyło kamienie" o którym pisał East, bo to jest bardziej sensowna "miara". Rozumowanie profesora  z zacytowanego zdanie pozwala wnosić, że jak zawali się np. piramida Cheopsa i za 1000 lat znajdą w jej gruzach butelkę po Coca Coli, to stwierdzą, że piramidę zbudowano w XX wieku n.e... Mrugnięcie


Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

mephistopheles
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 61




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #8 : Grudzień 15, 2010, 22:36:51 »


oto treść maila, który napisałem do profesora:

Witam,

znalazłem w internecie film dokumentujący wykopaliska na Ślęży, które Pan nadzorował:

http://www.youtube.com/watch?v=Po2WpJM7pkQ&feature=player_embedded#!

Zrozumiałem, że pod kościołem powstałym u schyłku XVII w. ekipa badawcza natknęła się na stary kamienny mur, którego spoiwem był less. Spekulował Pan, że zbudowanie tego muru można wstępnie ocenić na wiek od 1000 do 2500 lat temu.
---------->>Czy spoiwo zostało przebadane? Jeżeli tak, to jaki wynik uzyskano za pomocą metod datowania?

Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź.

Poza tym, czy istnieją rzetelne naukowe publikacje na ten temat dostępne w internecie? Ewentualnie, czy mógłby Pan zasugerować mi jakąś możliwość uzupełnienia wiedzy na temat prehistorii sanktuarium słowiańskiego na Ślęży? Po prostu: gdzie szukać informacji?



Natrafiłem też na tę informację:

"Gdy patrzymy na Masyw Ślęży ( Ślęża, Wieżyca i Gozdnica ) z lotu ptaka to przypomina on układ w gwiazdozbiorze Oriona lub też układ piramid w Giza w Egipcie. Jednocześnie układ ten jest identyczny do tego, jaki można zaobserwować na Ziemi w 10450 p.n.e. i wcześniej."

źródło: http://www.missionpharaoh.com/pl/sleza/index.php

Zastanawiające jest to, iż trudno tę informację zweryfikować, ponieważ na zdjęciach satelitarnych Mapy Google, akurat w okolicach masywu Ślęży jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia...


Czekam na odpowiedź.
Pozdrawiam serdecznie!


a oto pełna odpowiedź:

Panie [imię],
podczas dalszych prac uzyskano pojedynczy fragment ceramiki średniowiecznej z XIV w. i tak datujemy platformę na której zbudowano zamek. Natomiast trudno jest mi uwierzyć, żeby budowniczowie piramid przejeżdżali na Śląsk aby szukać tu inspiracji, tym bardziej że w tym czasie kończy się tutaj epoka lodowcowa.
pozdrowienia
Olek Limisiewicz


nie posądzałbym tego archeologa o brak umiejętności czytania ze zrozumieniem...

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

To, co naprawdę ważne, musi być odkryte,
lecz nigdy zrealizowane (S. Bellow)
Strony: 1 2 3 4 »   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS