Choose fontsize:
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
 
  W tej chwili nie ma nikogo na czacie
Strony: 1   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Cytaty z psychologii  (Przeczytany 2710 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
MEM HEI SHIN
Gość
« : Maj 12, 2011, 11:55:52 »


  W swej książce pt :  ''Mimo lęku'' -   Susan Jeffers pisze:

Nigdy nie słyszałam, by matka wołała za dzieckiem wychodzącym do szkoły - kochanie, nigdy nie bój się ryzyka.
 Raczej radzi mu: bądź ostrożny i zawsze uważaj na siebie.


 Taki komunikat zawiera podwójne przesłanie: świat zewnętrzny jest  niebezpieczny i niestety, ale możesz nie dać sobie w nim rady ..?...!

 Naturalnie, w rzeczywistości matka mówi coś innego - jeśli coś ci się przydarzy, ja nie będę mogła ci pomóc.

W ten sposób przekazuje dziecku (programuje go) na brak wiary w  siebie, że NIE poradzi sobie z przeciwnościami losami.

Rozszerzmy nieco temat :

Gdy się boimy, nie interesuje nas miłość do bliźnich.
Skupiamy się raczej na przetrwaniu i związanym z nim instynkcie samozachowawczym. Niezwykle często zdarza się, że  staramy zmienić innych, aby służyli nam w osiągnięciu tego celu.
LECZ  jedyną osobą, którą możemy zmienić, jesteśmy my sami. I zanim wkroczymy na drogę prawdziwego wewnętrznego rozwoju, często winimy innych za swoje różne niepowodzenia.
Po wkroczeniu na właściwą  drogę wewnętrznego rozwoju coraz bardziej zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy odpowiedzialni za wszystko, co nam się wydarza, choć z pozoru wydaje się nam, że to nieprawda, lecz tak sądzimy bo zapominamy, że Wszechświat jest neutralny.

 Często też  stajemy  się bardziej wyrafinowani i "mądrze" dyskutujemy o słabościach, błędach, czy głupocie innych. Ale i w tym jest zadawanie sobie bólu i gwałtu. Czy obwiniamy siebie, czy innych, nadal osądzamy.A, więc podtrzymujemy lęk i iluzję. Dyskutując o innych, mówimy, w gruncie rzeczy o sobie dlatego,  ponieważ wzbudzają w nas te emocje i uczucia prawdopodobnie dlatego, że nie rozwiązaliśmy podobnych uczuć u siebie. Denerwuje nas np. samolubna osoba, ponieważ nie lubimy tej części siebie, która jest samolubna. Jeśli nie podoba nam się czyjaś arogancja lub zarozumialstwo, prawdopodobnie mamy niskie poczucie własnej wartości.
No bo jeżeli posiadamy wysokie poczucie swojej wartości, to czy może nas wogóle wzruszyć czyjeś zarozumialstwo, czy głupota ?
Oczywiście, że nie !
 Jednak starannie ukrywamy ten fakt przed samym sobą, ale i tak daje się nam on we znaki, gdy ktoś lub coś z zewnątrz uruchomi nasze uczucia. Gdy zwróceni jesteśmy na zewnątrz, krytykując i osądzając, nie możemy uporządkować tego, co wewnątrz nas samych,  czyli własnych psycho -emocjonalnych problemów.
Stajemy się zatem ich więźniami. A to skutecznie odziela nas od rzeczywistości - prawdy.


Pozdrawiam

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Maj 12, 2011, 12:02:45 wysłane przez MEM HEI SHIN » Zapisane
east
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Wiadomości: 615




Zobacz profil Email
« Odpowiedz #1 : Maj 12, 2011, 13:44:28 »


witaj MEM HEI SHIN
Cytuj
Gdy zwróceni jesteśmy na zewnątrz, krytykując i osądzając, nie możemy uporządkować tego, co wewnątrz nas samych,  czyli własnych psycho -emocjonalnych problemów.
Stajemy się zatem ich więźniami. A to skutecznie odziela nas od rzeczywistości - prawdy.

Jeśli, tak jak podaje książka ,to oznacza, że  docierają do nas zewnętrzne przekazy wywołujące w nas np złość czy irytację z powodu czyichś "wad" to właśnie powinno być uzdrawiającym sygnałem do rozpoznania w sobie tego, co staramy się "zamieść pod dywan". Podobnie w książce pt  Radykalne Wybaczanie  - tam powtarzające się negatywne sytuacje były nie po to, aby je oceniać ,ale po to, aby ukazały w nas samych to, co mamy do uzdrowienia. A zatem nie jest to skuteczne oddzielenie od rzeczywistości / prawdy, tylko mechanizm informacyjny sprzężenia zwrotnego i w dodatku pozytywny mechanizm.

Zresztą , co by  nie napisać o tzw PRAWDZIE  czy rzeczywistości to powinniśmy sobie najpierw odpowiedzieć czym one są .

Można je definiować poprzez swoje własne wyobrażenia i to oczywiście też będzie prawdziwe na tym poziomie. I tak na przykład dla kogoś rzeczywistością będzie to ,co widzi i dotyka, co jest prawdziwe na tym poziomie, lecz po wniknięciu w naturę rzeczy okaże się iż rzeczywistość jest holograficzną projekcją, czyli iluzoryczną prawdą .

Jak Ci się  podoba taka prawda  MEM HEI SHINDuży uśmiech  Mrugnięcie

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

Zapisane

dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...
MEM HEI SHIN
Gość
« Odpowiedz #2 : Maj 12, 2011, 15:10:42 »



Jeśli, tak jak podaje książka ,to oznacza, że  docierają do nas zewnętrzne przekazy wywołujące w nas np złość czy irytację z powodu czyichś "wad" to właśnie powinno być uzdrawiającym sygnałem do rozpoznania w sobie tego, co staramy się "zamieść pod dywan". Podobnie w książce pt  Radykalne Wybaczanie  - tam powtarzające się negatywne sytuacje były nie po to, aby je oceniać ,ale po to, aby ukazały w nas samych to, co mamy do uzdrowienia.

To może kolejny cytat :

Ludzie boją się odczuwać swój lęk, ponieważ myślą, że to ich zrani. Oczywiście twierdzą, że potrafią czuć i akceptować swe reakcje, takie jak gniew: "Gniewam się na ciebie za to, że jesteś łajdakiem, ale akceptuję to". Nie o to jednak chodzi. Akceptujemy fakt, że jesteśmy rozgniewani, ale nie akceptujemy samej emocji. Ta subtelna różnica jest niezwykle ważna. Jeśli zaakceptujemy swój gniew, pochodzący z przekonania, że ktoś źle postąpił, i eksplodujemy, uwolni to tylko zgromadzoną na powierzchni energię, ale możemy być pewni, że w przyszłości znowu zezłościmy się na to samo. Nie nastąpiło żadne realne uzdrowienie. Gdy skupiamy się na sytuacji i na innych, traktując ich jako przyczynę naszych uczuć, ego odwodzi nas od prawdziwego uczucia, jakim jest lęk. Dlatego wszystkie reakcje są mechanizmami obronnymi. Po pierwsze, formujemy nawykową reakcję, by obronić się przed innymi ludźmi, stwierdziwszy uprzednio, że zagraża nam fizyczne lub emocjonalne niebezpieczeństwo. Po drugie, ego (czyli aktualnie rządzący ''minister'') broni się przed wystawieniem Nas na lęk. Gdyby się wystawiło, znalazłoby się tu i teraz i zostałoby unicestwione, gdyż w chwili obecnej nie ma nic – żadnego ministra ani lęku. Okazałoby się, że wszystko było iluzją.  w obłokach

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Maj 12, 2011, 15:15:33 wysłane przez MEM HEI SHIN » Zapisane
Kacper
Użytkownik
**
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 23


8507029

Zobacz profil Email
« Odpowiedz #3 : Maj 12, 2011, 20:46:18 »


Myślę, że we wszechświecie nie ma niewłaściwych rzeczy/zjawisk. Wszystko ma swoje miejsce i powinno być zaakceptowane, aby mogło być przetransformowane/przepracowane.Przykładowo: obgadywanie czy zabieranie komuś energii jest ok. Wzięcie odpowiedzialności za wszystko co Ci sie przydarza czyli również za cierpienie, którego przyczyną są inni bedzie leprze o tyle o ile udoskonali Twoje  bytowanie : Zamiast - dajmy na to - w reakcji na utrate energii na rzecz kogoś nie bedziemy sie gniewać i ślepo myśleć o zemście na tym kimś lecz zastanowimy sie 'na zimno' jak do tego doszło, że wykazaliśmy sie np. głupotą lub zostaliśmy zaatakowani psychicznie i straciliśmy energie to wtedy BARDZIEJ ROZUMNIE będziemy mogli zadziałać odpowiednio do sytuacji czyli np. oddając wrogowi w ryj :P

Temat jest obszerny, ale nie chce mi sie teraz wiecej pisać Uśmiech

Jestem przekonany, że nasze zdolności do szczególnego posługiwania sie językiem powinny być częściej wykorzystywane do przepracowywania podstawowych kwestii dotyczących życia czyli : Przeżycia/Przetrwania, Dominacji, Pożywiania, Sexu, Spania etc.

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Maj 12, 2011, 20:52:34 wysłane przez Kacper » Zapisane

"Wyobraźnia jest dla dziwkaków, którzy nie radzą sobie z brutalną rzeczywistością" Finn, 'Pora na Przygode : Sen na deszczowej jawie'
MEM HEI SHIN
Gość
« Odpowiedz #4 : Czerwiec 27, 2011, 00:38:00 »


 Świat boryka się obecnie z wieloma problemami: przeludnienie, wojny, zanieczyszczenie środowiska, przestępczość, choroby, bezrobocie, edukacja, emeryci itd...

 Tymczasem istnieje tylko jeden problem – ja sam.
 Czy jestem problemem, czy jestem rozwiązaniem? Rozwiązaniem staje się dopiero wtedy, gdy zaczynam się budzić!

Ale co to znaczy się przebudzić ?

Przebudzenie – to samoświadomość.
Nie jest techniką ani żadnym systemem filozoficznym. Polega na tym, by stać się w pełni żywym przez oddech, tak jak natura to zaplanowała i obserwować wszystko, co się pojawia. Obserwować siebie w różnych sytuacjach.
 Gdybyśmy podawali ci technikę, programowalibyśmy ciebie.
 Pełna świadomość nie jest czymś, czego można się nauczyć z książki, na warsztatach, czy od praktyka integracji oddechem. Budzisz się, obserwując siebie. Budzisz się ku temu, kim naprawdę jesteś. Mówiliśmy już o tym wiele razy, ale nigdy nie jest za dużo.
Budzisz się, obserwując swoje reakcje na sytuacje, dostrzegając, jak porównujesz się z innymi, osądzasz, ciągle próbujesz zmieniać rzeczywistość, utożsamiasz się z przykrymi uwagami, analizujesz i chcesz zrozumieć wszystko i raz na zawsze.
 Budzisz się, zauważając, jak uśpiony jesteś. Gdy zaczynasz się budzić, rzeczywistość nabiera sensu, nawet jeśli nie potrafisz jej sformułować.
Odwieczne przekazy po raz pierwszy nabierają znaczenia. Uśpieni ludzie uważają, że dotyczą one zmieniania świata .
 Lecz dotyczą one przebudzenia!

W byciu świadomym nie ma nic skomplikowanego. Świadomość – to świadomość bycia świadomym; to wszystko !
 Nie możemy poznać świadomości, możemy jej tylko doświadczać. Tutaj powstają nieporozumienia. Intelektualiści i eksperci wierzą, że są świadomi i to przekonanie stanowi barierę przed prawdziwym doświadczeniem samoświadomości.
Wiedzą bowiem "o czymś", zamiast "tego" doświadczać.

Gdy po raz pierwszy widzimy piękny krajobraz, jesteśmy pod wrażeniem uroczego jeziora, wodospadu, malowniczej góry, tajemniczego lasu. Rozkoszujemy się poetyckim widokiem, cudem kolorów i kształtów. Piękno napełnia nas radością i wydobywa piękno z nas. Jest to nowe doświadczenie. Na tym polega świadomość. Miejscowi ludzie już nie widzą  cudów natury, bo przyzwyczaili się do nich, są dla nich codziennym doświadczeniem i nie ma w nich nic świeżego i nowego.
 Wśród tego wciąż trwającego piękna zasnęli, tak jak my zasnęliśmy i nie widzimy już swego piękna.A zamiast tego  pochłania nas  zgiełk swoich myśli, pragnień, nieustannych dążeń, niewiele w sumie znaczących zajęć, że nie zauważamy samych siebie.


Ludzie często pytają  co to znaczy oświecenie ?

 Otóż nie polega ono na nagłym otworzeniu oczu i znalezieniu się w stanie ekstazy, czy  miłości. Oświecenie oznacza uświadomienie sobie, jak bardzo  jesteśmy nieświadomi.
 Jest zdolnością do obserwowania siebie i wszystkich swoich przywiązań.

Przebudzenie pozwala nam dostrzec różnicę między tym, co rzeczywiste, a tym, co jest udawaniem, pozorem – innymi słowy, różnicę między duchowością egzoteryczną, a ezoteryczną. Duchowość egzoteryczną – to chodzenie do kościoła, spełnianie dobrych uczynków, przestrzeganie praw bożych, oczekiwanie nagrody w niebie, komfort nazywania siebie wiernym.
 
Duchowość ezoteryczna kładzie nacisk na uczciwość wobec siebie, porzucenie udawania i pozoru, ciągłe przyglądanie się sobie, zaangażowanie w zrozumienie siebie.
Dobre uczynki, dokonywane niewiele są lepsze od postępowania, które zmierza do uzyskania czyjejś aprobaty i szacunku. Oczywiście, ważne jest działanie w dobrej sprawie, ale nie ma ona nic wspólnego z tym co wewnętrzna przemiana. Zamiast pomagać innym, obserwujmy własne osądy i identyfikacje. Nie jest to zbyt popularne. Łatwiej mówić o miłości i dawaniu, niż obserwować swoje maski.
Główną iluzją uśpionego społeczeństwa jest przekonanie, że można stworzyć lepszy świat, wykraczając poza własny poziom duchowy. Przypomina to prośbę skierowaną do pięcioletniego dziecka, by naprawiło samochód.

 Nauki duchowe, nakłaniające ludzi do miłości, współczucia,  do pracy na rzecz rozwoju wartości społecznych, mówią o najwyższych stanach świadomości. Ale to hipokryzja ponieważ  uśpieni mogą jedynie udawać, że kochają i budują lepsze społeczeństwo. Nikt nie może stworzyć niczego, co przekracza jego poziom rozumienia, a zatem społeczeństwo nie może się zmienić na lepsze.
Wszystkie  pragnienia ulepszania świata niewielkie mają znaczenie.
 Emerson powiedział kiedyś: "Gdy świat idzie do przodu w jednej dziedzinie, cofa się w drugiej". Gdybyśmy całą energię, którą wkładamy w zmienianie świata, poświęcili obserwowaniu naszego wnętrza, swoich przywiązań,  nieuświadomionych motywacji i lęków  niewątpliwie nastąpiłaby trwała i szybka  zmiana.

Ale nikt nie chce się przyznać do tego, że jest nieświadomy.
Gdyby zapytać tysiąc ludzi, który z nich jest nieświadomy, wątpliwe, aby pojawiła się choć jedna odpowiedź, że jestem nieświadomy.
Tymczasem wszyscy, którzy twierdzą, że świadomi są nieświadomi.
A pierwszą znaczącą informacją o tym, że są nieświadomi jest to, że upierają się w tym, że są świadomi i wskazują na innych że są nieświadomi.
Tymczasem są takimi samymi ''dziećmi Króla'', (pomimo wykształcenia, wiedzy, erudycji ), którzy żebrzą po ulicach i nie mogą wrócić do własnego Domu.


Ps. Wobec nadchodzących przemian świadomości warto głęboko zastanowić się nad powyższym tekstem.
Ba, nie tylko się zastanowić, ale dokonać przede wszystkim  właściwych wyborów, decyzji i postępowania wobec samego siebie.Aby przypadkiem nadchodząca fala restrukturyzacji świadomości nie ominęła kogoś wielkim łukiem.


Namaste

Share this topic on FacebookShare this topic on GoogleShare this topic on MagnoliaShare this topic on TwitterShare this topic on Google buzz 

« Ostatnia zmiana: Czerwiec 27, 2011, 00:48:42 wysłane przez MEM HEI SHIN » Zapisane
Strony: 1   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
BlueSkies design by Bloc | XHTML | CSS