logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Świat finansów popadł w "obłęd"... i co dalej?  (Przeczytany 25682 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1759
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Świat finansów popadł w "obłęd"... i co dalej?
« dnia: Wrzesień 16, 2011, 14:14:51 »
Kryzys jak zaraza    
2011-09-16

Świat finansów popadł w obłęd, z którego ani myśli się otrząsnąć. Nie świat oszalał, a elity finansowe, biznesu i polityki zdeprawowały się do tego stopnia, że stały się zakładnikami kapitału spekulacyjnego - uważa Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK.

http://i.wp.pl/a/f/jpeg/27585/szewczyk_fakt_180.jpeg
Świat finansów popadł w "obłęd"... i co dalej?


Jesteśmy świadkami całkowicie nowego kryzysu. Z taką jego formą nie mieliśmy do czynienia w skali globalnej. Kryzy dotyka świata finansów, a nie realnej gospodarki. Świat finansów popadł w obłęd, z którego ani myśli się otrząsnąć. Nie świat oszalał, a elity finansowe, biznesu i polityki zdeprawowały się do tego stopnia, że stały się zakładnikami kapitału spekulacyjnego i wynaturzeń wolnego rynku.

Chciwość główny winowajca

Ani banki, ani rynki spekulacyjne nie wyciągnęły wniosków z 2008 roku i z upadku Lehman Brothers. Rozjazd i oderwanie się światowych finansów od realnej gospodarki są dramatyczne i nie uległy zmniejszeniu. Dziś zarabia się nie na długotrwałych wzrostach, tylko na krótkotrwałych spadkach. Zarabia się pieniądze nie mając akcji, którymi się handluje. Świat finansów zdominowały tak skomplikowane produkty i instrumenty finansowe, że stały się one bronią finansową masowego rażenia. Mało kto już rozumie co się kryje pod nazwami typu CBO, CDS-y, cirs-y, swap-y czy nagła krótka sprzedaż. Nawet sami autorzy takich rozwiązań finansowych stracili nad nimi kontrolę. Struktury finansowe zamieniły się w smoka, który zaczął zżerać własny ogon.

Dziś działalność banków, zupełnie nie przypomina tradycyjnego funkcjonowania instytucji depozytowo-oszczędnościowych. Przekredytowanie banków i inwestorów giełdowych sięgnęło zenitu. To jest relacja jak 32:1. Czyli mając jedno euro, można dostać 32 euro kredytu, żeby zaszaleć w finansowym kasynie. Z jednego dolara, którego do banku przynosi przedsiębiorca, robi się natychmiast 500 dolarów. Kreuje się wirtualny, nieistniejący pieniądz. Rozporządzać nim mogą tylko nieliczni.


Widać wyraźnie, że światowa deregulacja, spekulacja, nadmierne ryzykanctwo, hazard cudzymi pieniędzmi, jaki uprawiają banki i sektor finansowy, wieluset milionowe premie dla menadżerów oraz całkowita bezkarność decydentów finansowych, z zaprzedaniem się środowisk eksperckich i analitycznych musi prowadzić do katastrofy finansowej w skali globalnej.

Z jednej strony mamy chciwe banki, spekulantów, niewyobrażalne fortuny, z drugiej niebywałe obszary nędzy i głodu. W Polsce w nędzy i niedostatku żyje ok 8 milionów osób. Jak na 40- milionowy naród, to ogromna grupa. Na świecie całe rzesze ludzi muszą przeżyć dzień za mniej niż dwa dolary, a w USA ok 15 proc. społeczeństwa żyje w nędzy. Z drugiej strony powstały gigantyczne fortuny, które żyją własnym życiem. Ich właścicielom brakuje już zachcianek, które mogliby za te pieniądze spełniać.

Koniec turbokapitalizmu

Współczesny kryzys to rodzaj zarazy, jakim była czarna śmierć w XIV wieku. Błyskawicznie atakuje jeszcze zdrowe, ale już osłabione organizmy. Wobec powyższego niektórzy twierdzą, że kończy się kapitalizm. Moim zdaniem kończy się neoliberalizm w wydaniu turbo kapitalizmu, czyli kapitalizmu z dopalaczami. Świat to już zaczyna rozumieć, tylko w Polsce jeszcze nie przyjęto tego do wiadomości.

Dziś typowe metody walki ze zjawiskami kryzysowymi są nieskuteczne. To tylko kupowanie czasu. Częściowym przecięciem wrzodu, który toczy Europę mogłoby być ogłoszenie bankructwa Grecji lub darowanie jej połowy długów. Taki wariant też wchodzi w grę, choć byłby on wielce demoralizujący i otwierałby przysłowiową puszkę pandory. Wówczas po pieniądze ręce wystawią kolejne kraje: Włochy, Hiszpania czy Irlandia, Portugalia. Być może w perspektywie tygodni czeka nas fala bankructw europejskich banków, które mają toksyczne aktywa, poukrywane starty, kredyty w obcej walucie, np. we franku szwajcarskim. Mówi się, że Europę i Amerykę mogą uratować (czy wykupić) Chińczycy, może pomoże Brazylia. Europejski Bank Centralny, jeśli miałby kontynuować dzisiejszą politykę skupowania obligacji krajów południa Europy, za chwilę sam może zbankrutować.

Ratunkiem i remedium na rosnącą wartość franka szwajcarskiego miało być ustanowienie sztywnego kursu tej waluty. Ale to niesłychanie niebezpieczny pomysł. To tak, jakby stabilną szwajcarską łódkę przywiązać do europejskiego rannego wieloryba, który w każdej chwili może dać nura pod wodę. A niewiele mu brakuje.

Powrót do korzeni i wymiana elit

Dziś tylko nieliczne kraje nie popadły w tarapaty i radzą sobie ze światowym kryzysem. Chodzi tu szczególnie o kraje skandynawskie. Radzą sobie, bo tam zachowano najwięcej przyzwoitości w biznesie, utrzymano najwięcej roli państwa, dbałości o obywateli, zwykłej skromności.

W związku z tym konieczny jest powrót do tradycyjnych wartości prowadzenia biznesu. Do używania finansów jako pewnego instrumentu w realnej gospodarce. Musi być przywrócony prymat realnej gospodarki nad finansami. Żeby to mogło się stać nieunikniona jest wymiana światowej klasy politycznej i biznesowej, bo ona się nie sprawdziła. Niczego się nie nauczyła. Programy sztucznych cięć, sześciopaków, kar fiskalnych nie pomogą i nie wystarczą. Podobnie nie pomogą wojny walutowe.

Dziś potrzebujemy powrotu do społecznej gospodarki rynkowej, o której dużo się mówi, ale ona wciąż pozostaje w sferze haseł. Musi nastąpić też przewartościowanie i zmiana pozycji rynków finansowych w stosunku do realnej gospodarki. Trzeba powrócić do tradycyjnych form działalności banków. Oddzielić działalność inwestycyjną od depozytowo-kredytowej. Trzeba zerwać z podziałem świata, w którym jeden kraj tylko zadłuża się i konsumuje, a drugi tylko produkuje i oszczędza. Mamy tu przykład: USA i Chin. Na dłuższą metę nie da się utrzymać tego podziału. Nie da się, choćby w Polsce, stworzyć stałych podstaw dobrobytu na kredyt i przy wyprzedaży majątku narodowego.

Dzisiejszy system finansowy musi się skończyć. Oby nowy wykuwał się na zasadzie umowy społecznej, ewolucji, otrzeźwienia światowych decydentów, a nie krwawej rewolucji czy światowego wstrząsu, skutkującego niemożnością odzyskania oszczędności i masowego zrywu na banki, zatrzymania płynności w sektorze bankowym. Musi powrócić zaufanie do przywódców i bankierów. Ono dziś nie istnieje, a przecież jest podstawą funkcjonowania rynków. Mamy tu dziś błędne koło: nie mamy zaufania, nie mamy pieniędzy, popadamy w frustrację i biedę, szukamy winnych, chcemy zmian.

http://finanse.wp.pl/kat,102634,title,Kryzys-jak-zaraza,wid,13792987,wiadomosc_notow.html
« Ostatnia zmiana: Październik 26, 2011, 17:39:26 wysłana przez Leszek »

Offline bajka107

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 43
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Świat finansów popadł w obłęd...
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 18, 2011, 00:36:27 »
Musi być przywrócony prymat realnej gospodarki nad finansami. Żeby to mogło się stać nieunikniona jest wymiana światowej klasy politycznej i biznesowej, bo ona się nie sprawdziła. Niczego się nie nauczyła. Programy sztucznych cięć, sześciopaków, kar fiskalnych nie pomogą i nie wystarczą. Podobnie nie pomogą wojny walutowe.

Odnoszę wrażenie, że ta skorumpowana klasa się sprawdziła i wykonała zadanie zniszczenia gospodarek na całym świecie. Przywódcami państw zostają clowni, którymi łatwo manipulować.
Niestety nie będzie łatwo. Żeby naprawić świat musi on zniknąć, a więc wojna jest nieunikniona. Ludzie mają już dosyć.  >:D Jeśli sami nie wyjdą na ulice to zostaną do tego zmuszeni.

Nie będzie Euro, za to opróżnią więzienia dla ...

http://www.dziennikbaltycki.pl/wiadomosci/450995,sluzby-przygotowuja-sie-na-pseudokibicow-oproznia-wiezienia,id,t.html

A w Warszawie manewry

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10283324,Warszawa_przygotowuje_sie_do_wojny__Na_wszelki_wypadek.html


Offline andi

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
    • Zobacz profil
Odp: Świat finansów popadł w obłęd...
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 18, 2011, 11:29:30 »
Witajcie.Wydaje mi się, że najbardziej prawdopodobne są dwa scenariusze:
1. Ogólnoświatowy krach walutowy ,rozpad strefy euro,upadek dolara itd,oraz związane z tym niepokoje społeczne ,zamieszki ale do opanowania w jakimś ograniczonym czasie przez elity i próba wprowadzenia globalnej waluty i kontroli
populacji.
2.Wojna światowa z całym jej "dobrodziejstwem"-spore ryzyko dla elit,a dla nas
oznacza to niewyobrażalne skutki więc lepiej o tym w ogóle nie myśleć.
Trzecia opcja właściwie nie istnieje albo jest kombinacją dwóch poprzednich ;bo tego systemu już się nie da naprawić.
Tak więc mamy wybór ale między diabłem a
belzebubem i i pomału się oswajam z tą myślą aby być przygotowanym na wszystko-jedno jest pewne -świat musi się zmienić- osiągnęliśmy dno. tzw."cywilizacji "

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Świat finansów popadł w obłęd...
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 18, 2011, 12:44:38 »
No właśnie, wydaje się , że wyboru innego niż ten : totalny globalizm, albo totalna wojna , nie ma.
Mnie się wydaje , że  jednak jest jeszcze jeden czynnik, którego nikt nie bierze poważnie, a nawet ezoterycy traktują go niczym pobożne życzenie , a jest nim wzrost świadomości.
Pisząc "wzrost świadomości" nie mam na myśli jakiegoś nowego prądu umysłowego wynikającego z  nowej, egotycznej postawy, lecz zjawisko bardziej biologiczne osadzone w procesie ewolucji. Według tego co się dowiedziałem Świadomość jest tym w nas, co trzyma nas, jako organizm w kupie, tym, co czuwa nad DNA , tym co steruje systemem nerwowym - dosłownie.
Wszystko, co czytam i słyszę o "magii" roku 2012 r według mnie jest umysłowym spekulowaniem wynikającym z wewnętrznego poczucia , że ludzkość zbliża się do jakiejś bariery/skoku ewolucyjnego. Zdarzało się to wielokrotnie w przeszłości, kiedy "nagle" pojawiał się na ziemi nowy gatunek człowieka i jednocześnie równie "nagle" znikał z Ziemi poprzedni. Nie ma powodu dla którego proces ten miałby się zatrzymać. Nie ma powodu by nie mogło to się stać w grudniu 2012 roku :)
Umysł racjonalny podpowiada , że to konfabulacje, lecz w sercu czuję, że tak się stanie. Są ludzie, którzy czują już ten nowy "stan bycia". Czują "innych ja" , których przyciągają i każdego dnia ze zdziwieniem odkrywają świat nowych możliwości i nowych połączeń. Żadna to ezoteryka, już bardziej to, o czym opowiadają  Dan Winter, Nassim Haramein, Stuart Hameroff. Świadomość daje nam całkiem nowe możliwości komunikacji i zupełnie nowy ogląd świata, umożliwi ludziom przemianę rzeczywistości "od środka" w taki sposób w jaki czynili to medytujący adepci Maharishi Yoga w słynnych eksperymentach z lat 70tych kiedy to podczas medytacji w niewytłumaczalny sposób spadała przestępczość i przemoc. Nie wiadomo jak to działało, ale było faktem.
Podobnie coraz więcej ludzi zmienia swój sposób patrzenia na rzeczywistość pod wpływem jakiegoś niezrozumiałego dla ich umysłów wewnętrznego impulsu.
W następstwie tych przemian zmieni nam się zupełnie polityka i ekonomia. Musimy tylko zaufać sobie i starać się nie przeszkadzać w przemianach, które w nas samych zachodzą  i wierzyć , że w tym szaleństwie, które widać na świecie jest zamysł i sens widoczny z wyższego poziomu nas samych. Z tej nowej perspektywy współczesna polityka zupełnie się zmieni, ponieważ my się zmieniamy, a jak wiadomo wszystko jest ze sobą połączone na kwantowym poziomie.Poziomie, który jest naturą Świadomości.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Radosław

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 227
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Świat finansów popadł w obłęd...
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 18, 2011, 13:02:16 »
Żeby naprawić świat musi on zniknąć, a więc wojna jest nieunikniona.
....
Nie będzie Euro, za to opróżnią więzienia dla ...
...
A w Warszawie manewry

Trzecia opcja właściwie nie istnieje


Uważam że istnieje 3 opcja, a ten spektakl wyświetlany w mediach jest tylko odwracaniem uwagi od istotnych spraw związanych zresztą ze sławetnym napisem na dolarze, tłumaczonym na język polski jako NWO:)

Gdy popatrzymy z szerszej perspektywy na historię ludzkości pełną interwencjonizmu obcych cywilizacji, na historię Elit  trwających przy władzy nieprzerwanie od tysięcy lat i zmieniających nazwiska jak rękawiczki, na sposoby drenowania ludzkości z energii - jasnym staje się fakt że tzw. NWO wprowadzeniem którego nas straszą doskonale funkcjonuje od tysiącleci i jego głównym celem nie jest depopolacja:)

Uważam że ta 3 opcja jest związana jak najbardziej z NWO, ale w poprawnym, źródłowym kontekście.
Poprawny, historyczny kontekst jest taki że fraza Novus Ordo Seclorum pochodzi z przepowiedni Sybilii dotyczącej narodzin nowej ludzkiej rasy. Należy dodać że przepowiednie tej Pani były najbardziej strzeżonymi dokumentami w Cesarstwie Rzymskim i zajrzeć do nich można było tylko na polecenie Senatu. Jakiekolwiek ujawnienie ich zawartości karane było śmiercią, a oficjalnym powodem ich przetrzymywania jest dziś śmieszna wersja o szukaniu w owych przepowiedniach inspiracji do wybudowania nowej świątyni jakiemuś bogowi.

Myślę że resztę w temacie dopowie George Kavassilas:
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=oeEews8aDVY" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=oeEews8aDVY</a>

pozdrawiam

p.s. to się East nazywa chyba kwantowa synchronizacja:)

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Świat finansów popadł w obłęd...
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 19, 2011, 00:12:23 »
Świat kupił oficjalną wersję 9/11, kupił realne zagrożenie możliwym odwetem "ekstremistów" o charakterze nuklearnym.
W wielu wizjach pojawia się zagłada Paryża i Londynu.

Wizja zapaści finansów opartych na USD jest bardzo prawdopodobna; wszak głosy eksperckie pojawiają się nawet w mainstream... W moim odczuciu o wiele groźniejszy, niż grecki problem.

To co każdy może zrobić dla siebie, to dać szansę sobie samemu; stworzyć warunki do przebudzenia własnej świadomości.

Zgodnie z deklaracją jaką wyraziłem na forum, jestem chętny podzielić się z innymi własnymi doświadczeniami jakie mogą być pomocne w praktyce medytacji osobniczej.

Masz się wkurwić!
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=mCsmqqCdK2c" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=mCsmqqCdK2c</a>

RUSZ SWOJE SZANOWNE 4-LITERY, proszę.
« Ostatnia zmiana: Październik 06, 2018, 21:26:09 wysłana przez Leszek »

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1759
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Świat finansów popadł w obłęd...
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 19, 2011, 08:29:28 »
RUSZ SWOJE SZANOWNE 4-LITERY, proszę.

18.09.2011
http://swietageometria.info/ao/di-YML1.png
Świat finansów popadł w "obłęd"... i co dalej?

http://wyborcza.pl/1,75248,10307459,Chca_okupowac_Wall_Street.html


Transmisje globalrevolution (głównie) na żywo
Watch live streaming video from globalrevolution at livestream.com


<a href="http://www.youtube.com/watch?v=TzLAasLCnak" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=TzLAasLCnak</a>


Strona organizatorów na Facebooku: http://www.facebook.com/event.php?eid=144937025580428

http://swietageometria.info/ao/di-T1L9.jpg
Świat finansów popadł w "obłęd"... i co dalej?
« Ostatnia zmiana: Październik 06, 2018, 21:22:30 wysłana przez Leszek »

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Świat finansów popadł w obłęd...
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 19, 2011, 10:12:36 »
"Niech żyje Solidarność!"  ... Czy oni wzywają Wałęsę ?;)  Ale super ,na reszcie coś się dzieje :)
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Radosław

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 227
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Świat finansów popadł w obłęd...
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 19, 2011, 16:15:38 »
Takie demonstracje w USA to już tradycja o tej porze roku <dens.

12 wrzesień 2009, od 400tys do 1.5mln osób w zależności od źródeł.
1 5 to 2 million march on Washington D C Tea Party protest rally September 12 2009
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=l140o6Rph1M" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=l140o6Rph1M</a>

pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: Październik 06, 2018, 21:23:37 wysłana przez Leszek »

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Świat finansów popadł w obłęd...
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 19, 2011, 16:35:25 »
Masowe protesty mogą prowadzić do eskalacji emocji.
Problem-reakcja-rozwiązanie, znacie to?

Stosunkowo łatwo jest wyjść na ulice i żądać zmian. Kto ma te zmiany przeprowadzić?
Rząd? Parlament? Politycy? Banki?
Społeczeństwo tworzą ludzie, tacy jak Ty i ja, nie mityczni "Oni".
Tacy sami jak Ty i ja pracują w bankach, biorą udział w polityce, stanowią prawo, pracują w mediach, itd.
Każdy z nas ma wewnętrzne problemy i rozterki, ze świecą szukać kogoś kto ich nie ma.
Nasze problemy wynikają z naszego codziennego umysłu, a on bezpośrednio się przekłada na problemy społeczne jako wypadkowa.
Żądanie "Niech się świat zmieni, bo czuję się nieszczęśliwy" obarcza winą za zaistniałą sytuację wszystkich innych za wyjątkiem siebie samego - źródła świata jakiego doświadczamy i jaki współtworzymy z miliardami innych nieszczęśników.

Obawiam się, że żadna przemiana duchowa nie nastąpi w społeczeństwie, o ile nie nastąpi wcześniej w nas samych. Nic ani nikt z kosmosu nie zstąpi i nie zrobi niczego w nas bez naszego udziału. Nowa świadomość musi jednoznacznie oznaczać kres tej jaką teraz posiadamy...

Kto jest gotów przewartościować swoje życie?
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 19, 2011, 19:52:45 wysłana przez Vortex7 »