logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Bezlitosna Prawda  (Przeczytany 88046 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Vincent

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7
    • Zobacz profil
Bezlitosna Prawda
« dnia: Wrzesień 21, 2011, 12:36:01 »
www.bezlitosnaprawda.pl

Wirus ''Ja''.

Spójrzmy na życie jako komputer zarządzany przez oprogramowanie gdzie każdy element systemu jest zarządzany przez odpowiedni program. Wszystkie koty zachowują się jak koty, ponieważ takie posiadają oprogramowanie.

Wszyscy ludzie zachowują się jak ludzie, jedynie oprogramowanie zostało naruszone przez wirus ''Ja''.

Wirus ''Ja'' uszkodził rdzeń oprogramowania, nadrzędną inteligencję. Gatunek ludzki utracił dostęp do programu odpowiedzialnego za inteligencję, tego, gdzie łączność i jedność jest naturalnym stanem bycia. Wirus ''Ja'' zaczyna przeważać nad oprogramowaniem, a ludzie ''myślą'', że to jest ''ich własne ja'', które prowadzi ich ''odrębne'' życie. Takie ''ich własne ja'' tworzy problemy i ciągle próbuje je rozwiązać. Kiedy wydaje się, że jeden problem jest rozwiązany, pojawia się kolejny.
Jak powiedział swego czasu Ciaran to ''zupełnie nowy ekosystem''.

Zarażeni ludzie są oderwani od życia, stają się destruktywni względem siebie i otoczenia.

Wirus ''Ja'' montuje się we wczesnym dzieciństwie, obchodząc system odpornościowy, dzięki czemu nie ma cienia wątpliwości w myśleniu człowieka(oprogramowaniu), że tak naprawdę nie ma ''Ja'' w momencie, kiedy ''Ja'' zadamawia się w ludzkim umyśle.

''Ja'' istnieje w umyśle jako czynnik rozdzielający. Odporność na to, co jest - charakterystyczne zachowanie wirusa ''Ja''.

Tak więc, z zakażonego punktu widzenia istnieje ''Ja'', a z drugiej strony wszystko inne.

W filmie ''Ja, robot'' dokładnie widać zaistniałą sytuację.
Jest sobie robot i jak każdy inny robot jest kontrolowany przez ujednolicony program, nie zadaje żadnych pytań. Jednak poprzez przebywanie między ludźmi dłużej niż inne roboty, zostaje zakażony wirusem ''Ja''. Robot ten staje się oddzielnym ''swoim własnym ja''.

Teraz przyjrzyjmy się dokładnie przeciwnej sytuacji: ''Ja, robot Ciaran''(taka metafora, wybaczcie) nagle zauważa, że ''Ja'' nie jest prawdziwe, to pasożyt, po czym z powrotem podłącza się do ujednoliconego programu, nadrzędnego oprogramowania ludzi, bez ''Ja'', które już więcej nie istnieje. Czyste życie, brak zainfekowania ''jego własnym ja''. Życie, które widzi siebie takim, jakim jest w istocie. Świadome życie.

Więc oprogramowanie odpowiedzialne za życie znajduje ścieżkę, aby przesłać wiadomość o treści ''żadnego więcej ''Ja'', robot Ciaran'', wolną od ''własnego ja'', do innych zainfekowanych części systemu. Ciaran zachowuje się jak antywirus. Jakimś sposobem ''Dr Ciaran'' przemawia do zarażonych, a oni natychmiast zdrowieją.

To pierwszy krok do wyzwolenia. Pozostaje ciągle wiele resztek po wirusie ''Ja'' i wyzwoleni ludzie muszą włożyć wiele wysiłku aby się oczyścić, ale jedynym wyjściem jest stawić temu czoła. Życie biegnie swoim rytmem.

Nie ma niczego, tylko przepływ.


Wirus ''Ja'' jest bardzo sprytny, podłącza się do rdzenia, zupełnie jak soczewki, przez które ludzie widzą otaczający świat. W tym momencie zaczyna się cierpienie... nigdy nie kończąca się iluzja ''niewystarczalności''.

Zarażeni ludzie żyją w ciągłym strachu. Główną obawą jest ta związana ze śmiercią, nicością, brakiem ''własnego ja''. Z tego strachu rodzą się inne łącząc, jak sieć pajęcza, wszystkie obszary życia zainfekowanych.

Zainfekowani ludzie ciągle mają wrażenie, że jest z nimi coś nie tak. Porównują siebie z innymi i cały czas próbują stawać się kimś innym. Poczucie nieprawości pochodzi z głębokiego przekonania, że nie ma ''własnego ja'', ale wirus ''Ja'' nigdy nie zezwala na kwestionowanie rzeczywistości istnienia ''własnego ja''. Tego po prostu nie ma w oprogramowaniu. Zainfekowani ludzie wiedzą, że jest coś nie tak z ''Ja'', ale tego nie widzą.

Przebywanie wśród innych ludzi wzmacnia wirusa ''Ja''. Ludzie, którzy żyją samotnie mają większą szansę osłabić wirusa, by doznać przebłysku Prawdy.

Lubimy filmy z zombie, ale nigdy nie identyfikujemy się z zombie/zarażonymi. Niezarażeni zwykle uciekają i zabijają zainfekowanych. Nie ma innego wyjścia niż zabijanie, ponieważ nie ma lekarstwa na tą zarazę, żadnego sposobu na wyleczenie. Trzy rzeczy: Ból, ból i jeszcze więcej bólu. I Głód.

Cały trik polega na zmianie perspektywy. Jeśli zarażeni mieliby świadomość, że są zarażeni, mogliby zostać wyleczeni.(Dzieki, ludzie, że otworzyliście mi oczy naprawdę).

Czego wirus ''Ja'' zarażający ludzi chce najbardziej?
Uwagi, energii od innych, uznania, współczucia, miłości.

Wirus ''Ja'' żywi się energią innych. Jeśli wirus ''Ja'' nie może tego dostać po dobroci, bierze to siłą - uwalniając swego rodzaju wampira, wysysając energię z ofiary. Wirus ''Ja'' walczy o przetrwanie. Uzdrowieni ludzie są z powrotem podłączani do głównego źródła zasilania - Światła, nie muszą już więcej pasożytować na cudzej energii.

Kiedy pozbędzie się wirusa, dla uzdrowionego człowieka kończy się dramat, nie ma już uczucia ''niewystarczalności'', patrzy trzeźwo na świat. I widzi zombie, żądnych energii, wygłodzonych bardziej niż kiedykolwiek, którzy nigdy nie czują się szczęśliwi, za wyjątkiem krótkich przerywników pomiędzy niekończącym się cierpieniem.

Największy ból, jaki odczuwałem to widok, gdy cierpieli inni i nie byłem w stanie im pomóc. Teraz jednakże widzę Światło.

To początek końca.

W tym miejscu kończy się to co nazywasz ścieżką swojego duchowego rozwoju.

Ile książek o duchowej tematyce chcesz jeszcze przeczytać?

Jak długo chcesz się karmić tym co mówią wyzwoleni, duchowi przywódcy, jak długo chcesz oglądać ich filmiki na youtubie?

Ile jeszcze godzin chcesz przesiedzieć, medytując? Kilka miesięcy? Rok? Kilka lat? Dekadę? Dwie?

Pół wieku?

ILE? Dopóki nie znajdziesz niczego co pokrywa się z Twoim WYOBRAŻENIEM o tym jak wyzwolenie powinno wyglądać?

W tym miejscu nie znajdziesz teorii na temat wszechświata, nie znajdziesz teorii na temat stopni świadomości.

Nie chcemy żebyś uwierzył nam w cokolwiek mówimy. Nie chcemy Twoich pieniędzy, Twojego oddania, Twojego poparcia. Szczerze?

Mamy w dupie czy wierzysz w Boga czy nie, czy wierzysz w Nirvane, Nature Buddy, Batmana, Anioły, Świętego Mikołaja, Smerfy czy cokolwiek innego.

Jedyną rzeczą, której będziemy od Ciebie wymagać kiedy już zdecydujesz się zostać i założyć temat będzie STU PROCENTOWA SZCZEROŚĆ WOBEC SIEBIE.

Jeżeli przyszedłeś tu coś udowodnić, próbować coś obalić lub przekonywać nas do czegoś, to nawet się nie zatrzymuj tylko idź dalej głosić swoje ewangelie gdzieś indziej.

Kiedy zadamy Ci jakieś pytanie, nie chcemy żebyś wyrzucił z siebie pierwszej lepszej odpowiedzi, która pojawi się w umyśle.

Chcemy żebyś uczciwie wobec siebie przyjrzał się pytaniu i zobaczył jak to, o co się pytamy ma się do rzeczywistości, której doświadczasz dokładnie w każdej chwili.

To naprawde jedyna rzecz, której oczekujemy. Stu procentowa szczerość i uczciwość wobec siebie. Jeżeli nie możesz tego zagwarantować to nawet się nie rejestruj.

Do niczego nie będziemy starali się przekonać Cię na siłę.

Twoim jedynym zadaniem będzie dokładne przyjrzenie się temu momentowi.

Dokładnie tej chwili.

Nie za 15 minut, pół godziny czy jutro, kiedy się wyśpisz.

TA obecna chwila, TEN moment jest najprawdziwszą rzeczą jaka istnieje.

Nigdy nie istniało nic poza TĄ chwilą. W niej zawarta jest cała prawda, sens całego życia, w niej zawarte jest to czego większość ludzi szuka bez skutku przez całe życie.

W tym miejscu pomożemy Ci dostrzec prawdę, taką jaka jest. Bez upiększania, bez wiary, bez ogródek. Prawdę, która jest taka sama dla wszystkich, bez wyjątków. Prawdę, która zawsze była i będzie obecna.

Jeżeli jesteś w stanie zaakceptować powyższy warunek to zostań, zarejestruj się i otwórz temat.
Jeżeli nie jesteś w stanie być szczerym wobec siebie, jeżeli chcesz dalej mydlić sobie oczy prawdami objawionymi, opiniami innych to droga
wolna.

Czy ktoś ma jakieś pytania?
« Ostatnia zmiana: Grudzień 20, 2011, 21:08:23 wysłana przez Michał-Anioł »

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 21, 2011, 16:41:04 »
Nie mam pytan!  :D

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 21, 2011, 17:14:31 »
Pytanie pierwsze do Vincenta : kto napisał ten tekst ?
Pytanie drugie odnosi się do tego fragmentu :
Cytuj
Zainfekowani ludzie wiedzą, że jest coś nie tak z ''Ja'', ale tego nie widzą.

Kim jest ten, który WIE ŻE COŚ JEST NIE TAK Z "JA" ?

Pytanie trzecie do wszystkich : Czy da się żyć bez "ja", a jeśli uważasz że tak żyjesz to powiedz mi KIM JESTEŚ ?
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 21, 2011, 17:16:46 wysłana przez east »
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline kris1976_wlo

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 25
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 21, 2011, 21:56:03 »
Witam Vincent,

W zasadzie mógłbym uznać ten tekst za fajny, niestety całe wrażenie zatarło we mnie przejrzenie paru wątków na polecanym forum. Idea całkiem niezła, przypomina mi seminaria Zen z klasztorów w Japonii, lecz to co mnie gryzie, to wulgaryzm, brak poszanowania itp. Na tym seminariach jako pobudzania używano uderzeń kijem, lecz jeśli komuś to przeszkadzało nie uderzano go, lecz zawsze było współczucie, miłość i uprzejmość, na polecanym przez Ciebie forum jakoś tego nie widzę, nie czuję, wręcz odrzuca mnie wulgaryzm, brak poszanowania i wywyższanie się ponad innych jakby tylko 'Ja' lepiej się ukryło a 'Ego" nadal rządziło.

Lecz nie poddaję się, postudiuję głębiej tamtejsze posty, to tylko takie pierwsze odczucia i wrażenia.

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 21, 2011, 22:49:58 »
kris , odpowiedzą Ci, że za taki Twój odbiór odpowiedzialne jest Twoje wredne "ja"  ;) . Przecież chodzi o to, aby CI uzmysłowić ,przekonać Cię ,że nie istniejesz. A ściślej - Twoje "ja" nie istnieje. A na pytanie co istnieje uzyskasz odpowiedź, że "się samo dzieje" . I nie masz prawa zapytać co to znaczy , ze "się dzieje".

To mniej więcej tak, jak w podręcznikach biologii - Twoje ciało reaguje , komórki SIĘ DZIELĄ itd.
W tych procesach nie ma "ja" - taka jest teza do udowodnienia. Ale na Twoje pytanie " a skoro nie ja to co jest??" padnie wiele wymijających odpowiedzi,że tak " SIĘ DZIEJE" - wiesz, po prostu. Ta sama ignorancja co w wypadku nauki. Komórka SIĘ DZIELI. Ale co, że jak, co jest przyczyną, jaki jest mechanizm ..... ooooojjjjj kolego, Twoje "ja" rozrabia, chce wiedzieć, a to jest niepolityczne bardzo. Zastanów się nad sobą czy w ogóle istniejesz.  Nie znajdziesz odpowiedzi, znajdziesz pytania , które CIę skołują. Nawet, jeśli nie ma Ciebie w Tobie , to i tak Cię skołują.

Tylko wiesz, ciekawi mnie co Ci ludzie robią w realu. Może mają dzieci, może pracują. Użytkują to wredne "ja" , bo jednak są rodzicem, dzieckiem, pracownikiem. To wszystko wymaga jakiegoś JA. Chyba, że piszą z jaskiń gdzieś poza wszystkim co istnieje. Bo ja nie istnieje. To kto pisze ? Kto składa zdania ?
Koguciki się burmuszą, bluzgają ,plują na "ja" ,ale jak przyjdzie co do czego to co robią ? korzystają.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Vincent

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7
    • Zobacz profil
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 22, 2011, 08:51:33 »
Pytanie pierwsze do Vincenta : kto napisał ten tekst ?
Pytanie drugie odnosi się do tego fragmentu :
Cytuj
Zainfekowani ludzie wiedzą, że jest coś nie tak z ''Ja'', ale tego nie widzą.

Kim jest ten, który WIE ŻE COŚ JEST NIE TAK Z "JA" ?

Pytanie trzecie do wszystkich : Czy da się żyć bez "ja", a jeśli uważasz że tak żyjesz to powiedz mi KIM JESTEŚ ?

1) Tekst pisali różni ludzie powiązani z bezlitosną prawdą.

2) Człowiek wie, że coś z nim jest nie tak - szuka wiedzy, myśląc, że znalazł ostatecznie to czego szukał sięga po kolejne książki, kolejne fora duchowe, kolejne filmiki na youtube z różnymi guru - potem albo się z tym utożsamia (siedząc w komforcie swoich utożsamień "JA" trudniej mu kierować się ku prawdzie) albo stwierdza szczerze ze sobą i ugina łeb przed dumą, że stracił tyle czasu dosłownie na nic.

3) Życie wydarza się bez "JA", "JA" generalnie nie ma. Działa na takiej zasadzie jak potwór pod łóżkiem, który sprowadza Ci sen z powiek. Dopóki nie zobaczysz i nie przełamiesz strachu, że tam nic nie ma spoglądając pod aby odetchnąć z ulgą. Jest tylko wyobrażenia o "JA", które konsumuje życie człowiekowi kierując go ku destruktywnym działaniom na rzecz innych - jak zombie. A Ja? Ja tylko przekazuje swoją powinność drugiemu człowiekowi - prawdę, ponieważ mi pomogło bardzo w życiu, szczególnie w kontekście duchowym. Co prawda nie wyrosły mi skrzydła, ani sobie nie latam, jednak życie przejawia się w pełni i jego piękna wraz z doświadczeniami. Jeżeli chcesz mi napluć na dłoń, która wyciągam ku Tobie - nie ma sprawy, wytrę i pójdę dalej.

Witam Vincent,

W zasadzie mógłbym uznać ten tekst za fajny, niestety całe wrażenie zatarło we mnie przejrzenie paru wątków na polecanym forum. Idea całkiem niezła, przypomina mi seminaria Zen z klasztorów w Japonii, lecz to co mnie gryzie, to wulgaryzm, brak poszanowania itp. Na tym seminariach jako pobudzania używano uderzeń kijem, lecz jeśli komuś to przeszkadzało nie uderzano go, lecz zawsze było współczucie, miłość i uprzejmość, na polecanym przez Ciebie forum jakoś tego nie widzę, nie czuję, wręcz odrzuca mnie wulgaryzm, brak poszanowania i wywyższanie się ponad innych jakby tylko 'Ja' lepiej się ukryło a 'Ego" nadal rządziło.

Lecz nie poddaję się, postudiuję głębiej tamtejsze posty, to tylko takie pierwsze odczucia i wrażenia.

Przypuszczając, że się zatrułeś (oczywiście odpluć aby się nie wydarzyło) wyrzucanie toksyn bądź co bądź będzie nieprzyjemne. Kiedy dowiadujesz się prawdy - zaburza się Twoje wyobrażenia na dany temat, "a miało być tak pięknie". Prawda nie jest przyjemna dla wirusa "JA", lecz jeżeli człowiek ma odwagę to zacznie się magia w formie doświadczeń, nowych doznań itd. a raczej powrotu do natury, która manifestuje się w nas i dookoła. Nie musisz sobie powtarzać "jestem piękny" sto razy przed lustrem, narzucać kolejne techniki, które iluzorycznie mają przynieść równie iluzoryczną kontrole nad życiem. Życie świetnie sobie radzi samo przez siebie, kiedy jesteśmy odcięciu od naturalnego cyklu przez "JA", który tworzy wewnętrzny dualizm nie ma szans na szczęśliwe życie - chociaż prawda nie jest ostatecznym krokiem, jest najważniejsza podstawa i fundamentem, ponieważ jak wiadomo słaby fundament to i się posypie cała budowla, nie ważne jak piękna i iluzorycznie mocna. 

Miłość, współczucie i cechy, o których piszesz wynikające z "JA" są toksyczne i powodują utożsamianie się z pustką, a nie jej realizacje i doświadczenie. To bezlitosna prawda, jeżeli nie jesteś szczery ze sobą, nie chcesz poznać prawdy i będziesz kierował się "JA", które oczywiście będzie czuło się zagrożone jako wirus oraz zaserwuje Ci takie odczucia to sugeruje aby brać to za znak.

Cytuj
odpowiedzą Ci, że za taki Twój odbiór odpowiedzialne jest Twoje wredne "ja"

Dokładnie tak, co jak widzisz jest oczywiste.

Cytuj
A na pytanie co istnieje uzyskasz odpowiedź, że "się samo dzieje" . I nie masz prawa zapytać co to znaczy , ze "się dzieje".

Cieszę się, że piszesz ponieważ takie osoby jak Ty dają kontrast i pokazują wirusa w akcji. Implikujesz słowa nie znając na sytuacji. To, że się samo dzieje owszem, cykl jest w jednym wielkim ruchu całości - wszechrzeczy, wiele kultur oddaje to swoją symboliką. Ty widzę masz mocno racjonalistyczny i materialistyczny pogląd, jednak my nie absolutyzujemy poznania za pomocą zmysłów tylko i tego czego da się zmierzyć, zachodzą jeszcze rzeczy duchowe, transcendentalne, które są poza naszymi maciupkimi główkami i ramy naszego świata pozwalają je tylko doświadczać - dlatego życie manifestuje się jako doświadczenie od strony duchowej esencjonalnej, po prostu się wydarzając. Jeżeli uważasz, że dałbyś wytłumaczyć "jak to działa" tak aby można by było zweryfikować (a nie wytłumaczyć sobie subiektywnie aby było wygodniej) to super.

Cytuj
ale na Twoje pytanie " a skoro nie ja to co jest??" padnie wiele wymijających odpowiedzi,że tak " SIĘ DZIEJE" - wiesz, po prostu.

Zobacz na pierwszy post - mówisz przez swoje filtry "JA", aby wytłumaczyć sobie obronnie pewne kwestie, który najwyraźniej Cie dotknęły, a raczej wirusa. Nie poznając i nie smakując dajesz opinie, która jeszcze przechodzi przez filtr wirusa "JA" - co dla niektórych może być oczywiste po pierwszym spojrzeniu na Twój post. To, że nie ma "JA" nie znaczy, że wszystko przestaje istnieć - nie jesteś pępkiem świata, nie znikasz z materii jako człowiek. "JA" jest wytworem myśli zazwyczaj zaszczepianym przy wczesnym dzieciństwie, które potem wychodzi spod kontroli. Myśl o "JA", jest równie prawdziwa co myśl, o tym, że trzymasz łyżkę w dłoni kiedy jej nie trzymasz. Wystarczy to zobaczyć, a wszystko wraca do naturalnego stanu.

Pozdrawiam i powodzenia tym, którzy podejmą weryfikację stając ze swoim "demonem" oko w oko.

Offline Kacper

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 23
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 22, 2011, 10:34:27 »
Wyobraź sobie sytuacje w której siedzisz sobie wygodnie pod drzewem i doświadczasz w danej chwili tego czego chcesz sobie doświadczać. Po chwili przyjemności przychodzę Ja i daje Ci w mordę tak mocno, że się dekoncentrujesz po czym zadowolony z siebie odchodzę. Powiedzmy, że jakoś sie pozbierałeś, zapomniałeś o nieprzyjemnym zdarzeniu, oczyściłeś umysł i wywołałeś swój ulubiony stan świadomości. Ja będząc nieopodal spostrzegam, że już Ci lepiej więc podekscytowany ciekawością co zrobisz kiedy znowu Ci pierdolnę podbiegam i z buta daję ci w brzuch, poprawiając kilkoma ciosami w twarz. Nie mogąc sie zdenerwować - ponieważ te negatywne emocje wynikają z tożsamości z 'Ja': z poczucia tego że to 'Ja' coś traci - starasz sie uspokojić. Ja w tym czasie sobie ide do mc'donald's zjeść kilka cheesburgerów. Kiedy wracam Ty mężnie doświadczasz boskiego życia którego zaczyna już Ci brakować, lecz mnie to nie obchodzi i daje Ci na koniec tej historii jeszcze pare strzałów. ;)
"Wyobraźnia jest dla dziwkaków, którzy nie radzą sobie z brutalną rzeczywistością" Finn, 'Pora na Przygode : Sen na deszczowej jawie'

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 22, 2011, 10:55:17 »
@Vincent

Cytuj
1) Tekst pisali różni ludzie powiązani z bezlitosną prawdą.
Różni ludzie bez ja ? To jak oni to napisali ? Kto konkretnie klikał w klawiaturkę, KTO ? Może mi napiszesz, że człowiek. Więc zapytajmy tego człowieka, kim jest ten, który napisał ?

Cytuj
Człowiek wie, że coś z nim jest nie tak

Kim jest ten Człowiek , skoro nie może o sobie , wg Waszej doktryny, powiedzieć nawet, że JEST. Człowiek wie, a co dopiero że JEST z NIM coś nie tak ?
 Ten człowiek ma zakneblowane usta przed dalszym poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie "kim jestem", no bo przecież uzmysłowicie mu, że w ogóle nie jest, nie ma go. Nie istnieje. A skoro nie istniejesz ,to nie tylko że, jak piszesz  :" naplujesz mi na dłoń, która wyciągam ku Tobie - nie ma sprawy, wytrę i pójdę dalej. " , ale w którymś momencie oddasz wszystkie oszczędności swojego życia, całą wypłatę, na "zbożny" cel bo ktoś Ci to zabierze wiedząc, iż w Tobie nie ma komu się bronić.
Przecież wg Twojej doktryny, która trzyma Cię mocno w ryzach - Ty nie istniejesz. Po co Ci zatem cokolwiek dla podtrzymania "ja". Inni też żyją w iluzji, więc nie ma potrzeby podtrzymywania "ja" swojego ojca , swojej matki, swojego dziecka, czy kobiety, którą kochasz ( te bzdurne kwiaty, drobne podarki, pierścionki ze złota ). Ba, nawet , jak piszesz, sama miłość jest toksyczna, więc niepotrzebna ...

Istnieje już tylko Twój bożek NIE_MA_MNIE . Kolejna ikonka :)

Cytuj
To, że się samo dzieje owszem, cykl jest w jednym wielkim ruchu całości - wszechrzeczy, wiele kultur oddaje to swoją symboliką. Ty widzę masz mocno racjonalistyczny i materialistyczny pogląd, jednak my nie absolutyzujemy poznania za pomocą zmysłów tylko i tego czego da się zmierzyć, zachodzą jeszcze rzeczy duchowe, transcendentalne, które są poza naszymi maciupkimi główkami i ramy naszego świata pozwalają je tylko doświadczać - dlatego życie manifestuje się jako doświadczenie od strony duchowej esencjonalnej, po prostu się wydarzając. Jeżeli uważasz, że dałbyś wytłumaczyć "jak to działa" tak aby można by było zweryfikować (a nie wytłumaczyć sobie subiektywnie aby było wygodniej) to super.

Tłumaczenie, że coś samo się dzieje wynika z niewiedzy, albo celowego rozmywania sprawy, aby nikt już dalej nie drążył. Och, to wszystko jest poza naszymi maciupeńkimi główkami, za mądre to więc niech SIĘ DZIEJE po prostu.
Nauka wyjaśnia jak TO DZIAŁA, co jest tego przyczyną, na naszym forum ŚG znajdziesz wiele informacji i dowodów. Są tematy takie, jak "kwantowy człowiek".
Obawiam się jednak, iż dla ludzi bez_ja sama nauka (podobnie jak miłość) jest tylko satelitą dla podbudowania "ja". Przecież Wasza doktryna to ma w swoim założeniu. Jest to coś jak dylemat dowodu na istnienie Boga. Może być tylko wiara w Boga, tak samo wiarą jest w "NIE_MA_MNIE" .
Ażeby nie było, że moje ja się czepia - również uważam, że ono nie jest istotą MNIE. Ale jest - nie okłamuję przynajmniej siebie.
Wirus "ja" to narzędzie badawcze oraz nakładka umożliwiająca funkcjonowanie w rzeczywistości,  ale Wy nawet to narzędzie odrzucacie.

Ogólnie w moim przekonaniu to co robicie jest gwałceniem człowieka, praniem mózgu. Buddyści idą przynajmniej drogą środka, drogą subtelnych medytacji , która prowadzi poprzez osobiste doświadczenie do "nie-umysłu". To jest proces, a nie pranie mózgu. Podczas gwałtu tracisz gdzieś człowieczeństwo...

ps. kacper zrobiłeś to zbyt drastycznie
Cytuj
Ja będząc nieopodal spostrzegam, że już Ci lepiej więc podekscytowany ciekawością co zrobisz kiedy znowu Ci pierdolnę podbiegam i z buta daję ci w brzuch, poprawiając kilkoma ciosami w twarz

..ale tak właśnie działa "ja" , niestety. Co więcej , kiedy ono rządzi to nie masz innego wyjścia - jesteś niewolnikiem swoich emocji, jak również kolorowych reklam mc donaldsa, swoich popędów i smaków. Gdyby pod tym drzewem, o którym piszesz siedział Budda, to sprawiłby, aby Twoja agresja rozpłynęła się , choć na chwilę, wraz z Twoim "ja". Dlaczego ? Ponieważ mamy połączenie z całością i nawet to najbardziej zatwardziałe "ja" nie może istnieć bez tego połączenia.
Nawet kiedy śpisz, Świadomość pracuje w Twoim organizmie - to co bez_ja(j) owcy określają , że "dzieje się".
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 22, 2011, 11:05:53 wysłana przez east »
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Radosław

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 227
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 22, 2011, 11:28:40 »
W zasadzie temat można ciągnąć w nieskończoność, bo "bezlitosna prawda" która "nie istnieje" napotykając inne punkty widzenia będzie starała się wytłumaczyć wszystkim że jej perspektywa spojrzenia na istotę rzeczy jest "naj".
Jeśli bowiem byłoby inaczej, po cóż "belitosnej prawdzie" portal do autopromocji?

Zdaje się  że mój przyjaciel napisał ostatnio kilka słów w temacie, dodam że niestety istniejący przyjaciel ze swoim indywidualnym "ja":
http://neurogeneticsinstitute.blogspot.com/2011/09/post-o-niczym.html

pozdrawiam

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 22, 2011, 12:42:38 »
@radosław, dzięki za tego linka.
Jeśli to jest  "ja" Twojego przyjaciela to ja bym sobie życzył do tego stanu dojść, aby  .. "nachylić wszystkość wszystkiego i zagnieździć w tą konkretną chwilę, moment, istnienie"

Piękne.
Mój przyjaciel ostatnio mnie zapytał " czy jesteś gotów odrzucić dosłownie wszystko i rozpocząć coś absolutnie nowego " ? Po długiej rozmowie z nim chyba obaj doszliśmy  do tego, że ten proces odrzucania i kreacji nowego rozpoczął się w naszych życiach już jakiś czas temu. To jest proces. Nie gwałt człowieczeństwa. Wystarczy to obserwować i lekko popchnąć siebie w kierunku uczynienia kolejnego kroku. Nie obejdzie się bez współpracy z "ja", jakby chcieli niektórzy. Dlatego jest to proces.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Radosław

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 227
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 22, 2011, 13:25:35 »
Aby byc uczciwym dodam że "coś jest na rzeczy".
Majowie to wrażali mówiąc "Jestem innym Tobą" i to stwierdzenie zdaje się "podpadać" pod motto "belitosnej prawdy".
Swego czasu napisałem krótki tekst, jak mi się wydaj też związany z tematem:
https://www.forum.haszysz.com/rozbijanie-struktury-ego-radoslaw-t45397.html?s=a79dd41ee61d690a77484566c966335a&

pozdrawiam

Offline Vincent

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7
    • Zobacz profil
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 22, 2011, 14:51:24 »

Wyobraź sobie sytuacje w której siedzisz sobie wygodnie pod drzewem i doświadczasz w danej chwili tego czego chcesz sobie doświadczać. Po chwili przyjemności przychodzę Ja i daje Ci w mordę tak mocno, że się dekoncentrujesz po czym zadowolony z siebie odchodzę. Powiedzmy, że jakoś sie pozbierałeś, zapomniałeś o nieprzyjemnym zdarzeniu, oczyściłeś umysł i wywołałeś swój ulubiony stan świadomości. Ja będząc nieopodal spostrzegam, że już Ci lepiej więc podekscytowany ciekawością co zrobisz kiedy znowu Ci pierdolnę podbiegam i z buta daję ci w brzuch, poprawiając kilkoma ciosami w twarz. Nie mogąc sie zdenerwować - ponieważ te negatywne emocje wynikają z tożsamości z 'Ja': z poczucia tego że to 'Ja' coś traci - starasz sie uspokojić. Ja w tym czasie sobie ide do mc'donald's zjeść kilka cheesburgerów. Kiedy wracam Ty mężnie doświadczasz boskiego życia którego zaczyna już Ci brakować, lecz mnie to nie obchodzi i daje Ci na koniec tej historii jeszcze pare strzałów. ;)

Stan spokoju emocjonalnego i umysłowego (pustka) jest permanentny, nie ma potrzeby go utrzymywać ponieważ sam się dostrajasz automatycznie dzięki czemu można odpuścić sobie różne praktyki czasochłonne. Odpowiedzi na agresje nie ma, ponieważ niewidzialna siła chroni od agresorów takich ludzi z tego co zauważyłem, a nawet trafia się na bardzo uprzejmych i inteligentnych ludzi, a z tego co wiem to ludziom nawet złorzeczącym i agresywnym raczej przytrafia się odwrotność tego. Jeżeli lubisz agresywne zachowanie to sądzę, że boks, zawody k1 czy mma będą świetną okazją nawet do zrobienia z agresji czegoś dochodowego - życzę powodzenia. :)

@East

Wybacz, niestety po pierwszym zdaniu w Twoim poście przestałem go czytać. Stawiasz się w opozycji wirusa jako przeciwnik, co jest typowe dla wirusa jednak problem w tym, że stawiasz się w tej pozycji nie starając się doszukać prawdy w przekazie, a jedynie pusty(ślepy) bunt, który opiera się na podstawie "jesteś głupi bo tak" (to taki przykład logiki buntu dla samego buntu ponieważ gdzieś za kurtyną wirusowi nie pasuje). To nie jest coś co przyjmujesz na ślepą wiarę czy ślepy rozum. Wystarczy zobaczyć i zweryfikować prawdę, jednak to wymaga szczerości wobec obserwacji i dochodzenia do źródła. Dlatego jeżeli postawisz, że chcesz zweryfikować prawdę - jestem do dyspozycji, jednak jeżeli stawiasz jak kłoda, która uprawia bunt dla samego buntu bo "coś mi nie pasuje, ale sam nie wiem co" to przepraszam, ale muszę pominąć Twoje wypowiedzi. Mam nadzieje, że nie odbierzesz tego ad personam. :)

@Radosław

Cześć Radosławie, tematu nie można ciągnąć w nieskończoność chyba, że kto będzie właśnie z takim podejściem do tego podchodził - opisywał obraz stojąc do niego plecami i zgadując zamiast po prostu zobaczyć.

Bezlitosna Prawda nie jest naj, ani naj. Jako, że nie każdy ma czas medytowania i kontemplowania pustki przez 25 lat (Z całym szacunkiem do mnichów i innych osób praktykujących różne ścieżki) umożliwiamy jej realizacje i doświadczanie w dość krótkim okresie czasu.

Pozdrawiam i dużo doświadczeń życzę, niezależnie od ścieżki kroczysz.


« Ostatnia zmiana: Wrzesień 22, 2011, 14:58:55 wysłana przez Vincent »

Offline konserwa

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 35
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 22, 2011, 14:59:47 »
W zasadzie temat można ciągnąć w nieskończoność, bo "bezlitosna prawda" która "nie istnieje" napotykając inne punkty widzenia będzie starała się wytłumaczyć wszystkim że jej perspektywa spojrzenia na istotę rzeczy jest "naj".
Jeśli bowiem byłoby inaczej, po cóż "belitosnej prawdzie" portal do autopromocji?

Zdaje się  że mój przyjaciel napisał ostatnio kilka słów w temacie, dodam że niestety istniejący przyjaciel ze swoim indywidualnym "ja":
http://neurogeneticsinstitute.blogspot.com/2011/09/post-o-niczym.html

pozdrawiam

każde słowo wypowiedziane i napisane - to manifestacja JA
jakaś przyczyna JA występuje - skumać trzeba jakie są skutki
tej karmicznej implikacji

dlatego co niektórzy mistrzowie zen
nie używają pojęcia karma
siedzą, siedzą i "wyłączają" umysł
wracając do stanu "sprzed myślenia"

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 22, 2011, 15:17:24 »
@Vincent

Cytuj
Wybacz, niestety po pierwszym zdaniu w Twoim poście przestałem go czytać
Wybaczam :) bo rozumiem iż Twój program nie pozwala Ci na poznanie prawdy :)
Cytuj
Dlatego jeżeli postawisz, że chcesz zweryfikować prawdę - jestem do dyspozycji, jednak jeżeli stawiasz jak kłoda, która uprawia bunt dla samego buntu bo "coś mi nie pasuje, ale sam nie wiem co" to przepraszam, ale muszę pominąć Twoje wypowiedzi.

Wybacz, ale nie na Twoich warunkach :)

Cytuj
Mam nadzieje, że nie odbierzesz tego ad personam

Ależ skądże. Moje "ja" jest dość dobrze oswojonym i ułożonym zwierzakiem ;) .Dlatego być może, nie olewam dyskutanta i czytam go do końca. Jednakże nie ma przymusu :)
Cytuj
Stawiasz się w opozycji wirusa jako przeciwnik, co jest typowe dla wirusa jednak problem w tym, że stawiasz się w tej pozycji nie starając się doszukać prawdy w przekazie, a jedynie pusty(ślepy) bunt, który opiera się na podstawie "jesteś głupi bo tak"

Ależ nie , nie jesteś głupi (tego nigdzie nie napisałem). Po prostu nie ma Cię :)
.......................  żartuje .. przecież widać, że jesteś, bo piszesz, odpowiadasz.

Przechodziłem kiedyś przez podobny bunt co i Ty - chciałem szybko porzucić to wstrętne ego, wyzwolić się od "ja" - na skróty, brutalnie. Sęk w tym, że to w ten sposób nie działa. Jeśli uważasz, że Ci się udało ,to skąd wokół taki rwetes ? czemu kolega kilka postów wyżej chciał Ci zmasakrować twarz ? Do tej pory mu się to u nas na forum z nikim nie zdarzyło.

Ach, tak, to winne jest zawsze czyjeś "ja". Sam jednak zauważasz, że :
Cytuj
niewidzialna siła chroni od agresorów takich ludzi z tego co zauważyłem, a nawet trafia się na bardzo uprzejmych i inteligentnych ludzi, a z tego co wiem to ludziom nawet złorzeczącym i agresywnym raczej przytrafia się odwrotność tego

Ciebie nie uchroniła. Żeby było jasne - tak, istnieje taka niewidzialna siła. Jesteśmy połączeni. Obserwuj jak z Tobą pracuje cała sieć :)

pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 22, 2011, 15:28:23 wysłana przez east »
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #14 dnia: Wrzesień 22, 2011, 19:00:28 »
Lubie taką sekciarską sofistykę , wystarczy nieraz  jedno założenie i ile treści :)

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 23, 2011, 18:55:32 wysłana przez Michał-Anioł »
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Vincent

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7
    • Zobacz profil
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 28, 2011, 10:15:10 »
Bezlitosna Prawda nie jest sektą.

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 28, 2011, 12:55:07 »
[...]Przechodziłem kiedyś przez podobny bunt co i Ty - chciałem szybko porzucić to wstrętne ego, wyzwolić się od "ja" - na skróty, brutalnie. Sęk w tym, że to w ten sposób nie działa.
[...]
Wybacz mi, przyjacielu. Odnoszę wrażenie, że zabrakło ci determinacji, nie sprawdziłeś tego do końca.


@Kacper
No Ty chyba nie mówisz tego poważnie... no comments.
Stań przed lustrem, zrób to temu naprzeciwko.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Tak, wchodząc na bezlitosną prawdę pobieżnego obserwatora bolą dosadne stwierdzenia jakie tam padają. Wulgaryzm wyzwala wulgaryzm, obecne jest kopanie po wszystkim co popadnie. To nie jest ważne.
Uważny obserwator nie zważa na efekty, ale dochodzi przyczyny, poszukuje prawdy.

Nikt nikomu nie każe w tym uczestniczyć, ani gwałcić własnego ego.
EGO potrafi boleć. Jak będzie bolało ekstremalnie, nie do zniesienia, jak będzie boleć we dnie i w nocy, leków zabraknie, to całkiem dobra ścieżka.


 :super:

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 28, 2011, 14:14:36 »
Niby tak , lecz to nie zmienia faktu, że to jest  brandzlowanie się drutem kolczastym. Można ,ale po co ? W celach masochistycznych ?
Byli tacy , byli, nienawidzili nie tylko tego ja, ale i swojego ciała okaleczając je jak się da ( w imię boga naturalnie ), a okazuje się ,że na tym portalu również się taki masochista trafił. Albo tak się wkręcił. Niby jego sprawa, niby nic nikomu do tego, nikt tu nikogo nie zmusza do niczego .. .wolny wybór i ...... skok z dachu. Oby do tego nie doszło, bo, jak wiesz dobrze, śmierć samobójcza (czegokolwiek czym jesteś ) to nie jest wyjście.

Tak czy inaczej , samo życie to zweryfikuje, przyjacielu. Dla każdego inna droga.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Kacper

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 23
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #18 dnia: Wrzesień 28, 2011, 14:36:18 »
Vortex7. Skoro nie chcesz komentować to nie komentuj przyjacielu.
"Wyobraźnia jest dla dziwkaków, którzy nie radzą sobie z brutalną rzeczywistością" Finn, 'Pora na Przygode : Sen na deszczowej jawie'

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #19 dnia: Wrzesień 28, 2011, 16:45:52 »
Niby tak , lecz to nie zmienia faktu, że to jest  brandzlowanie się drutem kolczastym. Można ,ale po co ? W celach masochistycznych ?
Cackanie się z własnym ego właśnie czymś takim się wydaje.
Lepiej pozbyć się tego druta wraz z tym ,który nim się zabawia, w zamian dostać wszystko inne.
Tak czy inaczej , samo życie to zweryfikuje, przyjacielu. Dla każdego inna droga.
No nie inaczej, to indywidualny wybór.

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #20 dnia: Wrzesień 28, 2011, 17:47:45 »
To inaczej - jak sobie poradzić w dzisiejszym świecie bez "ja" ? bez egotycznych dążeń , pragnień, zaspokajania  indywidualnych potrzeb ?  - po co hobby, po co internet , uczestnictwo na forach , praca, miłość, inne rzeczy , które sprawiają przyjemność  ?

Dla mnie jest jasne, że to wszystko, włącznie z utrzymywaniem się w stanie "bez-ja" wymaga ciągłego zaangażowania jakiegoś, choćby minimalnego "ja" .
 
Wypieranie się siebie, negowanie siebie takiego jakim się jest też wymaga zaangażowania "ja" , utrzymywania swego rodzaju wizerunku  pt "nie_ma_mnie". I baczenia nań. A to już hipokryzja o ile nie stan chorobowy.

W dodatku bez "ja"  jest się idealnym łupem na każdej innej arenie.
Nie myśl, tu jest arena ,grasz wg naszych reguł ( Ach, więc jednak czyjeś "ja" popracowało solidnie by zbudować arene) ,wykonujesz elaboraty, albo wynocha. Niby słuszna idea ale ileż środków wyrazu angażuje. I narzuca reguły -co reguła ci każe zrobić dalej ?

Medytujący boddhisatvowie nie odrzucają w zupełności świata , przeciwnie, oni powracają by w nim współuczestniczyć. Współczuć. Współ-czuć.
Bo tak na prawdę nie chodzi o wykreowanie sobie osobistego wroga "ja" do naparzania, gdyż takie rzeczy ryją psychikę , ale wg mnie chodzi o to, by w naturalny sposób dostroić się do przestrzeni, która nie wymaga obecności tego, bądź co bądź użytecznego narzędzia jakim jest "ja". Do tego nie dochodzi się naparzaniem "ja" tyko  medytacją. To trzeba "wysiedzieć"  a nie przegadać :)

Nie walka, ale proces. Miłość, a nie gwałt.

dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #21 dnia: Wrzesień 28, 2011, 22:30:52 »
Zważ co napisałeś:
[...] ale wg mnie chodzi o to, by w naturalny sposób dostroić się do przestrzeni, która nie wymaga obecności tego, bądź co bądź użytecznego narzędzia jakim jest "ja" [...]
Przestrzeń nie wymaga, a nawet doskonale się obywa bez "ja". Owo "ja" wydaje się użyteczne tylko nam, nie naturze czy przestrzeni ujmując rzecz ogólnie.
Zaryzykowałbym twierdzenie, że "ja" w istotny sposób przeszkadza takowemu dostrojeniu, o jakim wspominasz.

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #22 dnia: Wrzesień 28, 2011, 23:26:43 »
"ja" w istotny sposób przeszkadza czemu /komu ?
Przestrzeni ? Raczej nie, bo ta obywa się świetnie bez "ja" .Przeszkadza naszej wewnętrznej Istocie, która z Przestrzenią dookoła jest tożsama ?. Jeśli tak to czym ona jest ?

Naturze przeszkadza ? Jeśli za Naturę weźmiemy wszystko, co JEST, to w tej przestrzeni znajduje się niewygodne Ci "ja" również. Po co, w jakim celu ?
Czyżbyśmy byli jacyś wybrakowani z tym "ja" ? W jakim celu Natura pozwala mu istnieć ?
Jeśli bowiem coś PRZESZKADZA, to czemu jeszcze tego Natura nie wyeliminowała ? Wszak Natura jest doskonała, a "ja" trwa sobie nie od dziś.


http://mwolff.tripod.com/tetrode.html
"
Teraz weźcie głębszy oddech .. ta  konkluzja jest świetna. Powinniśmy  myśleć o nas , naszych ciałach, mózgach, umysłach jako nierozerwalnie połączonych z pozostałą materią wszechświata. Każdy atom, każda molekuła wewnątrz nas zależy od reszty wszechświata. Jeśli reszta wszechświata nie istniałaby my nie moglibyśmy istnieć.
W tym momencie musimy się uważnie przyjrzeć i zapytać siebie " czy to nie szaleństwo ? czy to tylko filozoficzna spekulacja? tylko naukowa fantazja ? Czy można udowodnić, że wszechświat na prawdę zachowuje się w ten sposób ? Odpowiedź brzmi TAK - dowód jest oczywisty. Właściwie jest bardziej oczywisty niż obecna fizyka. Dowód widać w podstawach praw naturalnych ,które nigdy wcześniej nie były zrozumiałe.
(..) odległe światło gwiazd i siatkówka naszego oka, które właśnie patrzy na "docierające " do oka światło sprzed 100 lat WIEDZIAŁY że się spotkają właśnie w tym momencie zanim nawet patrzący się narodził.

http://mwolff.tripod.com/tetrode.html

Jesteśmy immanentną częścią wszechświata czy nam się to podoba czy nie. Nikt nie ma prawa wmawiać tej części czym nie jest ,albo czym jest, albo niech próbuje - to nie zmienia faktu, że  światło z odległej gwiazdy wiedziało kiedy dotrzeć do siatkówki oka, wiedziało o każdym atomie miliardów innych oczu  o każdym najmniejszym "ja". W tym jest mądrość jakaś, niezależna od tego, czy czyjeś rzekome "bez-ja" twierdzi coś zgoła zupełnie innego.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 30, 2011, 00:42:30 wysłana przez east »
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Vincent

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7
    • Zobacz profil
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #23 dnia: Październik 01, 2011, 10:20:24 »
Cytuj
To inaczej - jak sobie poradzić w dzisiejszym świecie bez "ja" ? bez egotycznych dążeń , pragnień, zaspokajania  indywidualnych potrzeb ?  - po co hobby, po co internet , uczestnictwo na forach , praca, miłość, inne rzeczy , które sprawiają przyjemność  ?

To tylko dystrakcja umysłu, wirus wrzuca Ci takie myśli aby odciągnąć Twoje postrzeganie i wystraszyć, że coś się zmieni w tym wypadku. Hobby, uczestnictwo w forach czy we wszystkim co robisz nabiera innego wymiaru - wolnego od destruktywnych działań, lepsze skupienie. Wiem na swoim przykładzie. W 3 dni zrobiłem większy progres w muzyce (którą produkuje) niż w miesiąc chociaż intensywność była taka sama. Przyjemności znikają kiedy wirus "JA" Cie podgryza ponieważ wprasza się we wszystko co robisz. Zauważyłem w swoim życiu znaczny wpływ pozytywnych rzeczy z pragnień, o których piszesz pojawiły się rezultaty, fakty, doświadczenia - nie na poziomie masturbacji, o których Ty piszesz, które wynikają z "JA". Najsmutniejsze jest to, że nie widzisz tego iż wirus "JA" za Twoimi plecami pociąga za sznurki, a Ty co prawda nieświadomie się za to godzisz - oczywiście to ma swoje podłoże np. strach.

Cytuj
Dla mnie jest jasne, że to wszystko, włącznie z utrzymywaniem się w stanie "bez-ja" wymaga ciągłego zaangażowania jakiegoś, choćby minimalnego "ja" .

Wszystko czyli nic. Stan brak "JA" jest permanentny, nie utrzymuje się go. Po co utrzymywać coś czego nie ma? To nie ma sensu co można łatwo stwierdzić zatem jest to Twój błąd w mechanicznej interpretacji, która przefiltrowana jest przez "JA" o czym wspomniałem wyżej. Prosiłbym nie siać dezinformacji na temat, którego nie doświadczyłeś.

Generalnie ten temat powstał tutaj nie do dyskusji i rozwiązywaniem się na nim ponieważ ta prawda jest oczywista, ale dla ludzi, którzy chcą ją poznać, zapytać o nią aby dojrzeć jej bliżej. Wszystkie dyskusje na temat, że czemu kolor różowy jest różwy są oczywiście bezsensownym marnotrawieniem energii, którą można przeznaczyć na coś innego.

Jesteś zainteresowany poznaniem prawdy? Fajnie, pisz w takiej formie aby ją poznać, a nie żeby sobie coś udowodnić, potwierdzić ponieważ odczujesz jedynie skrzywdzenie jako, że fałsz przy prawdzie nie stoi i się rozpuszcza, a wtedy wirus włącza się stan destruktywny co widać wyżej jak osoba pisze o swoich pragnieniach i wizji świata, która chciałby aby takowa była chociaż rzeczywistość oczywiście w prawdzie jest całkiem inna.

Offline Kacper

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 23
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #24 dnia: Październik 01, 2011, 12:23:25 »
Problem to nazewnictwo. Vincent prezentuje po prostu inne ujęcie 'Ja' niż np. east.
"Wyobraźnia jest dla dziwkaków, którzy nie radzą sobie z brutalną rzeczywistością" Finn, 'Pora na Przygode : Sen na deszczowej jawie'

Offline Vincent

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7
    • Zobacz profil
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #25 dnia: Październik 02, 2011, 09:08:09 »
Nie ma tutaj żadnego problemu. Prawda jest jednakowa dla każdego, jedni albo na nią patrzą i weryfikują, a inni zamykają oczy przechodzą obok i utożsamiają się ze swoimi myślami, i wyobrażeniami.

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #26 dnia: Październik 02, 2011, 09:46:46 »


To tylko dystrakcja umysłu, wirus wrzuca Ci takie myśli aby odciągnąć Twoje postrzeganie i wystraszyć, że coś się zmieni w tym wypadku.
  a jeśli tylko sobie to wymyśliłeś?  Wymyśliłeś sobie wirusa, aby usprawiedliwić siebie - oto tam jest wszystko co niedobre, nie jest więc moje, jest chore, i zyskujesz święty spokój :)
Cytuj
Przyjemności znikają kiedy wirus "JA" Cie podgryza ponieważ wprasza się we wszystko co robisz.
- ach, tak, to on winien, on :) Wewnętrzna projekcja win, która niczym się nie różni od projektowania win na innych ludzi. W tym wypadku obwiniasz po prostu coś, co w sobie WYKREOWAŁEŚ i uznałeś za wroga. Pozwala Ci to w miarę bezpiecznie funkcjonować i w ogóle nie przejmować się konsekwencjami czegokolwiek .Nie ma przyjemności z czegoś ? - winne "ja". Mam lepsze osiągi - a to już moja zasługa hehe , czyja zatem ?
"Ja" stało się Twoim wrogiem. Wcale go nie wyrzuciłeś z siebie. Odwrotnie - Ty je chołubisz, bo bez niego nie byłoby na kogo/czego zwalić niepowodzeń, braku przyjemności .

Cytuj
Zauważyłem w swoim życiu znaczny wpływ pozytywnych rzeczy z pragnień, o których piszesz pojawiły się rezultaty, fakty, doświadczenia - nie na poziomie masturbacji, o których Ty piszesz, które wynikają z "JA".
Zauważyłeś ... ale, jak rozumiem, to nie Twoje "ja" zauważyło, tylko ten prawdziwy Ty, piękny, wspaniały, wolny ... a inni to się masturbują. Ty już nie hehehe.. widzisz to, tylko zobacz czy widzisz .

Cytuj
Najsmutniejsze jest to, że nie widzisz tego iż wirus "JA" za Twoimi plecami pociąga za sznurki, a Ty co prawda nieświadomie się za to godzisz - oczywiście to ma swoje podłoże np. strach.
Kto w Tobie ocenia innych, dałeś sobie to prawo, przyrodzone Ci to jest, czy to tylko kolejna próba samooszukiwania siebie ? Kto czuje smutek w Tobie ? Kto ubiera ten smutek w zdania, każe tu napisać i kto wyciąga konkluzję - że to strach.
Wdzisz wroga w we mnie - to jest też "ja".


Cytuj
Wszystko czyli nic. Stan brak "JA" jest permanentny, nie utrzymuje się go. Po co utrzymywać coś czego nie ma? To nie ma sensu co można łatwo stwierdzić zatem jest to Twój błąd w mechanicznej interpretacji, która przefiltrowana jest przez "JA" o czym wspomniałem wyżej. Prosiłbym nie siać dezinformacji na temat, którego nie doświadczyłeś.


A skąd wiesz, ze nie doświadczyłem ? Zakładasz, bo tak sobie wymyśliłeś, a właściwie dlatego, że wymyśliłeś sobie stan,który rzekomo doświadczasz - ten wolny od "ja", by za pomocą jakiegoś narzędzia - innego "ja" go opisać.
Mam dla Ciebie smutną wiadomość - w Tobie jest niezliczona ilość "ja". Jedno ocenia inne stwarza pozory braku "ja". To oczywiście tylko pewien punkt widzenia, którego nie brałeś pod uwagę. Może nawet go odrzucasz ,bo zburzyłby Twój program , który podtrzymujesz - program braku "ja" . Jedyny moment braku "ja" który za takowy mógłbym uznać doświadczyłem podczas medytacji a i to nie na długo.

Cytuj
Generalnie ten temat powstał tutaj nie do dyskusji i rozwiązywaniem się na nim ponieważ ta prawda jest oczywista, ale dla ludzi, którzy chcą ją poznać, zapytać o nią aby dojrzeć jej bliżej.
Napisz uczciwie, że chodzi o Twoją  prawdę oraz, że jest oczywista tylko dla Ciebie. Już samo przyglądanie się CZEMUŚ stwarza dualizm i stwarza pewien koncept - nadajesz mu formę, atrybuty, aby odróżnić od wszystkiego innego.

Cytuj
Jesteś zainteresowany poznaniem prawdy?
czyjej prawdy ?
Prawda obiektywna nie istnieje w świecie po dekoherencji. Jest względna. Jeśli mowa o prawdzie obiektywnej to bardziej jak o stanie koherentnym , jak o potencjale , czymś na kształt kwantowego splątania.

Cytuj
Fajnie, pisz w takiej formie aby ją poznać,
Na tym forum piszemy właśnie o poznaniu , o faktach opartych na konkretach. Staramy poznać się nie to, co sobie założyliśmy z góry, ale to, co jest.
Starajmy się nie tworzyć sobie nowych bożków  i wewnętrznych wrogów ( i jeszcze siać tego wirusa  u innych ).
Ludzie nawiedzeni , którzy przychodzą z innych miejsc w sieci starają się ten swój klimat propagować w nowym miejscu jako jedynie słuszny, a potem dziwią się, że nikt nie rozpoznaje w nich oświeconego mesjasza.

Cytuj
co widać wyżej jak osoba pisze o swoich pragnieniach i wizji świata, która chciałby aby takowa była chociaż rzeczywistość oczywiście w prawdzie jest całkiem inna.
Ok, to tak bez lania wody , jaka jest Twoja rzeczywistość w prawdzie, konkretnie, masz elaborat do wykonania pt ŚG i jedziesz rekrucie ;) Możesz oczywiście tej formy nie przyjąć (tu nie mamy takich wojskowych reguł), ale zdaje się, że świetnie się w niej czułeś.
Oprzyj się na wiedzy, a nie na swoich konceptach "bez-ja", bez szukania winnych za takie a nie inne fakty.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #27 dnia: Październik 02, 2011, 12:44:49 »
Lubie taką sekciarską frazeologie , to z kim prowadzimy tą dysputę ? skoro Ciebie niema
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Kacper

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 23
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #28 dnia: Październik 02, 2011, 17:32:45 »
Vincent czyżbyś twierdził, że własne myśli są powodowane 'wirusem'?

Opisz swoje doświadczenie pustki, stanu bez 'Ja'. Napisz również jak je osiągasz.
"Wyobraźnia jest dla dziwkaków, którzy nie radzą sobie z brutalną rzeczywistością" Finn, 'Pora na Przygode : Sen na deszczowej jawie'

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #29 dnia: Październik 02, 2011, 17:51:24 »
Lubie taką sekciarską frazeologie , to z kim prowadzimy tą dysputę ? skoro Ciebie niema
Dyskusja, Michale, toczy się z użytkownikiem Vincent.

Brak JA, odrzucenie JA, nie oznacza fizycznego unicestwienia ciała.
Jest ciało, są zmysły: jest widzenie, czucie, ból etc. to jest prawdziwe. JA do tego nie jest potrzebne. Nasze JA-lubię-nie lubię w istotny sposób wpływa na zaburzenie naszego postrzegania rzeczywistości taką jaka jest, pełnego jej doświadczania.

JA nie pójdę z dzieckiem do parku, bo JA mam mecz do obejrzenia, niech idzie kto inny albo niech samo się pobawi. JA jestem zmęczony po pracy i MI należy się relaks przed tv.

Nie interesuje mnie Dan Winter, to szarlatan. To co mówi o DNA kłoci się z tym czego mnie nauczono, JA jestem biologiem i JA wiem jak działa DNA.


Etc., etc.

Vincent czyżbyś twierdził, że własne myśli są powodowane 'wirusem'?
Własne, czyli kogo? Twoje? Czy twoje JA ma jakikolwiek wpływ na pojawiające się myśli? Myśli pojawiają się, taka jest ich natura, przychodzą i odchodzą. JA nie jest w stanie kontrolować tego procesu, nie jest w stanie wyłączyć pojawiających się myśli.

Offline Vincent

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7
    • Zobacz profil
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #30 dnia: Październik 02, 2011, 18:20:29 »
Wiele osób trafiając na Arenę, bądź spotykając się po raz pierwszy z doktryną braku ja jest nieco zdezorientowanych. Ten artykuł ma na celu krótkie wyjaśnienie tego tematu. Jeżeli więc, jesteś na Arenie po raz pierwszy lub po raz pierwszy spotykasz się z doktryną braku ja zachęcam do przeczytania.

JA

Na pewnym etapie rozwoju zaczynamy postrzegać rzeczywistość w mniej więcej taki sposób jaki przedstawia poniższy schemat:


Wydaje nam się, że istniejemy jacyś 'my', znajdujący się w centrum doświadczenia (przeważnie wydaje nam się, że znajdujemy się u siebie w głowie, gdzieś za oczami) a naszą rolą jest zarówno kontrolowanie jak i odbieranie tego doświadczenia.

KONTROLA

Co podlega naszej kontroli?

Pierwszą odpowiedzią jaka pojawia się na to pytanie jest zazwyczaj nasze ciało. To my drapiemy się, kiedy nas swędzi, my sięgamy po szklankę z wodą, my wstajemy i biegniemy do kibla kiedy znienacka zaskoczy nas biegunka.

Kolejnym elementem, nad którym sprawujemy kontrolę są myśli.

Taaak, myślenie to to, co odróżnia nas od reszty zwierząt, myślenie to cecha z której jesteśmy tak dumni, to to co sprawiło, że znajdujemy się na samym szczycie wielkiej piramidy gatunków.

Wydaje nam się, że to my generujemy nasze myśli. Wydaje nam się, że sami decydujemy o temacie naszych rozmyślań, wydaje nam się, że możemy myśleć lub nie, w zależności od naszego widzimisię.

Co jeszcze?

Uwaga. Potrafimy kierować naszą uwagą. Decydujemy czy chcemy w tym momencie skupić się na czytaniu tego tekstu czy raczej na tym co krzyczy do nas partner/ka z drugiego pokoju. Celujemy uwagą niczym karabinem snajperskim, decydując co obierzemy sobie za nasz następny cel.

Można powiedzieć: no dobra, ale przecież faktycznie tak jest, więc o co ci waćpanie chodzi?

Otóż nie.
Jest to bardzo zgrabna i subtelna ILUZJA.
Zgrabna i subtelna - ale ciągle ILUZJA.
Wbrew pozorom nie trzeba się namęczyć, żeby dostrzec iluzoryczną naturę tego za co się uważaliśmy.

Wystarczy szczerze odpowiedzieć sobie na na przykład takie pytania:

Czy przed powstaniem konkretnej myśli istnieje moment, w którym decyduję o jej powstaniu i zawartości? ("za 3 sekundy pomyślę o jednorożcu" też jest myślą ;))

Czy przed skupieniem uwagi na czymś konkretnym istnieje moment, w którym decyduję gdzie ją skierować?

Ogólnie sprawdzić czy przed rozpoczęciem jakiejkolwiek aktywności czy to fizycznej czy mentalnej człowieka istnieje moment, w którym decydujemy o jej rodzaju lub przebiegu. Czy nie jest przypadkiem tak, że uczucie posiadania kontroli rodzi się dokladnie w momencie wykonywania tej czynności lub po jej wykonaniu.

BYCIE OBSERWATOREM
[/size]

Po przejrzeniu iluzji kontroli, często zaczynamy utożsamiać się z "cichym obserwatorem".
Przeważnie utożsamiamy się ze świadomością.
"Jestem świadomością". Pozatym, że jest to tylko myśl jest również prosta do zdemaskowania.

Dlaczego mielibyśmy być świadomością? Co czyni świadomość naszą?
Czy świadomość zależy od nas w jakimkolwiek stopniu?
Jeżeli jesteśmy świadomością to co się z nami dzieje kiedy przesadzimy z alkocholem, ktoś uderzy nas w głowę samochodem albo chociażby kiedy śpimy i nie mamy snów?
Znikamy?
Shieeeet.

KONSEKWENCJE BŁEDNEGO POSTRZEGANIA

No dobra, postrzegam świat przez pryzmat "Ja", ale co w tym złego?

Błędne postrzeganie naszej natury, tworzy na przestrzeni całego życia filtr, przez który spoglądamy na rzeczywistość i który kształtuje nasze zachowanie. Poruszamy się w obrębie klatki zbudowanej z naszych uprzedzeń, przekonań, założeń, wierzeń, przymiotników, etykietek, szufladek itp. Wszystko czego doświadczamy przechodzi najpierw przez ten filtr i zostaje zniekształcone.

To lubię, tego nie lubię, to jest be, chce tego, nie chce tamtego, jestem taki i owaki, ty jestes taki wiec to i tamto, czemu taki jestes, ale bym chcial zeby, bylbym szczesliwy gdyby, jestem lepszy, jestem gorszy, zasługuje na więcej i tak dalej i tak dalej, w nieskończoność.

Tak jest, wydaje nam się, że jesteśmy wolnymi ludźmi będąc tak naprawdę niewolnikami wzorców zachowań, myśli i emocji, które sterują naszym zachowaniem! Jak roboty. To się dopiero nazywa ironia losu.

Jesteśmy więźniami w celi, którą sami sobie wybudowaliśmy nie będąc nawet tego świadomym.
Wszystko czego doświadczamy przechodzi przez filtr i jest traktowane egotycznie - nigdy nie byliśmy wolni i nigdy nie patrzyliśmy na rzeczywistość taką jaka jest (może jako małe dzieci, ale tego nie pamiętamy więc się nie liczy ;)).

Błędne postrzeganie natury rzeczywistości leży u podstaw wszelkiego cierpienia z jakim mamy do czynienia (tak przynajmniej twierdził Budda ;)), ale to już temat na dłuższą dysputę.

ROZPOZNANIE ILUZJI
[/size]

Rozpoznaniem iluzji, momentem oświecenia nazywamy moment, w którym dostrzegamy, że nie istnieje nic co moglibyśmy nazwać 'sobą'/'ja'/'moje', że człowiek jest po prostu częścią Życia, jak wszystko inne i wszystko co się wydarza, czego się doświadcza dzieje się samo bez niczyjej ingerencji (bez 'nas' ciągnących za sznurki). Rozumiemy, że tak naprawdę było tak od zawsze, tylko w jakiś sposób nie dostrzegaliśmy tego.
Rozpoznaniem iluzji nazywamy moment, w którym dostrzegamy, że nie ma nas. Nigdy nie istnieliśmy. Istnieje wszystko: doświadczenie, ciało, myśli, świadomość, WSZYSTKO - ale nie ma czegoś takiego jak "ja".

Dostrzeżenie tego jest naprawdę proste. Tak proste, że bardzo łatwo to przeoczyć. Kiedy się to zobaczy, nie można tego od-zobaczyć.

Cytat: Ozak
   Żeby zobaczyć TO ,nie trzeba się głowić. Spojrzeć z pełnym zaufaniem to dobry krok, przy czym zaufanie oznacza raczej otwartość ,a nie wiarę.

Po momencie przebudzenia, zmienia się sposób postrzegania rzeczywistości:

Znika jakiekolwiek utożsamianie się z czymkolwiek. Znika 'JA" . Będąc dokładnym można nawet stwierdzić, że nie znika tylko człowiek zdaje sobie sprawę, że nigdy czegoś takiego nie było - że nigdy nie było 'nas'. Było to utożsamianie się z czymś co nie istnieje.
Na tym etapie widzimy, że nigdy nie było 'ja' a jedynie myśli na nasz temat, które w przeciągu wielu lat tworzyły filtr i wzorce kształtujące nasze zachowanie i funkcjonowanie.

Po przejrzeniu iluzji usunięty zostaje fundament tej wielkiej konstrukcji filtrująco-zniekształcającej, którą umacnialiśmy przez całe dotychczasowe życie.
Zaraz po wyzwoleniu wielu ludziom wydaje się, że wraz z nim zniknie cała ta konstrukcja. Jest to jednak nie prawda.

Cała konstrukcja zostaje i potrzeba czasu i pracy aby się jej pozbyć.
Różnica polega na tym, że teraz istnieje świadomość tego czym jest ten filtr i na każdym kroku widzimy w jaki sposób działa.

Praktykując codzienną uważność cegiełka po cegiełce usuwamy wzorce i schematy, które do tej pory nami sterowały. Po wyzwoleniu widzimy, które nasze zachowania są naturalne, a które są wynikiem egotycznego postrzegania.


Jak widać na powyższym schemacie, regularnie praktykująć uważność i na przykład regularnie medytując (medytacja jest wspaniałym narzędziem służącym do zgłębiania natury rzeczywistości) pozbywamy się złudnych przekonań, ograniczających wierzeń i całej reszty zbędnego balastu (na Arenie nazywamy to kopaniem gówna ;)). Wygląda to jak rozwiązywanie słupłów i supełków uwarunkowań, które kształtują nasze postrzeganie i funkcjonowanie. Jedne słupły są grube i skomplikowane a niektóre ledwo widoczne, tak że często nie zdajemy sobie sprawy z ich istnienia.
Na kłamstwie 'ja' budowaliśmy całe swoje życie i to co postawiliśmy na tym fundamencie jest naprawdę ogromne.
OGROMNE.

Moment samego oświecenia to pikuś w porównaniu do pracy jaką trzeba włożyć w odwarunkowywanie.

Sam znajduję się na tym etapie i widzę, że jeszcze dużo pracy przede mną.
Jeszcze tylko kilka żywotów i powinienem wyrwać się z koła narodzin i śmierci. Hehe.

Ostatecznie dążymy do czegoś takiego:

Czysta rzeczywistość.
Zero uwarunkowań.
Prawdziwa Wolność.



Mam nadzieję, że udało mi się pokazać iż Arena nie jest miejscem, gdzie próbujemy kogokolwiek do czegoś przekonać, lub nakłonić do wiary w to co próbujemy przekazać.

Arena jest okazją do zbadania swojej natury.
Arena jest okazją do postawienia pierwszego kroku na ścieżce do prawdziwej wolności, której tak naprawdę nigdy nie udało nam się zaznać.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 13, 2014, 10:54:17 wysłana przez Leszek »

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #31 dnia: Październik 02, 2011, 19:32:42 »
Tak jest, wydaje nam się, że jesteśmy wolnymi ludźmi będąc tak naprawdę niewolnikami wzorców zachowań, myśli i emocji, które sterują naszym zachowaniem! Jak roboty. (...)

Poniżej dwa fragmenty z: Bruce Lipton - Bycie komórką ludzkości i porzucenie iluzji separacji
3/4
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=yNHdQsh5JTo" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=yNHdQsh5JTo</a>
4/4
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=xskxPNlgnis" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=xskxPNlgnis</a>

Całość: http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,963.0.html


Przy okazji.
Filozoficznie rzecz biorąc pojęcie "ja" (ang. jaźń) jako podstawa poczucia tożsamości jest jak worek, do którego można wrzucać różne jego koncepcje, np. Przekonania o sobie i pojęcie Ja: - http://www.ppp.tnb.pl/viewpage.php?page_id=78 czy O pojęciu ja: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ja
Niemniej uważam, że w ludzkim doświadczeniu ja (jaźń) jest nieusuwalne i będzie zawsze obecne, ze swoimi dwoma aspektami - tym co w nas postrzega (ang. "I") i tym, co jest postrzegane (ang. "Me"). Może jednak dojść do transformacji lub transfiguracji ja (ang. "I")  i utożsamieniu go  "ze wszystkim co istnieje", jak ma to miejsce choćby w mistycznym doświadczeniu.

Poza tym, jeśli ma już miejsce forumowa dyskusja (z definicji pojęciowa) to powinno się jednak rozróżnić pojęcia takie jak: świadomość, ja, umysł, ego, mózg, itp czyli zacząć od definicji.
Może więc - celem inspiracji jedynie - o umyśle:
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=zoodT-h5cyo" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=zoodT-h5cyo</a>
więcej: http://forum.swietageometria.info/index.php/topic,961.msg6080.html#msg6080

P.S
@Vincent
Do zmiany wielkości liter służy klawisz w czerwonej obwódce ;)
http://swietageometria.info/images/stories/Leszek/Rozne/sg103.png
Bezlitosna Prawda
« Ostatnia zmiana: Październik 20, 2011, 20:16:19 wysłana przez Leszek »

Offline Kacper

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 23
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #32 dnia: Październik 02, 2011, 21:01:13 »
Twoje 'Ja' sprawiło właśnie, że jesteś przekonany, że nie znam tych doświadczeń.

Użyłem słowa 'własne' w odniesieniu do myśli jako że Ja (w rozumieniu; moje jestestwo; cielesno-duchowy instrument zindywidualizowanej świadomości) ich doświadczam.

Polecam poczytać 'Wtajemniczenie Do Hermetyzmu' gdzie to w pierwszym kroku fajnie jest opisany sposób na początki z samodoskonaleniem.

http://franzbardon.pl/ksiazki/wdh/iih_krok1.php
« Ostatnia zmiana: Październik 02, 2011, 21:03:43 wysłana przez Kacper »
"Wyobraźnia jest dla dziwkaków, którzy nie radzą sobie z brutalną rzeczywistością" Finn, 'Pora na Przygode : Sen na deszczowej jawie'

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #33 dnia: Październik 02, 2011, 21:27:54 »
Użyłem słowa 'własne' w odniesieniu do myśli jako że Ja (bardzoskomplikowaneniewiadomoco) ich doświadczam.
Ok, doświadczasz myśli.
Skąd pewność, że te myśli należą do jakiegoś JA, a nie do sąsiada, czy kogoś tam?
Nie łapiesz się czasem na tym, że przyjmujesz za 'własne' coś co usłyszałeś w telewizji, kościele, czy gdziekolwiek indziej?
« Ostatnia zmiana: Październik 02, 2011, 21:39:19 wysłana przez Vortex7 »

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #34 dnia: Październik 02, 2011, 22:48:18 »
@Vincent
Zgrabna teoria, ileż to trzeba się namęczyć ,żeby wypichcić taki pasztet, a wystarczy obejrzeć wykład Petera Russela pt "Pierwszeństwo Świadomości" . Nie musiałbyś się tak męczyć ;)

Cytuj
Na pewnym etapie rozwoju zaczynamy postrzegać rzeczywistość w mniej więcej taki sposób jaki przedstawia poniższy schemat
Schemat przez Ciebie przyjęty wywodzi się z nauk kognitywnych, które nie dopuszczają czegoś takiego, jak istnienie świadomości samej w sobie. I dokładnie sam się demaskujesz swoim zafiksowaniem tutaj
Cytuj
Po przejrzeniu iluzji kontroli, często zaczynamy utożsamiać się z "cichym obserwatorem".
Przeważnie utożsamiamy się ze świadomością.
"Jestem świadomością". Pozatym, że jest to tylko myśl jest również prosta do zdemaskowania.
To co napisałeś jest miarą Twojej bezradności i braku wiedzy na temat Świadomości. Przyjmujesz typowo konceptualny tok rozumowania , myślenia właśnie ,które kilka wierszy wcześniej tak potępiłeś. Świadomość nie jest myślą, ani konceptem do czego chciałbyś ją sprowadzić. Znacznie wykracza poza Twoje umysłowe dywagacje. Nauka  mówiąc o Świadomości wkracza na pole kwantowe , gdzie nie sięga umysł i właśnie dlatego Twój umysł, który wypracował sobie pewną wizję nie potrafi sięgnąć do Pola Kwantowego. Nie potrafiąc tego ,odrzuca to wygodnie stwierdzając sobie , że wszystko co kwantowe to taki worek do którego wrzuca się wszystko -  niechybnie herezja i w ogóle jakieś czarowanie.
Cytuj
Dlaczego mielibyśmy być świadomością? Co czyni świadomość naszą?
Czy świadomość zależy od nas w jakimkolwiek stopniu?
Dlatego ,że właśnie świadomość , poprzez mikrotubule zarządza naszym organizmem począwszy od podziału komórki, przez DNA, na rezonansie przepływu informacji skończywszy i jest na to więcej naukowych dowodów, niż umysłowy marketing który uprawiasz by udowodnić swoje przekonania , a w gruncie rzeczy wiarę w Twoją wizję świata.
Świadomość jest czymś nadrzędnym wobec Ciebie i Twoich konceptów. Gdyby jej w Tobie nie było to nie istniałbyś po prostu. I to jest wniosek z doświadczeń i badań, a nie z wymysłów. Bliżej mi do tego niż do Twojej nienawiści wobec "ja".

Cytuj
Rozpoznaniem iluzji nazywamy moment, w którym dostrzegamy, że nie ma nas. Nigdy nie istnieliśmy. Istnieje wszystko: doświadczenie, ciało, myśli, świadomość, WSZYSTKO - ale nie ma czegoś takiego jak "ja".
Zakładasz, że nie istnieje "ja" jednocześnie używając jakieś jego rodzaju każdego dnia do komunikacji się ze światem powołanym przez inne "ja" - dla mnie to hipokryzja . Pisząc ,że nie ma czegoś takiego jak "ja" usiłujesz zaczarować rzeczywistość, albo oślepnąć na nią. . Co więcej, wierzysz w to  - taki jest sens Twojej wypowiedzi - "wierzę , że mnie (ja) nie ma". Powodzenia z Twoim nowym bożkiem :)
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Kacper

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 23
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #35 dnia: Październik 02, 2011, 23:30:21 »
Jak wpadnę na jakąś myśl to mogę powiedzieć, że jest 'własna' i będzie to prawdą ;)
"Wyobraźnia jest dla dziwkaków, którzy nie radzą sobie z brutalną rzeczywistością" Finn, 'Pora na Przygode : Sen na deszczowej jawie'

Offline Echnaton

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #36 dnia: Październik 02, 2011, 23:30:52 »
Cytuj
ileż to trzeba się namęczyć ,żeby wypichcić taki pasztet
@East

...chyba sporo...

Przykłady "defekacyjne" z biegunką, byki z podstawówki i w ogóle język - kompromitująco-żenujący. Moje JA nie dało rady tego doczytać. Mój FILTR postanowił poddać te "wypociny" krytyce...  :tuptup:
Tak na serio to, zastanawiam się, jak można polemizować o "czymś", z czym sam autor ma cholerny problem :)

Oczywiście jeżeli są to licealne "oświecenia" to fajnie - można przymknąć oko. Gorzej jak Vincent łapie sie choćby do "Pięknych dwudziestoletnich" - Hłaski  :oczko:
« Ostatnia zmiana: Październik 02, 2011, 23:32:28 wysłana przez Echnaton »
Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #37 dnia: Październik 03, 2011, 09:44:43 »
Przykłady "defekacyjne" z biegunką, byki z podstawówki i w ogóle język - kompromitująco-żenujący. Moje JA nie dało rady tego doczytać. Mój FILTR postanowił poddać te "wypociny" krytyce...  :tuptup:
Ciezkie lekarstwo na ciezka chorobe, Echnaton. To tylko internet ;)
Prawda obroni sie nawet w piekle, o ile nie okaze sie stekiem zaslyszanych myslobzdur zmieniajacych sie nieustannie pod wplywem czegostam nowego.

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #38 dnia: Październik 03, 2011, 11:49:32 »
@Vortex7
Cytuj
Ciezkie lekarstwo na ciezka chorobe
Nawet placebo ma czasami zbawienny wpływ ;)

Z kolei odwrotnie - wmawianie sobie choroby ( choćby nawet tylko trzymanie się samej konwencji "ja", jako choroby )może spowodować przerzuty na inne organy i to rzeczywiste. Dlatego ostrożnie z tymi zapałkami.
Pomijam kwestię takiej czy innej prawdy, piszę o efektach.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #39 dnia: Październik 03, 2011, 12:17:57 »
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=ZtdSg2sAzCU" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=ZtdSg2sAzCU</a>

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=Luu0jvyE7SM" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=Luu0jvyE7SM</a>
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #40 dnia: Październik 03, 2011, 12:25:23 »
Nawet placebo ma czasami zbawienny wpływ ;)

Z kolei odwrotnie - wmawianie sobie choroby ( choćby nawet tylko trzymanie się samej konwencji "ja", jako choroby )może spowodować przerzuty na inne organy i to rzeczywiste. Dlatego ostrożnie z tymi zapałkami.
Pomijam kwestię takiej czy innej prawdy, piszę o efektach.

Nie trzymamy sie nie konwencji nie ja :D postaraj sie nie sprawdzac innych, skup sie na sprawdzeniu twojego JA.

Czy postrzegasz w swojej wypowiedzi podswiadomy strach? Jakies wyimaginowane przerzuty czegos tam gdzies tam? Jakies zapalki, jakies efekty?
Skup sie na doswiadczeniu 'teraz', prosze.
« Ostatnia zmiana: Październik 05, 2011, 04:04:07 wysłana przez Vortex7 »

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #41 dnia: Październik 03, 2011, 13:36:45 »
Napisałem tylko o tym, co powszechnie wiadome- że wmawianie ciężkiej choroby może skończyć się stanami chorobowymi na prawdę. Bez konfabulowania, bez drugiego dna.
W każdej wypowiedzi można zobaczyć dowolną rzecz, nawet latający czajnik ;)  , to kwestia wprawy i odpowiedniego nastawienia :)
Przestrojenia wewnętrznej anteny, jakby powiedział Bruce Lipton  ;)
Wystarczy odpowiednio silny , zewnętrzny, lub wewnętrzny stroiciel (liberator?) i bach - wszystko widać inaczej :)
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #42 dnia: Październik 10, 2011, 15:25:50 »
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=OWCnsWujHiU" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=OWCnsWujHiU</a>

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #43 dnia: Październik 10, 2011, 18:48:42 »
Ostatnie zdanie " the nature of non-self" nie tłumaczyłbym jako "natury braku ja", tylko jako "naturę BEZ-JA".
To nie jest to samo.

Kombinowanie z odrzuceniem "ja" jest zabawą po bandzie z poczuciem istnienia w ogóle.

Zaś "bez-ja" to stan tylko jeden ze stanów istnienia  w kontekście samadhi (koncentracj, medytacji, równowagi). To inaczej życie w pewien sposób - taki , że wgląd w nietrwałość jest zawsze z Tobą, jak mówi ten Mistrz
Z TOBĄ - a nie brakiem Ciebie.

dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #44 dnia: Październik 10, 2011, 19:06:10 »
przy tego typu dyskusjach zawsze mam ochotę zadać pytanie :
Skoro JA jest tak nieistotne to po co nam świadomość?
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Igmana (ptak)

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #45 dnia: Październik 10, 2011, 19:25:12 »
przy tego typu dyskusjach zawsze mam ochotę zadać pytanie :
Skoro JA jest tak nieistotne to po co nam świadomość?

…chociażby po to, żeby JA mogło ją łaskotać, wywołując salwy śmiechu.
Sądzisz, że świadomości nie jest potrzebny masaż przepony?   :-)

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #46 dnia: Październik 10, 2011, 19:31:53 »
Skoro JA jest tak nieistotne to po co nam świadomość?
Czy JA może kontrolować świadomość, posiadać ją, kreować i unicestwiać?
Świadomość zwyczajnie jest, bezosobowa i bez względu na JA.
JA nie jest ani istotne, ani nieistotne, bo JA nie istnieje.  :D

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #47 dnia: Październik 10, 2011, 21:02:17 »
Skoro JA nie istnieje , to kim jesteś ? Świadomością ? Jak zatem Świadomość postrzega samą siebie ,kto ją łaskocze hihihi ;)
Cytuj
Świadomość zwyczajnie jest
. Skąd to wiesz ? Jakieś dowody ?
Kto przedstawia dowody ? Kto to wie ? Kim jest ten który wie ? ;) 
I tak można bez końca ....
Niektórym ludziom wystarczy, że istnieje ciało. Chmura jest, deszcz jest, kosmos jest ,planeta jest. Ale co to znaczy ? Ach - to pytanie to już konfabulacja !!!.
Nie zastanawiaj się, tylko bądź -odpowie ktoś bez "ja" ( ja nie istnieje wszak ;) ). To zupełnie jak w średniowieczu. Bóg jest - a kto pyta czy wątpi tego nie ma. Tak całkiem na prawdę i fizycznie - w łeb, do piachu i koniec.
Kto o tym decyduje ? - pewnie ten wyzwalający , ten który wie lepiej. Liberator. Kozak :)

Więc nie ma ja. Tak jest zdrowo, przyjemnie, radośnie nawet i nawet łzy wtedy płyną szczęśliwe. Koniec problemów.
I tak można sobie trwać i trwać aż do samiuśkiego końca. A gdy u kresu życia spojrzysz wstecz, może stwierdzisz, że nigdy nie istniałeś ?
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #48 dnia: Październik 10, 2011, 22:27:09 »
Cytuj
Świadomość zwyczajnie jest
Skąd to wiesz ? Jakieś dowody ?

Potrzebujesz dowodów na istnienie świadomości, East? Kolejnego wywodu znanego autorytetu naukowego, następnej koncepcji, na której będzie się można uwiesić?

Niektórym ludziom wystarczy, że istnieje ciało. Chmura jest, deszcz jest, kosmos jest ,planeta jest. Ale co to znaczy ? Ach - to pytanie to już konfabulacja !!!.
Nie zastanawiaj się, tylko bądź -odpowie ktoś bez "ja" ( ja nie istnieje wszak ;) ). To zupełnie jak w średniowieczu. Bóg jest - a kto pyta czy wątpi tego nie ma. Tak całkiem na prawdę i fizycznie - w łeb, do piachu i koniec.

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=opc_SLV9hfA" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=opc_SLV9hfA</a>

Skoro JA nie istnieje , to kim jesteś ? Świadomością ?

Jest pytanie, pada odpowiedź, palce piszą. Nie ma mnie  :D

Offline Echnaton

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #49 dnia: Październik 10, 2011, 23:38:55 »
Cytuj
Aby więc odkryć, czy poza tą niespokojną, występną, opartą na współzawodnictwie egzystencją istnieje coś jeszcze - moim zdaniem - trzeba podejść do sprawy całkiem odmiennie. Tradycyjne podejście zwraca się od obwodu ku środkowi, by stopniowo, poprzez ćwiczenia i wyrzeczenia, w miarę upływu czasu człowiek mógł docierać do owego kwiatu wewnętrznego, owego wewnętrznego piękna i miłości. W rzeczywistości czyni on wszystko, aby stać się ciasnym, małym i tępym. Oczyszczając się po trosze, powoli korzysta z czasu, który będzie przecież jutro czy w następnym życiu, aż w końcu dochodzi do środka. Okazuje się, że nie ma tam nic, ponieważ jego umysł stał się niezdolny, tępy i niewrażliwy. Obserwując ten proces, zastanawiamy się, czy nie istnieje jakieś całkiem odmienne podejście do zagadnienia: czy nie można zacząć od środka?

J.Krishnamurti - "Wolność od znanego"
Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #50 dnia: Październik 11, 2011, 00:14:38 »
Skoro JA jest tak nieistotne to po co nam świadomość?
Czy JA może kontrolować świadomość, posiadać ją, kreować i unicestwiać?
Świadomość zwyczajnie jest, bezosobowa i bez względu na JA.
JA nie jest ani istotne, ani nieistotne, bo JA nie istnieje.  :D

sorry ale nie moja ;)
ps
cała ta retoryka jedynej najprawdziwszej prawdy nic tu nie buduje
« Ostatnia zmiana: Październik 11, 2011, 00:20:01 wysłana przez Michał-Anioł »
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #51 dnia: Październik 11, 2011, 10:46:25 »
@Vortex7

Cytuj
Cytat: east on Październik 10, 2011, 21:02:17
Cytuj
Świadomość zwyczajnie jest
Skąd to wiesz ? Jakieś dowody ?

Potrzebujesz dowodów na istnienie świadomości, East? Kolejnego wywodu znanego autorytetu naukowego, następnej koncepcji, na której będzie się można uwiesić?
Ale to Ty napisałeś ,że "Świadomośc jest" więc chyba wiesz,co piszesz i potrafisz to jakoś uzasadnić. Tak samo jak to, że nie masz "ja". Że za palcami, które piszą ( a skąd wiedzą co pisać?)  nie ma żadnego "ja".  Bo na razie brzmi to jak mantrowanie.

Jak do tej pory historia ludzkości polega na odkrywaniu rzeczywistości i praw nią rządzących. W toku tego procesu pojawiają się różne koncepcje raz bardziej zgodne z faktami, raz mniej Oprócz tego, że widzimy że coś JEST, chcemy wiedzieć jak to działa, z czego jest zbudowane i jaką pełni rolę.
Twoje podejście wydaje się to po prostu zlewać. Palce piszą. Koniec. Tam gdzie Ty widzisz koniec ktoś inny dostrzeże fascynujący początek. Już sama różnorodność podejścia do rzeczywistości wskazuje , że jednak jest KTOŚ za sterami człowieczego pojazdu, ktoś używa paluchów i docieka, ktoś inny nie.

Cała ta koncepcja "bezlitosnej prawdy" przypomina mi trochę sektę, zakon, albo organizację wojskową. Na sam początek urabia się tam rekruta na Arenie (och to tylko koncepcja , porzuć ją -usłyszałem niedawno. Z tym że to nie ja ją wymyśliłem. Kto ? jakieś "ja") w ten sposób, aby przyjął pewien punkt widzenia za swój. Rekrut nie ma równorzędnych praw. Obrażony liberator może rekruta zawiesić na miesiąc - taki regulamin wojskowy. Trwa to dopóty, póki nie "zmądrzejesz" . A jeśli nie chcesz "zmądrzeć" to , dosłownie ,cytuję :
 " to nie Ty tutaj przyszedłeś coś komuś udowodnić tylko odkryć prawdę. Jeżeli lubisz się buntować to trafiłeś na złe forum. Bierzemy pod uwagę, że osoba, która tutaj trafia jest na swój sposób dojrzała emocjonalnie na tyle aby się skupić na fakcie nie istnienia i szczerze się go doszukiwać poprzez informacje jakie tu podajemy. Nie umiesz się bawić, zatem pozostaje mi Cie odesłać na ferie. "

Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z Ciebie oficera :D . O pardon "oświeconego".  Mistrz Mao byłby dumny z takiego szkolenia :)

A kiedy już rekrut przyjmie pewną optykę ( oczywiście "samodzielnie") za swoją, to  wita się go czule w "rodzinie" i obdarza się go przywilejami, aby czuł się  oświecony (co sprawia przyjemność "ja"). Kolejny stopień to "liberator". Ale teraz ma obowiązek szkolenia kolejnych rekrutów. Po co ?
W szlachetnym dziele wyzwolenia z "ja" - oficjalnie. Ale efektem jest życie bez aspiracji, bez dociekań , bez żadnych dążeń do czegokolwiek ( o pardon - "uwieszania się koncepcji " w tej nowomowie ), bo to wszystko są cechy "ja" , które przecież rekrut odrzucił więc musi być konsekwentny. 
Cytuj
bo JA nie istnieje.
Musi unikać "ja" jak ognia, bo się poparzy i wyjdzie na to, ze jest hipokrytą . Ale nie przeszkadza mu to nazywać siebie "kozakiem" ( jak w tym filmie Vincenta).
Ciekawe jak to jest żyć w takim rozdwojeniu.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Igmana (ptak)

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #52 dnia: Październik 11, 2011, 12:55:42 »
East, w pewnym sensie można powiedzieć, że JA nie ma, chociaż się przejawia.
JA, to nic innego jak upostaciowana wypustka świadomości, badająca samą siebie i wpływająca na siebie.
Czyli, jako maleńkie wypustki mamy połączenie z macierzą a jednocześnie możliwość dowolnego kształtowania siebie.
Ważne, co z tego wynika dla JA i ŚWIADOMOŚCI.

Są JA kreatywne i gnuśne. Ale wszystkie kiedyś odpadną jak jesienią liście z drzewa. Drzewo też kiedyś uschnie,
zasilając swymi pierwiastkami ziemię, by mogło wyrosnąć nowe.

Najbardziej pracowite są palce na klawiaturze. Reszta się bajdurzy…  ;)

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #53 dnia: Październik 11, 2011, 13:14:15 »
Brak "JA" to po prostu brak osądu ,w postrzeganiu rzeczywistości(takie świeże spojrzenie na świat) to wszystko ,nie żadne jego wyparcie tylko otwarta niczym nie skażona percepcja rzeczywistości.JA to obserwator rzeczywistości, brak ja to brak mnie fizyczny i przede wszystkim brak tego który obserwuje,posiłkując się TW punkt widzenia zależy od punktu siedzenia :) ,
dla tego każdy z nas ma możliwość wyciągania własnych  wniosków.

Dogmaty jakie tu budujecie są typowe dla sekt ,które w ten sposób, zamykają ludziom umysł, tak jest i koniec nie rozkminiać dalej stanąć w miejscu .
A Życie to........DROGA

Jest tylko DROGA.
Droga i reszta .
Po co nią  iść ?
By  wiecznie nie stać
 
            C.Z.Amberu

Gdyby którykolwiek z rozmówców pozbył się JA niebyło by z kim rozmawiać to chyba logiczne,no jest jeszcze możliwość że w tedy to już rozmawiamy z Akaszą, ale na szczęście każdy z Natury ma własne "łącze" więc?


East, w pewnym sensie można powiedzieć, że JA nie ma, chociaż się przejawia.
JA, to nic innego jak upostaciowana wypustka świadomości, badająca samą siebie i wpływająca na siebie.
Czyli, jako maleńkie wypustki mamy połączenie z macierzą a jednocześnie możliwość dowolnego kształtowania siebie.
Ważne, co z tego wynika dla JA i ŚWIADOMOŚCI.

Są JA kreatywne i gnuśne. Ale wszystkie kiedyś odpadną jak jesienią liście z drzewa. Drzewo też kiedyś uschnie,
zasilając swymi pierwiastkami ziemię, by mogło wyrosnąć nowe.

Najbardziej pracowite są palce na klawiaturze. Reszta się bajdurzy…  ;)


Nic dodać nic ująć
« Ostatnia zmiana: Październik 11, 2011, 13:34:06 wysłana przez Michał-Anioł »
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #54 dnia: Październik 11, 2011, 13:47:07 »
Cytuj
Dogmaty jakie tu budujecie są typowe dla sekt ,które w ten sposób, zamykają ludziom umysł, tak jest i koniec nie rozkminiać dalej stanąć w miejscu
.
Michale-Aniele właśnie to lekkie "sekciarstwo" zauważyłem, a nawet tego doświadczyłem w procesie rekrutacji do szacownego grona "oświeconych" na wspomnianym portalu. I to samo napisałem post wyżej.

Igmana, otóż to ,życie weryfikuje nasze "ja" , owe wypustki świadomości. ŻYCIE. Nie Arena w internecie, bo, jak słusznie napisałaś, to bajdurzenie.

btw "wypustki świadomości" istnieją fizycznie (mikrotubule) i tak samo jak "ja" są krótkotrwałe . Zaraz po spełnieniu swojego zadania ich forma się rozpada na pojedyncze białka gotowe do "zmaterializowania się " w łańcuch tubulinowy w innym miejscu celem wykonanania innego zadania w komórce. Tunele  które tworzą umożliwiają kwantowej świadomości fizyczne operowanie w materii.
Jest to dość dobrze opisane przez kwantową biologię, której się "uwiesiłem" ;)

Jednakże, gdyby nie "uwieszenia" pod różne koncepcje ( zdajmy sobie sprawę ile z nich jest już martwych pozostając historyczną ciekawostką w mrokach dziejów), nie zbudowalibyśmy wielu użytecznych urządzeń. Użytecznych na dzisiaj, bo jutro trafią i one do muzeum.
Oto jest świat "ja" - nietrwały, przemijający, tymczasowy, iluzoryczny. Niczym tworzywo w którym rzeźbi Świadomość. Ale JEST. I jest używany.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #55 dnia: Październik 14, 2011, 22:35:12 »
Wywal za burtę to wszystko czym myślisz, że jesteś.
Wywal łeb nabity fotonami, kwantami i całym tym egotycznym balastem posiadania i strachu.
To, czym myślisz, że jesteś, umrze.

KIM JESTEŚ?
« Ostatnia zmiana: Październik 14, 2011, 23:22:51 wysłana przez Vortex7 »

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #56 dnia: Październik 15, 2011, 09:10:12 »
Cytat: Vortex7
Wywal za burtę to wszystko czym myślisz, że jesteś.
Wywal "Wywalacza"  :)

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #57 dnia: Październik 15, 2011, 10:22:48 »
Nie inaczej :)

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #58 dnia: Październik 15, 2011, 11:12:17 »
:oczko:

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #59 dnia: Październik 15, 2011, 11:24:56 »
Wywal łeb nabity fotonami, kwantami i całym tym egotycznym balastem posiadania i strachu.
Fotony i kwanty do jednego worka z egotycznym balastem ?! Toś wymyślił.
:)
Podoba mi się nawet Twoje egzotyczne myślenie. "Wywalić łeb" rządzi  :super:

Cytuj
To, czym myślisz, że jesteś, umrze.

KIM JESTEŚ?
Ja protestuję, pytania są tendencyjne ;)
To jakby zapytać " Kto jest Twoim ulubionym politykiem i dlaczego Lenin ?"   :D:

Jestem tym, kim zechcę być. Jestem :)

Uważajmy na to co projektujemy, bo jeszcze się tak zdarzy, że wywołasz sobie to czego pragniesz po całości. Pół biedy, jak umrze "ja". Gorzej, jak umrze ten kto pisze, że uważa, że nie istnieje ;)

Lucyfer, świetny projekt wdzianka ;)
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #60 dnia: Październik 15, 2011, 11:57:15 »
Cytat: east
Lucyfer, świetny projekt wdzianka Mrugnięcie

"Pokaz Mody"


Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #61 dnia: Październik 15, 2011, 12:00:58 »
Cytat: Vortex7
Wywal za burtę to wszystko czym myślisz, że jesteś.
Wywal "Wywalacza"  :)
celny strzał :)
iluzja rzeczywistości przez iluzje osobowości
« Ostatnia zmiana: Październik 15, 2011, 12:06:41 wysłana przez Michał-Anioł »
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Igmana (ptak)

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #62 dnia: Październik 15, 2011, 13:39:52 »

"Świadomość zbiorowa" (wielki pożeracz)
   niet



Lucyfer, wybacz małą modyfikację tytułu.  ;D

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #63 dnia: Październik 15, 2011, 21:55:49 »
Wybaczcie ,ale nie widzę tam Areny ;)
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #64 dnia: Październik 16, 2011, 23:11:34 »
Uważajmy na to co projektujemy, bo jeszcze się tak zdarzy, że wywołasz sobie to czego pragniesz po całości. Pół biedy, jak umrze "ja". Gorzej, jak umrze ten kto pisze, że uważa, że nie istnieje ;)
Jak wiesz śmierć nie jest czymś egzotycznym dla tego, który pisze oraz dla JA, które myślało, że wie czym jest.
Dzięki za troskę  ;)

Jestem tym, kim zechcę być. Jestem :)
Nie jesteś, East.
"Jestem", to tylko następny Hamlet, kolejna rola.

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #65 dnia: Październik 17, 2011, 09:56:47 »
Każdego Hamleta gra jakiś aktor. Którego gra inny aktor, którego gra świadomość. Jak na razie mój fraktal się kończy na świadomości, która w ciągu jednego życia potrafi zmieniać role.

Opierając się na dotychczasowej , zweryfikowanej niezależnie wiedzy, mogę tylko tyle napisać, ze odrzucenie Istnienia (jakkolwiek tam go sobie nazwiesz ) jest bez sensu.

Gdyby było jak uważasz, to Istnienie by się w ogóle nie zamanifestowało, bo by go nie było. Nie było by Vortexa7 z jego historią, która doprowadziła go do punktu w którym wymyślił ,że nie ma go. ;D
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #66 dnia: Październik 17, 2011, 10:44:12 »
W mysleniu jest przestrzen czasowa; jest przeszlosc, jest przyszlosc, rzeczy dzieja sie "od-do". Jest logika, proces wnioskowania, jest historia.

Myslac logicznie, masz racje, East; wnioski sa absurdalne, poniewaz myslenie operuje w kontekscie czasowym.
W punkcie "teraz" zawodzi. "Teraz" jest "tak jak to" poza czasem i wszystko jest mozliwe.

To co napisane powyzej, to oczywiscie tez myslenie. Myslenie to tylko narzedzie takie jak mlotek kowala. Absurdalne by bylo gdyby kowal myslal, ze jest mlotkiem, nieprawdaz?
Uzywac myslenia jak narzedzia jest czym innym niz identyfikacja z nim. Nie jestesmy narzedziem, nie jestesmy mysleniem.

Chwila "teraz" jest jedyna chwila. Zawsze jest tylko "teraz". Reszta to myslenie.

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #67 dnia: Październik 17, 2011, 11:42:20 »
Lecz fakt fizyczny jest taki, że czas odciska piętno na każdym. I każde TERAZ odchodzi stając się klatką całego filmu , który się gdzieś zaczyna. Nie tyle jest w tym upływ czasu, co odświeżanie ekranu. Ale efekt w postaci przemijania widać w lustrze. Nawet jak zatracisz się w TERAZ to nie znaczy, że "odświeżanie ekranu" zaniknęło. Wciąż serce Twoje bije, krew krąży, dzieje się koordynacja 50 trylionów komórek z niezwykłą precyzją i dzieje się to poza procesem myślenia. Istniejesz czy tego chcesz, czy nie chcesz.

W obliczu tego, co istnieje, co JEST i czemu nie da się zaprzeczyć przez przemyślny tok rozumowania "nie istnienie" to tylko koncepcja jak każda inna.

Naturalną czy sztuczną , ale konsekwencją Istnienia człowieka jako organizmu  żywego  jest "ja" - ów Hamlet. Wirus czy nie, ale w produktach jego działalności mieszkasz, śpisz, pracujesz.
Nie twierdzę, ze "ja" jest najlepszym możliwym tworem.
Przeciwnie, w toku ewolucji może się okazać, że jest ono zbyt samodestrukcyjne, by przetrwać, zatem zostanie zniesione i pozostanie tylko Świadomość.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Igmana (ptak)

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #68 dnia: Październik 17, 2011, 14:38:30 »
Jestem światło i ciemność…  JA-CZŁOWIEK, posłany na poznanie swoje…

Myślę, więc jestem? Czuję, więc żyję?
To be, or not to be?

Tylko, jak mocno można umrzeć? Gdzie leży granica, poza którą nie ma już nawet nadziei na wykrzesanie z siebie kolejnej iluzji?
Wchodząc w nicość, stajemy się nicością, tworzymy ją swoim rozpadem. Nicość żywi się nami. Wysysa całą pamięć,
wszystkie nasze myśli i uczucia, które utrzymywały wśród żywych. Nicość jest pełna zombie.
A przecież Wszechświat powstał z nicości. Nicość nas zrodziła dając czas na umieranie. Powolne obumieranie z życia.

Życie i nicość, wieczny taniec kochanków. Dziś jestem po stronie życia. Dziś wibruję myślą i uczuciem.
A jutro? Zaprzeczę wszystkiemu, zaprzeczę sobie… ?

Dopóki myśl we mnie żywa, dopóki serce bijące… śnię sen piękny o własnym istnieniu…
Nie budźcie mnie! Tyle jeszcze dróg do przebycia, tyle pieśni do wysłuchania… tyle ludzkich dłoni do uściśnięcia… 
…nie wszystkie łzy zostały wypłakane, nie wszystkie uśmiechy rozdane… 

JA-CZŁOWIEK, którego nie ma…  <bez>


Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #69 dnia: Październik 17, 2011, 15:03:46 »
Cytat: Igmana
Dopóki myśl we mnie żywa, dopóki serce bijące… śnię sen piękny o własnym istnieniu…
Gdzie "Jesteś" kiedy głęboko śpisz i żaden sen się nie pojawia? <spi>

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=oHa1BqcNYQc" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=oHa1BqcNYQc</a>

Offline Igmana (ptak)

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #70 dnia: Październik 17, 2011, 17:39:07 »
Cytat: Lucyfer
Gdzie "Jesteś" kiedy głęboko śpisz i żaden sen się nie pojawia?

Gdzie jestem, kiedy nie śnię? Wtedy mnie TU nie ma. To świadomość poprzez mój sen (życie) buduje samą siebie.
A ja istnieję na tyle, na ile mam do niej dostęp. Ale to ONA gra swoją symfonię. Jestem tylko smyczkiem w jej rękach.
Mimo, że to ja wydobywam dźwięk, ja sypię złotym pyłem i zapalam gwiazdy. A czasami topię księżyce w czarnym stawie.
Tylko, kogo to obchodzi?

...i gdy już zniknę z areny, gdy pogrążę się w niebycie… może czyjaś tęsknota, czyjaś łza zapóźniona
znów mnie przywoła? Kto wie?  :mysl:


Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #71 dnia: Październik 17, 2011, 18:25:51 »
Pięknie napisane Igmano, i pięknie wyrażone Lucfyerze w idei Strings - Świadomość porusza tym całym teatrzykiem, a kiedy śnimy, to tam nie ma ja. A właściwie jest dowolne "ja" , w które można się bawić, które można śnić.

Dla mnie sprawa jest już jasna. To Świadomość obserwuje siebie poprzez stworzone sztucznie "ja" - niejedno "ja" ,które możemy przybrać :)
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #72 dnia: Październik 17, 2011, 22:19:57 »
Dopóki myśl we mnie żywa, dopóki serce bijące… śnię sen piękny o własnym istnieniu…
Bardzo ładnie napisane posty, takie poetyckie.  :obloki:
Pisujesz wiersze?
Aż tak boli?

[...]Dla mnie sprawa jest już jasna. [...]
Szczęśliwiec <bez>

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #73 dnia: Październik 17, 2011, 23:48:42 »
Grzegorz Turnau - Znów wędrujemy
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=CCH3dZ3sYA8" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=CCH3dZ3sYA8</a>

JAN

  • Gość
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #74 dnia: Październik 18, 2011, 01:23:28 »
Dość długo wytrzymałem, nie zabierając głosu w tej surrealistycznej "dyskusji"... Ale post Leszka  skutecznie mnie sprowokował :) Śpiewany tekst to wiersz "Piosenka", pisany w 1938 r. przez młodego poetę, trochę przez pryzmat choroby i doświadczania 'fizyczności' na tym świecie. Ciężko jednak uciec od pewnych rzeczy :D

Wiersz powstał w roku, w którym nacjonalistyczne idee hitlerowskich liderów jawnie przerodziły się w gotową do ataku zarazę.
Jedną z podstawowych koncepcji uzasadniających nazizm stworzył Alfred Rosenberg - główny ideolog partyjny; pełnomocnik Hitlera do spraw duchowego i światopoglądowego wychowania NSDAP.
Dla przykładu twierdził Rosenberg, że rasa jest 'zewnętrznym przejawem ducha'. I tej silnej determinancie musi podporządkować się charakter jednostki, a więc: "indywidualizm musi ustąpić przed siłą ducha rasowego"  Faszyzm, nazizm, komunizm... Piękne i zawsze nowatorskie pomysły, prawda ?

Zamiast pokazywania palcem kto i jakie wirusy chce zaszczepiać ludziom pod pozorem 'zwalczania wirusów' - inny wiersz, też z 1938 roku (i też "Piosenka")  ;)  

Dedykuję go wszelkim współczesnym Don Kichotom opętanym przez różne "odkrywcze" idee  




http://mse.wedrowiec.kei.pl/


Wprost, na przełaj, przez pola zardzewiałe zmierzchem
pojedziemy w głąb nocy, smutni Don Kiszoci,
po to tylko, by kiedyś (może w baśni progu)
rozerwał nam świadomość zabłąkany pocisk...

Nasze istnienie cierpkie jest, na pół przytomne,
czekające na nowość - nastanie nieznane.
Lękiem w noc wyczekiwań serce pięścią bije,
nie wie, czy błądzić dalej, czy czekać na ranek.

Wiatraki rozszalałych, wirujących myśli
drą nam jaźnie purpurą, powstających godzin.
Los nasz tętni, za słońca ukryty zachodem,
zbudzi się może szczęściem w jutrzni słońc narodzin.

Szczęścia jest tylko tyle, ile go wymarzysz,
kiedy ręce ugrzęzną Ci palcami w błocie.
Ty !... pamiętaj o baśni, co Cię kiedyś zbawi,
lecz nie walcz o nią z ludźmi, smutny Don Kiszocie.


KKB, 1938



P.S.
Podważanie podstaw ludzkiej istoty, kwestionowanie ważnych elementów człowieczeństwa - zawsze kończyło się fatalnie na tym świecie; również  dla twórców takich teorii oraz propagatorów. I to jest chyba najbardziej Bezlitosna Prawda  ;D


Pytania jednak pozostają:

Kto i dlaczego implantuje ludziom (zwłaszcza młodym) destrukcyjne ideologie ?
Dlaczego zaszczepiane są one zawsze, kiedy ludzkość staje przed wielką szansą na rozwój i postęp ?






« Ostatnia zmiana: Czerwiec 13, 2014, 10:57:57 wysłana przez Leszek »

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #75 dnia: Październik 18, 2011, 11:10:03 »
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=-iZQaq-P77A" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=-iZQaq-P77A</a>


Podważanie podstaw ludzkiej istoty, kwestionowanie ważnych elementów człowieczeństwa - zawsze kończyło się fatalnie na tym świecie; również dla twórców takich teorii oraz propagatorów.[...]

Co jest podstawą ludzkiej istoty?
Poznanie siebie kończyło się fatalnie? Kto ci nagadał takich bzdur? Usłyszałeś to w kościele czy w TV?
Czym jest ten nienaruszalny klocek zwany dumnie JA?

Offline Echnaton

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #76 dnia: Październik 18, 2011, 11:51:09 »
Cytuj
Podważanie podstaw ludzkiej istoty, kwestionowanie ważnych elementów człowieczeństwa - zawsze kończyło się fatalnie na tym świecie; również  dla twórców takich teorii oraz propagatorów.
Cytuj
Poznanie siebie kończyło się fatalnie?

Zbyt mocno postawiona teza. Źle zrozumiana może wkurzać :)
Poznawanie siebie towarzyszyło człowiekowi od zarania homo sapiens. Nie deklarował bym jednoznacznie, że te wszystkie próby poznawania JA mają tylko i wyłącznie wpływ destrukcyjny na człowieka i jego rozwój.
Natomiast, zgadzam się że są one pewnego rodzaju hamulcem, albo przynajmniej bocznym torem. Chęć poznania prawdy przez człowieka jest silniejsza i te wszystkie coraz to nowsze (lub odgrzewane) "prawdy objawione" są naturalnie akceptowane. Nie widzę tu jakiejś fatalności, kolapsu myslenia... nie, to poprostu minie, przeobrażając się w coś "nowszego", idącego z duchem czasu. Nic specjalnie groźnego, taki mały pieprzyk na pupie ;)
Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti

Offline Igmana (ptak)

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #77 dnia: Październik 18, 2011, 12:36:41 »
Cytat: Vortex7
Bardzo ładnie napisane posty, takie poetyckie.   :obloki:
Pisujesz wiersze?
Aż tak boli?

Dziękuję. Problem w tym, że boli coraz mniej (praktycznie wcale), więc coraz mniej pisuję.
Wierszy, oczywiście, ale i nie tylko. I tak się zastanawiam, czy ubytek bólu idzie w parze z ubytkiem świadomości,
czy raczej z jej przypływem? Jakaś zaraza bezzasadnej radości ostatnio mnie nęka, więc chyba z moją istotą
człowieczeństwa coś nie tak. Wrażliwość się stępiła, czy co?  <bez>
Faktem jest, że człowiek nieszczęśliwy bywa bardziej twórczy. Chociaż tego akurat nie jestem pewna.
Tak jak i bezlitosnej prawdy o sobie.

A filmik z fruwającymi owcami, super. Uśmiałam się. Także z kontekstu (tutejszego).
Niemniej pytania JANA pozostają.
Pozdrawiam  :-)



Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #78 dnia: Październik 19, 2011, 23:39:27 »
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=JzG6qWdKYxI" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=JzG6qWdKYxI</a>

Dopieprz swojemu JA, znajdź siebie.
Nikogo poza Tobą, to nie obchodzi...
« Ostatnia zmiana: Październik 20, 2011, 00:32:20 wysłana przez Vortex7 »

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #79 dnia: Październik 20, 2011, 09:59:14 »
Tak rodzi się nowa wiara :)
Zgrabne wyjście od Ghandiego by usprawiedliwić walkę z każdym "ja".
Są już pierwsi apostołowie wymienieni w filmie. Jest doktryna : "Wszystko po prostu  jest " (bardzo podobna do średniowiecznej)
Są słupy milowe nowej wiary:  "trwać na wojnie", "nie ma ciebie w żadnym sensie"
 I jest ostrzeżenie "miej odwagę to roztrzaskać, albo giń" .
"Dopieprz swojemu JA" - niczym średniowieczna zasada umartwiania się. Również zachowano  zasadę anonimowości. Plus koaniczna sprzeczność "Nikogo poza Tobą  to nie obchodzi" dla smaku.
Soczystokrwiste kolorki .
Inkwizytorskie, konkretne logo.

Życzę powodzenia w rozwoju nowego wahadła :)  :serce:
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Igmana (ptak)

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #80 dnia: Październik 20, 2011, 13:45:43 »
A przecież to JA kocha drugie JA. Bo spróbuj kochać bezkształtność…  :-) 

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #81 dnia: Październik 20, 2011, 14:59:13 »
Oto inne podejście , mniej agresywne, do braku "ja" .

Ale czy mamy duszę? Czy jesteśmy duchami ? Wielu  tak sądzi . To pocieszające, wyobrażać  sobie, że cokolwiek stanie się w tym życiu, będzie można w końcu powrócić do istoty własnej duszy.

Time-Light  model nie zawiera duszy. Tak, istnieje  nasze trzecie  ja  - co ja nazywam Potencjałem - który jest poza przestrzenią i czasem, ale jako taki jest bezosobowy. Nie może istnieć  indywidualne JA  poza czas i przestrzenią, potrzebujemy wymiarów , aby istnieć.

Ostatecznie, jest to zadaniem  Time-Light - wykazać, że pomysł na ciągłe i niezmienne JA jest takI, że zostało ono zbudowane  z czasem i poprzez doświadczenia, których nigdy do końca nie rozumiemy.
Wszelkie doświadczenie, które  ​​nie jest w pełni przeżyte  i zrozumiane  - pozostawia ślad energetyczny,  odciskający się w  teraźniejszości,  tworząc ideę Jaźni. Wraz z wiekiem stajemy się bardziej  "ciężsi w czasie " - nosimy ciężar przeszłości, i spoglądamy na świat przez jej soczewki. 

Wielka  tajemnica życia to po prostu  przypadek związany z błędną tożsamością. Ale  kiedy naprawdę dojdzie do Ciebie , że jesteś światłem-w-czasie (Time-Light) - wtedy się uwolnisz. Kiedy Przeszłość  sama rozpuszcza się w miłości, współczuciu  i zrozumieniu , wtedy Potencjał w naturalny sposób wzrośnie. ; ponadczasowość bezpiecznieje z upływem czasu i nieskończoną  przestrzenią.


Lynn Mc Taggart w komentarzu do książki :  http://www.time-light.com/

Wedle tego podejścia Potencjał byłby czymś na kształt Świadomości zagłuszanej przez niskie, lecz "hałaśliwe"  częstotliwości "JA".
Znajduję tu pewne wspólny punkt oparcia z Eckartem Toole, który proponuje wyciszenie się , wsłuchanie w siebie, puszczanie myśli mimo. Takie łagodne, harmoniczne przejście do własnego Potencjału jest zgoła czymś innym niż agresywne, chamskie "dopieprzanie JA". I w moim przekonaniu jest bardziej efektywne, gdyż agresywne podejście tylko wzmacnia zbudowane wahadło. Subtelne podejście odkrywa bezosobowy Potencjał. Bezosobowy, ale nie będący nicością, nihilizmem.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #82 dnia: Październik 20, 2011, 15:29:22 »
JA nie istnieje, nie ma nic wspólnego z nihilizmem. Wszystko co się pojawia w "teraz", zwyczajnie jest.

Nie ma się co cackać i użalać się nad czymś czego nie ma.

:)

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #83 dnia: Październik 20, 2011, 17:27:06 »


Cytuj
Jeżeli przyszedłeś tu coś udowodnić, próbować coś obalić lub przekonywać nas do czegoś, to nawet się nie zatrzymuj tylko idź dalej głosić swoje ewangelie gdzieś indziej.

http://www.bezlitosnaprawda.pl/viewtopic.php?f=6&t=2
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #84 dnia: Październik 20, 2011, 19:41:05 »
JA nie istnieje, nie ma nic wspólnego z nihilizmem. Wszystko co się pojawia w "teraz", zwyczajnie jest.
Nie ma się co cackać i użalać się nad czymś czego nie ma.
:)

Już wzmiankowałem o potrzebie definicji ja.
Dyskusja o "ja", bez podania tego jakie osobiste doświadczenie nazywamy "ja" jest bezprzedmiotowa.
Moje doświadczenie i chyba doświadczenie 99% ludzi jest takie, że ja "zwyczajnie jest".
A czym ono jest?
"Ja" jest mechanizmem percepcji. Umożliwia ono postrzeganie świata zewnętrznego i wewnętrznego. Jest czymś "co patrzy i widzi", także siebie samego - czyli że jesteśmy dla siebie zarówno podmiotem i przedmiotem poznania. Brr, zabrzmiało filozoficznie.  ;D
Nie należy go więc utożsamiać z ego, superego czy rolą, którą pełnimy w życiu.
Kiedy mówię, mam na imię XXX, jestem synem, mężem, ojcem, itp ;) , to moje ja jedynie definiuje mnie w tych 3D, ale nie jest tożsame z tymi charakterystykami. Jest nadrzędne wobec takiej lub innej tożsamości, umożliwia jej zmianę, ale samo jest nieusuwalne. Ja nie można zlikwidować, można co najwyżej pracować nad percepcją dokonywaną przez "ja".

Każdy z nas wie, że jest w nas coś, "co patrzy i widzi" - coś, co  widzi różne rzeczy w świecie, widzi innych ludzi i widzi nas samych.
Ja(źń) jako mechanizm jest obserwatorem, który pozwala rejestrować doświadczanie stanów własnej świadomości.
Jeśli więc doświadczyłeś stanu, który pozwala Ci twierdzić, że "ja nie istnieje", to powiem CI, że to właśnie twoje ja doświadczyło określonego stanu świadomości, który nazywasz "brakiem ja". Tylko, że to właśnie twoje "ja" umożliwiło Ci to doświadczenie, twoje "ja", będące obserwatorem, zarejestrowało twe szczególne doświadczenie. Tym więc, co zniknęło nie było "ja", bo jego istnieje jest warunkiem twego doświadczenia. Zniknął po prostu pewien rodzaj percepcji rzeczywistości, a w jego miejsce pojawił się inny.

W tej optyce (i dla osób wierzących) "ja" istnieje także po śmierci biologicznego ciała. Posiada ono wówczas inną percepcję (nie ograniczoną przez pięć zmysłów), widzi inną rzeczywistość, lecz nadal pozostaje "tym, co patrzy i widzi", pozostaje ja...

Abyś mógł orzec, że coś nie istnieje, musi istnieć instancja orzekającą. Ta instancją jest właśnie ja, zwane inaczej jaźnią. To właśnie dzięki tej instancji możesz wydawać sądy jakie wydajesz, łącznie z sądem, że ja nie istnieje...

Z tej perspektywy zdanie "Dopieprz swojemu JA, znajdź siebie" powinno się zastąpić zdaniem "Poznaj swoje najgłębsze JA, a odnajdziesz siebie".

To tyle.

P.S
Nie zdziwiłbym się, gdyby napędem ideologicznej afirmacji "braku ja" było przekroczenie przez "afirmatorów" horyzontu "zwykłego codziennego doświadczenia" dzięki tzw. doświadczeniu szczytowemu, które łączyło się z rozmyciem "zwykłej codziennej struktury percepcji", co w konsekwencji doprowadziło do utożsamienia treści tego szczytowego doświadczenia z "brakiem ja". Broniąc subiektywnej wartości szczytowego doświadczenia, "afirmatorzy" zanegowali nie to co trzeba - zanegowali "ja" (utożsamiane przez nich ze zwykła codziennością), zamiast podziękować mu za możliwość rejestrowania różnych wspaniałych doświadczeń.

Amen, wracam do swoich spraw.
« Ostatnia zmiana: Październik 20, 2011, 21:38:54 wysłana przez Leszek »

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #85 dnia: Październik 20, 2011, 21:01:01 »
Cytat: Leszek
Już wzmiankowałem o potrzebie definicji ja.
"Ego czyli "ja" powstaje z Jaźni w procesie rozwoju psychiki i staje się względnie samodzielnym tworem. [9] Jung porównywał ego do dziecka, które choć pochodzi od rodziców, staje się samodzielnym dorosłym człowiekiem."
źródło:http://pl.wikipedia.org/wiki/Ja%C5%BA%C5%84

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #86 dnia: Październik 20, 2011, 21:31:56 »
Cytat: Leszek
Już wzmiankowałem o potrzebie definicji ja.
"Ego czyli "ja" powstaje z Jaźni w procesie rozwoju psychiki i staje się względnie samodzielnym tworem. [9] Jung porównywał ego do dziecka, które choć pochodzi od rodziców, staje się samodzielnym dorosłym człowiekiem."
źródło:http://pl.wikipedia.org/wiki/Ja%C5%BA%C5%84

Tego się obawiałem - natłoku definicji. Chodziło mi wtedy o to, aby osoby, które mówią, że "ja nie istnieje" napisały czym jest dla nich to ja. Każda dyskusja powinna wyjść od definicji pojęć, aby mieć jasność o czym rozmawiamy.
Nie wchodzę w tę dyskusje, bo np. dysputy o ja i jaźni w ramach tzw. symbolicznego interakcjonizmu trwały kilka lat, aż w końcu powstały dwie szkoły - chicagowska (Blumer) i Iowa (G.H.Mead)...

Jak już cytujesz, że ja = ego.
To ja się odwołam do moich korzeni. Jestem wychowany w tym względzie na fenomenologii Husserla i W. Jamesie
i to co pisałem o jaźni jest najbliżęj tego zdania:
„Ja” duchowym James nazywa zdolność do pojmowania siebie jako podmiot myślący i poznający a także zbiór psychicznych władz umożliwiających myślenie i poznawanie. Ja „duchowe” przejawia się w samym fakcie „myślenia o sobie jako o myślicielu"
http://pl.wikipedia.org/wiki/William_James

Można różnie strukturalizować "władze poznawcze", ale rudymentarny fakt, że świadomość zawsze ma swój przedmiot (realny lub idealny) i że jest w nas ktoś kto obserwuje (świat zewnętrzny i wewnętrzny) chyba jest bezdyskusyjne? No chyba, że ktoś na sposób mistyczny lub kwantowy ;) zaneguje podział na podmiot i przedmiot poznania, tudzież na świat wewnętrzny i zewnętrzny i będziemy tak bez końca...
Wtedy Vortex7 powie, że to jest właśnie ta bezsensowna działalność ja... a ktoś inny, że nie chodzi o ja, tylko o kantowskie formy zmysłowości  tudzież idee rozumu itd itp..;)
Nie wracam do tego, szkoda czasu. Lepiej pokontemplować przyrodę ;)

Pozdrawiam! :)
« Ostatnia zmiana: Październik 20, 2011, 21:46:44 wysłana przez Leszek »

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #87 dnia: Październik 20, 2011, 22:18:01 »
Jest tyle różnych ujęć JA ,że właściwie .. wszystkie one mogą być prawdziwe, ponieważ każda ma swoją logikę wywodzącą się z jakichś założeń.
I w porządku, tak to ma właśnie być. Tak jest. Wielość w Jedności.
Nawet odrzucenie JA to też koncepcja JA. Poparta jak widać filmem, który czyjeś "ja-nie-istnieje" wykonało. A nawet uwieczniono cytaty ważnych osobistości w zamieszczonym tu filmie. One też nie mają JA, oczywiście :) Ale lubią jak się ich uwiecznia :) Mają poczucie MISJI.
Mają też  Symbol do którego są przywiązane ;)
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #88 dnia: Październik 21, 2011, 02:10:23 »
East, to tylko narzędzia  :D


[...] Wtedy Vortex7 powie, że to jest właśnie ta bezsensowna działalność ja... [...]

  :super:

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #89 dnia: Październik 21, 2011, 16:44:00 »
Jasne, tylko narzędzia .. do czego ?
Żeby się pochwalić nową koncepcją w internecie?. Kto się zatem chwali ?

 Może po to, by przyciągnąć nowych rekrutów. Dziwne, że przetłumaczono wypowiedzi Polaków na język angielski . Czy nie po to, aby wyjść z tą koncepcją poza Kraj ? Zdecydowano się też umieścić Symbol, a całość kolorystycznie i tekstowo ( po co oświeconym nicki pod wypowiedziami ich JA?) zgrabnie się wkomponowuje w ten marketing.
Powstało wahadło, albo innymi słowy egregor. Jest jakiś, konkretny, bardzo "JA". Ma idee fixe, ma swoją symbolikę,  strukturę wewnętrzną i niemalże wojskową dyscyplinę. Ale uparcie twierdzisz, że to tylko narzędzie dla wyrażenia JA-które-nie-istnieje.

Ciekawe jak to się potoczy dalej?
Czy zapłoną stosy pełne winnych wszelakiego zła (winnych wg liberatorów rzecz jasna ) JA ?
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #90 dnia: Październik 21, 2011, 23:00:45 »
Ależ się nakombinowałeś, East, wyluzuj, opanuj poczucie zagrożenia  ;)

To tylko myśli, które pojawiają się w twoim umyśle.
One nie są tobą. Jak nie będziesz ich zasilał - odpłyną tam skąd przyszły.

[...]Dziwne, że przetłumaczono wypowiedzi Polaków na język angielski . Czy nie po to, aby wyjść z tą koncepcją poza Kraj ?[...]

Jest dokładnie odwrotnie.
Video powstało w oparciu o wypowiedzi uczestników http://www.ruthlesstruth.com/arena/ i jest polską translacją.


Jasne, tylko narzędzia .. do czego ?
Żeby się pochwalić nową koncepcją w internecie?. Kto się zatem chwali?[...]

Po ty, by tacy jak ty zrobili coś dla siebie.
By ze świata iluzji, obserwatorów, kwantów i bujania w obłokach zeszli na ziemię i przetarli oczęta "do wewnątrz".

Nikt się nie chwali. Nie ma czym, nie ma kto i nie ma komu.

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #91 dnia: Październik 23, 2011, 02:35:52 »
@Vortex7
Cytuj
By ze świata iluzji, obserwatorów, kwantów i bujania w obłokach zeszli na ziemię i przetarli oczęta "do wewnątrz".

Tak jesteś pewien swojej wielce WAŻNEJ koncepcji ?
WAŻNEJ w ujęciu takim, jakie prezentuje Zeland Vadim w "Transferingu Rzeczywistości "
który co prawda potwierdza iż " Każda ważność, zarówno wewnętrzna jak i zewnętrzna, jest wymyślona. Nikt z nas nic nie znaczy w tym świecie. " 

ale pisze również ,że " Literalnie wygląda to następująco: jawi się przed Tobą obiekt. Na poziomie energetycznym jest on neutralny. Nie jest ani dobry, ani zły. Podchodzisz do niego, zawijasz go w opakowanie ważności i odchodzisz w bok, patrzysz i zachwycasz się. Teraz jesteś już gotowy do oddania energii wahadłu, ponieważ jest za co Cię zahaczyć. Osiołek będzie posłusznie podążać za marchewką. Ważność stanowi ową marchewkę, przy pomocy której wahadło jest w stanie przechwycić częstotliwość Twojej emisji, wyciągać z Ciebie energię i prowadzić dokąd zechce."

I koncepcja, że " JA nie istnieje " jest właśnie jednym z takich wahadeł o bardzo silnym wychyleniu w jedną stronę i zdaje się, że o wielkiej WAŻNOŚCI.
Świadczy o tym to, co powtarzasz jak mantrę niemalże w każdym poście, jakby  dla samego siebie - "Nikt się nie chwali. Nie ma czym, nie ma kto i nie ma komu " .

Pamiętajmy, że
(..)  Ważność jest ludzkim wynalazkiem, ku radości wahadeł. Mocne wychylenie w stronę zewnętrznej ważności rodzi fanatyków. A wychylenie w kierunku wewnętrznej ważności rodzi ludzi rozkochanych we własnej głupocie. Może powstać wrażenie, że w takim układzie strach zrobić nawet krok. Na szczęście nie jest tak źle. Siły równoważące zaczynają odczuwalnie oddziaływać na Ciebie tylko w przypadku, gdy jesteś mocno przywiązany do swych wyobrażeń, upierasz się i faktycznie przesadzasz (.. )Jeśli nie narusza równowagi, to ma dostęp do wszystkiego najlepszego, co świat ma do zaoferowania. Lecz gdy tylko człowiek zaczyna wymyślać ważność, od razu pojawiają się problemy.

I rada :

Obniżenie poziomu ważności nie tylko znacznie zmniejszy ilość problemów w Twoim życiu. Rezygnując z zewnętrznej i wewnętrznej ważności, uzyskujesz taki skarb jak swobodę wyboru.[/color]
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #92 dnia: Październik 23, 2011, 02:41:17 »
Tak, jest pewność.
Ważność, to pustosłowie.
Mnie nie ma ;) nie istnieje zatem swoboda wyboru.
« Ostatnia zmiana: Październik 23, 2011, 02:45:55 wysłana przez Vortex7 »

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #93 dnia: Październik 23, 2011, 04:13:44 »
"nie istnieje zatem swoboda wyboru"
Przykra sprawa ... pozostanie Ci zatem tkwić w przestrzeni w której wybór nie istnieje. Bo niby nie ma komu wybierać. Mimo to jest ktoś ,kto stwierdza ,że "ważność to pustosłowie". Czyli dokonujesz wyborów ( co jest, a co nie jest pustosłowiem) czy tego chcesz, czy nie. Nie masz wyboru ;)
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Echnaton

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #94 dnia: Październik 23, 2011, 10:05:53 »
@East
Po co podbijasz ten temat ?

Temat powinien być podsumowany dwoma kwestiami:
1. Języka jakim posługują się na tamtym forum (czyli jego braku)
2. Braku definicji "JA" (Leszek już bardziej czytelniej nie mógł zaproponować fundamentu do dyskusji)

Więcej pytań zadawać nie potrzeba.
Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti

Offline Igmana (ptak)

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #95 dnia: Październik 23, 2011, 12:00:24 »
Cytat: Echnaton
Więcej pytań zadawać nie potrzeba.
...i w rzeczy samej, gdyż bezlitośnie, „JA” Vortexa trafił  >:D szlag!  z lezka  :serce:

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #96 dnia: Październik 23, 2011, 14:05:45 »
amen
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #97 dnia: Październik 23, 2011, 21:56:35 »
@East
Po co podbijasz ten temat ?

Temat powinien być podsumowany dwoma kwestiami:
1. Języka jakim posługują się na tamtym forum (czyli jego braku)
2. Braku definicji "JA" (Leszek już bardziej czytelniej nie mógł zaproponować fundamentu do dyskusji)

Echnaton,
Ad1. Forma jest nieistotna. Co to za kulturalno-naukowa inkwizycja?
Ad2. Poza definicją, poza spekulacjami; tylko tak, jak jest (Leszek już bardziej czytelnie nie mógł tego nie zasygnalizować).


Więcej pytań zadawać nie potrzeba.

W rzeczy samej.
Celem forum BP nie jest dyskusja, a pomoc w postrzeżeniu iluzji.


Cytat: Echnaton
Więcej pytań zadawać nie potrzeba.
...i w rzeczy samej, gdyż bezlitośnie, „JA” Vortexa trafił  >:D szlag!  z lezka  :serce:

Jak ten feniks z popiołów vortex zmartwychwstanie gotów pomóc  :love2:


Coś na 7:
Cytuj
Zadanie na miesiąc, każdy kto chce niech się podejmie wyzwania. Zasady są proste (Nie przywiązuj się do nich, obserwuj swoje zachowania i wyłapuj):

1. Nie twórz koncepcji na temat otoczenia i wszystkiego czego doświadczysz ("on jest pojebany" "on nie pasuje w te ramy czy inne, to mi nie pasuje")

2. Nie oceniaj, nie komentuj ("ale sie chujowo ubrał" "niedobre jedzenie, foch")

3. Zobacz czy dalej bawisz się kredkami kolorując czystą bezosobową kartkę. ("Zrobię tak aby było lepiej (Co kieruje tą decyzją, co ją zdeterminowało?")

4. Skup się na tu i teraz, nie na tym co było i co będzie, życie toczy się teraz.

5. Wchodzenie w wyobrażenia. ("Odnalazłem nowa medytacje, która jest super i daje super moce!" - zobacz czy w rzeczywistości tak jest, czy to tylko kolejne wyobrażenie i przywiązanie")

6. Pomagaj bezinteresownie. ("Widzisz kobietę z wózkiem, której wirus nie pozwala przebić się poprzez wstydliwość sam zacznij niszczenie wirusa poprzez takowe działania, które łamię zadanie wirusa.)

7. Nie pragnąć stanów umysłów ani ich nie odrzucać. ("Kiedyś było łatwiej" etc.)

Offline Igmana (ptak)

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #98 dnia: Październik 24, 2011, 01:23:44 »
Cytat: vortex z bezdomny blog
Natura jest doskonała: gwiazdy świecą nocą, chmury płyną po niebie, drzewa kwitną latem, ptaki śpiewają.

...a JA wciąż doskonali się. Daj mu czas na wypięknienie, zadziwisz się…
To nie wirus, to potencjał…  JA doprowadzi Cię do Ciebie samego… to Twoja droga…  :-)  :serce:
« Ostatnia zmiana: Październik 24, 2011, 01:26:25 wysłana przez Igmana (ptak) »

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #99 dnia: Październik 24, 2011, 09:46:34 »
JA doprowadzi Cię do Ciebie samego… to Twoja droga…  :-)  :serce:

Nie wkręcaj sobie takich, Igmana. Postrzegaj ten usypiacz.

Życie trwa w "teraz"; do tego nie jest Twoje  :papa:

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #100 dnia: Październik 24, 2011, 12:12:08 »
Cytat: Vortex7
Życie trwa w "teraz"
Kto teraz żyje?
"JA" żyje :)

Offline Igmana (ptak)

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #101 dnia: Październik 24, 2011, 18:17:05 »
Cytat: Vortex7
Nie wkręcaj sobie takich, Igmana. Postrzegaj ten usypiacz.

Postrzegam, ale…  gdyby drzewo wyposażyć w JA, z pewnością przestałoby wieść życie rośliny.  :-)

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #102 dnia: Październik 24, 2011, 18:40:30 »
"JA" żyje :)

Jesteś tego pewien?
Kim jest ten JA co żyje? Gdzie on jest?
W umyśle? Gdzie jest ten umysł? W organizmie, który odbierasz jako "swój"? W którym miejscu?
W głowie, w sercu, wątrobie, nodze? W każdej komórce?

Wskaż mi proszę fizyczną lokalizację JA wskazującą iż jest to coś więcej niż taka "supermyśl", hipotetyczny, nieuchwytny  superoberwator i genialny zawiadowca procesów komórkowych z dziwnych powodów słuchający (albo i nie) supermyśli JA.

Myśli pojawiają się i znikają.
Czy zdecydowałeś by pojawiło się JA? Uważasz, że do JA będzie należeć decyzja o jego zniknięciu?

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #103 dnia: Październik 24, 2011, 19:22:09 »
To już zaczyna być żałosne, prowadzicie rozmowę z Vortexem, którego niema (brak ja to brak osobowości)
a w dodatku ten którego niema pisze  jak to zajefajnie (oświecające)jest jak go niema(czyli kto dostępuje tego oświecenia i kto opisuje to doświadczenie) .
Przepraszam z góry za to co napisze ale do tej dyskusji to  już tylko psychiatra może się przyłączył,.
Jestem pełen szacunku za cierpliwość user-ów forum za dyskusje z czymś czego niema ale jest, bo prowadzi tu dyskusje, ale zaczyna wyglądać to już  dziwnie, ta dyskusja prowadzi do nikąd czyli tam gdzie niema JA ;)

Fundamentalizm broniących braku Ja ,nie daje możliwości prowadzenia dyskusji, podstawy na której powstała http://www.bezlitosnaprawda.pl/ są stare jak świat ale końcowe wnioski są po prostu skrajne i dogmatyczne.

To forum (mam nadzieje że nie tylko ja tak myślę)ma ludziom otwierać umysł a nie zamykać  w jakiś sekciarskich dogmatach
Pozdrawiam
sorry pomidory ale moje ja zagotowało się ;)

Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #104 dnia: Październik 24, 2011, 20:11:14 »
Cytat: Michał Anioł
sorry pomidory ale moje ja zagotowało się  ;)
I have fun  :)
Cytat: Vortex7
Jesteś tego pewien?
Tak
Jestem pewien że "Ty" też żyjesz 
Cytat: Vortex7
Kim jest ten JA co żyje? Gdzie on jest?
Ja to ja żyje tutaj
Wskaż mi proszę fizyczną lokalizację JA
Aktualna lokalizacja: UK
Cytat: Vortex7
Czy zdecydowałeś by pojawiło się JA?
Jestem i decyduje
Cytat: Vortex7
Uważasz, że do JA będzie należeć decyzja o jego zniknięciu?
Znikne kiedy nadejdzie czas... 







Offline Lebowski

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 148
    • Zobacz profil
Śmieszniotosna Prawda
« Odpowiedź #105 dnia: Październik 24, 2011, 22:54:13 »
Cytat: Michał Anioł
sorry pomidory ale moje ja zagotowało się  ;)
I have fun  :)
Let's keep it that way shall we ? :D

Niektóre JA mogą mieć kilka pod-JA

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=lbIqL-lN1B4" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=lbIqL-lN1B4</a>
Trochę bufonady, kompilacji eastozofii,eastologii oraz wiru siódmego jako patogen
patogenu pseudo prawdy o wirusie,prionach i memach głupiego JA-(sia) po
fentanylu bez anestezjologa...

...i zawodnik na Arenę gotowy...ale uwaga  !! jest on Ruthless Toothless Truthless und Senseless ;)

oczywiście,że wystąpi w kreacji od Ferr Luccie'go  ;) oto ON


JA



PS
Mam nadzieje,że Vortex7 płaci Adminowi za reklamę tej "bezlitosnej" gangsterki Vincenta z Pulp Fiction Mind,bo ten zawodnik może rozwiązać/zamknąć ten problemik ... :P:


Aloha

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #106 dnia: Październik 25, 2011, 00:21:27 »
Ale ten Pan to ma dopiero JA :D że "och i ach" . Co zupełnie niczego nie wnosi do tematu.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #107 dnia: Październik 25, 2011, 17:51:46 »
Cytat: Vortex7
Jesteś tego pewien?
Tak
Jestem pewien że "Ty" też żyjesz 

Pojawia się pytanie, pada odpowiedź.
Nie przejmuj się moim JA-NIE JA, ono nic nie zyskuje, to tylko myśl która pojawia się i znika; skup się na sobie.

W świecie obiektywnym jest człowiek, nie "on" ani "ja", jest ptak, drzewo. To wszystko jest manifestacją i przejawem życia, nie ma w tym procesie żadnego "JA".

Cytat: Vortex7
Kim jest ten JA co żyje? Gdzie on jest?
Ja to ja żyje tutaj

Człowiek dzieje się tak samo jak dzieją się zwierzęta, drzewa czy cokolwiek innego. Nie ma 'nas', którzy pociągają za sznurki czy chociażby obserwują to co się wydarza.
JA anektuje rzeczy, które pojawiają się przypisując je sobie; nie decyduje o ich pojawieniu się ani zniknięciu "tutaj czy tam".


Cytat: Vortex7
Czy zdecydowałeś by pojawiło się JA?
Jestem i decyduje

O pojawieniu się JA nie zadecydowałeś.

"Jestem i decyduje" to tylko myśl.
JA nie ma wpływu na to co spotka cię za moment; np. kiedy zaboli ząb, JA nie decyduje o pojawieniu się bólu, ani nie jest w stanie go przestać odczuwać, nie decyduje o odczuciach pojawiających się w umyśle.

Cytat: Vortex7
Uważasz, że do JA będzie należeć decyzja o jego zniknięciu?
Znikne kiedy nadejdzie czas... 

Owszem, JA będzie się bronić każdą następną myślą, by to odwlec. Nie zdecyduje o tym coś, czego nie ma.

Cytat: Vortex7
Wskaż mi proszę fizyczną lokalizację JA
Aktualna lokalizacja: UK

W UK żyje ciało z którym utożsamia się twoje JA. Gdzie jest to JA jest w tym ciele?

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #108 dnia: Październik 25, 2011, 19:36:03 »
Cytat: Vortex7
Nie przejmuj się moim JA-NIE JA,
Czyim:)
Cytat: Vortex7
W świecie obiektywnym jest człowiek, nie "on" ani "ja", jest ptak, drzewo. To wszystko jest manifestacją i przejawem życia, nie ma w tym procesie żadnego "JA".
"Ja" obiektywnie widzę co napisałeś
Cytat: Vortex7
Nie ma 'nas', którzy pociągają za sznurki czy chociażby obserwują to co się wydarza.
Kto to napisał?
Cytat: Vortex7
"Jestem i decyduje" to tylko myśl.
"Ja" myślę, decyduje i odpisuje.
Cytat: Vortex7
JA jest w tym ciele?
"Ja"  posługuje się ciałem żeby ci odpisać


Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #109 dnia: Październik 25, 2011, 20:05:42 »
skup się na sobie.
Jakby robił coś innego ;)

Cytuj
W świecie obiektywnym jest człowiek, nie "on" ani "ja", jest ptak, drzewo. To wszystko jest manifestacją i przejawem życia, nie ma w tym procesie żadnego "JA".
A co to znaczy, że coś ktoś JEST manifestacją czy przejawem życia? Czym jest życie ?

Cytuj
Człowiek dzieje się tak samo jak dzieją się zwierzęta, drzewa czy cokolwiek innego.
Co to znaczy, że coś się dzieje ?
I nie zostawię tych pytań bo są kluczowe dla zrozumienia natury rzeczy. Bo jest ten, który poznaje naturę rzeczy.
Można zakochać się w idei "nie-istnieję" ,ale to nie zmieni natury rzeczy i pytania pozostaną. Pozostaną, ponieważ istnieje COŚ ,co poznaje siebie poprzez swoje stworzenie.
Poprzez to, co "się dzieje". Gdyby tak nie było to  nie byłoby niczego, tylko sam czysty potencjał kwantowych możliwości.
Ale jesteś. Piszesz. Oddychasz. Pracujesz, gromadzisz rzeczy i środki, kupujesz jedzenie. To wszystko nie dzieje się samo. To jest uporządkowane, zorganizowane i współpracujesz w symfonii ze  wszystkim innym. Cóż za infantylizm wmówić sobie, że to nie ma znaczenia, to po prostu sobie dzieje się. Można i tak. Dzieci kwiaty, seks dragi i rock&roll, ale to też niczego nie załatwia. Świat będzie wykorzystywany przez JA bo to widać.
Chcę zrozumieć jaką rolę ono gra i do czego jest potrzebne, nie odrzucam tego udając, że ono nie istnieje. Produkty JA istnieją, a jeśli nie wierzysz to lepiej dobrze sie rozejrzyj wokół siebie. Pomacaj parę rzeczy, przetrzyj monitor, który KTOŚ wyprodukował dla Ciebie.

Cytuj
Nie ma 'nas', którzy pociągają za sznurki czy chociażby obserwują to co się wydarza.
A może właśnie jest zupełnie odwrotnie. Istnieje tylko to, co bawi się kukiełką Twojego umysłu. Pociąga za sznureczki, a Ty jak pajacyk podskakujesz posłusznie, ale z pieśnią na ustach, że "JA nie istnieje" maszerujesz posłusznie do pracy w służbie czyjegoś JA.
To co pociąga za sznureczki to niekoniecznie musi  być jakieś znienawidzone JA. To może być czysta inteligencja bez formy, lecz potrafiąca przybrać każdą możliwą formę. Świadomość. Odrzucając JA wyrzucasz również ją. Kwestionujesz inteligentne, zorganizowane i celowe działanie mając dookoła siebie tyle dowodów na istnienie tej inteligencji. Zadziwiające jak ludzie potrafią sobie wmówić pewne rzeczy.

Cytuj
JA anektuje rzeczy, które pojawiają się przypisując je sobie; nie decyduje o ich pojawieniu się ani zniknięciu "tutaj czy tam".
Kolejne zaprzeczenie. Jak może JA anektować cokolwiek, skoro wg Ciebie JA nie istnieje ? I jakie rzeczy ?skąd one się wzięły ? Na przykład ten komputer. Nikt nie zdecydował o jego wyprodukowaniu ?
Cytuj
O pojawieniu się JA nie zadecydowałeś.
Bez względu kto/co zadecydowało o JA to jednak jest, choćby w takiej formie, jak piszesz, że
Cytuj
"Jestem i decyduje" to tylko myśl.
, czyli jako myśl.
Cytuj
JA nie ma wpływu na to co spotka cię za moment; np. kiedy zaboli ząb, JA nie decyduje o pojawieniu się bólu, ani nie jest w stanie go przestać odczuwać, nie decyduje o odczuciach pojawiających się w umyśle.

To kto potrafi uśmierzyć ból, zwyciężyć ciężką chorobę, przestać odczuwać zimno czy ciepło, albo chociaż mocno zaniżyć progi odczuwania ? placebo ? ;) .
Kim jest ten ktoś, który wie co go za chwilę spotka, że zadzwoni ktoś, albo że coś sie zdarzy. Być może nie jest to JA. Może to świadomość.

Cytuj
Gdzie jest to JA jest w tym ciele?
wszędzie. Z tym , że nie jest to JA.
Pytania są właściwe, lecz już nie wnioski jak dla mnie.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #110 dnia: Październik 25, 2011, 22:04:31 »
Jak zauważył Michał-Anioł i Big Lebowski forum ŚG nie wydaje się odpowiednim miejscem na kontynuację.

Zapraszam na BP.

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #111 dnia: Październik 25, 2011, 22:31:51 »
 :oczko:
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=1C3hHZvkPdc" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=1C3hHZvkPdc</a>

 aniolek


<a href="http://www.youtube.com/watch?v=hl7C0o1xwIA" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=hl7C0o1xwIA</a>
« Ostatnia zmiana: Październik 25, 2011, 22:41:53 wysłana przez Michał-Anioł »
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #112 dnia: Październik 31, 2011, 00:08:22 »
A nie mówiłem, że "ja" istnieje także po śmierci? ;)
http://swietageometria.info/s/di-QUZN.jpg
Bezlitosna Prawda
« Ostatnia zmiana: Listopad 01, 2011, 15:17:32 wysłana przez Leszek »

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #113 dnia: Listopad 01, 2011, 15:14:50 »
Systemy świadomości we wschodniej filozofii (fragmenty)

Dlaczego powinniśmy interesować się wyższymi stanami świadomości? Jakie to ma znaczenie dla przeciętnego człowieka?
(…)
Rozważania rozpocznijmy od ustalenia skąd wywodzi się pojęcie wyższej świadomości i kto się nim zajmował.

Systemy świadomości we wschodniej filozofii
 


Pierwsze informacje o istnieniu stanów wyższej świadomości zostały przekazane przez filozoficzne tradycje religii Wschodu.
Przekonanie, że istnieje wiele poziomów świadomości jest bardzo ważnym składnikiem wschodnich systemów religijnych i metafizycznych, takich jak: hinduska Vedanta, buddyjska Yogakara, Zen czy tybetańska Vajrayana. Systemy te wyróżniają na ogół pięć lub więcej stanów świadomości. We wszystkich systemach za stan najwyższy uważa się stan świadomość absolutnej często opisany jako Atma. Są również stany odpowiadające świadomości siebie i medytacji, kolektywnej podświadomości, intelektualnym refleksjom i woli życia. Systemy religijne Wschodu, znacznie lepiej niż systemy zachodnie tłumaczą skomplikowaną strukturę życia psychicznego i wyższych doznań człowieka.
Jeżeli rozważymy takie najbardziej znane systemy jak Advaita Vedanta lub tybetański Buddyzm, to znajdziemy w nim najniższy stan świadomości nazwany anna maya kosa. Jest to zwykły stan obudzenia odpowiadający materialnej egzystencji i charakteryzowany przez psychologię zachodnią jako Ego.
Drugim stanem jest prana maya kosa, czyli stan żywotności, woli życia i przetrwania, opisany na zachodzie jako stan egzystencjalny, do którego należą również dwa następne stany.
Trzeci stan to mano maya kosa, stan rozróżniania, np. dobrego i złego.
Czwarty stan to vijnana maya kosa, stan racjonalnego myślenia.
Piąty stan to ananda maya kosa, to znaczy stan nicości, zawieszenia we śnie bez snów lub w medytacji. Jest to stan transpersonalny.
Najwyższy stan to Bramin-Atma, stan czystej rzeczywistości, lub absolutu.

Systemy świadomości w tradycji zachodniej

Zainteresowanie wyższą świadomością pojawiło się na zachodzie dopiero pod koniec XIX wieku. Jednym z najwcześniejszych zwolenników wielopoziomowej świadomości był William James, który twierdził że „nasza normalna świadomość w stanie obudzenia jest tylko jedną specjalnego rodzaju świadomością, podczas gdy istnieją oddzielone od niej najcieńszym parawanem formy zupełnie innej świadomości.[1] Prekursorem zaś rozwoju wyższej świadomości u człowieka w kulturze Zachodu był Gurdżijew, który od 1913 roku przekazywał zainteresowanym swoje teorie. Wprowadził on pojęcie stanu świadomości siebie. Stan taki przydarza się ludziom bardzo rzadko i zazwyczaj w wyjątkowych sytuacjach, np. w sytuacjach zagrożenia, gdy znajdziemy się w zupełnie nowych i trudnych warunkach, w czasie gwałtownych przeżyć lub bardzo silnych stresów.


Według Gurdżijewa stan obiektywnej świadomości jest stanem najwyższej świadomości, jaki człowiek może osiągnąć. Jest to stan świadomości absolutnej, porównywalny ze świadomością boską. Po jego osiągnięciu człowiek ma jedno prawdziwe i niezmienne JA, pozwalające mu w pełni kontrolować swoje życie, posiada też wolną wolę i wie jak ma postępować. Stan ten pozwala mu widzieć rzeczywistość taką, jaka ona naprawdę jest.
W drugiej połowie XX wieku w Europie Zachodniej pojawiło się duże zainteresowanie wyższymi stanami świadomości. W latach sześćdziesiątych powstał nowy kierunek w psychologii nazwany psychologią transpersonalną[ii]. Głównymi pionierami tego kierunku byli Abraham Masłow, Ken Wilber i Stanisłav Grof.
Psychologia transpersonalna wyodrębniła i zajęła się badaniem i opisywaniem innych stanów świadomości, a zwłaszcza świadomości związanej ze stanami specjalnymi, doświadczeniami religijnymi i duchowymi. Psychologia transpersonalna nawiązywała do psychologii Junga, a zwłaszcza do podświadomości kolektywnej, do koncepcji wstrząsu narodzin Ranka [iii] i do psychologii Wschodu.
Chociaż religie wschodnie wyróżniają kilka stanów świadomości to Ken Wilber wprowadził pojęcie spektrum świadomości, czyli wielowarstwowej struktury z wieloma pośrednimi stanami[iv]. W tym wypadku nie mówimy o jakichś wyraźnych granicach pomiędzy jednym stanem a drugim, ale o pasmach świadomości, które nie mają określonych granic.
Co to jest wyższa świadomość?
Zdefiniowanie wyższej świadomości jest bardzo trudne. Można by powiedzieć, że jest to specjalny stan widzenia prawdziwego siebie i realna percepcja świata.
Obserwacje i analiza zachowania człowieka wskazują na to, że nie wszyscy ludzie znajdują się na tym samym poziomie świadomości. Zróżnicowanie to jest znaczne, podobnie jak w przypadku zdolności intelektualnych, ale określenie poziomu świadomości jest bardzo trudne i jak dotychczas nie ma żadnego powszechnie akceptowanego kryterium ani obiektywnych testów jego oceny[v].
(...)

________________________________________
[1]  William James, The varieties of Religious Experience, Penguin, 1982.
[ii]  R. Walsh, F. Vaughan (ed.), “Paths Beyond Ego”, J. Tarcher, Los Angeles 1993.
[iii]  S. Grof, Stanislav Grof: Obszary nieświadomości: raport z badań nad LSD. Andrzej Szyjewski (tłum.), Wydawnictwo A, Kraków, 2000.
[iv]  K.Wilber, Spektrum świadomości (tłum. Jacek Majewski,  Jacek Santorski, Warszawa 2009.
[v]  Istnieje tak zwany Test Turinga wykorzystywany w celu odróżnienia odpowiedzi człowieka od odpowiedzi komputera.

Całość: http://www.centrumrozwojuheurystyki.pl/?p=2329#_edn5

« Ostatnia zmiana: Listopad 01, 2011, 15:17:10 wysłana przez Leszek »

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #114 dnia: Listopad 01, 2011, 17:24:00 »
"Bezlitosna Prawda"  :D



Cytuj
Kresomózgowie odpowiada za[1]:

    planowanie
    myślenie
    pamięć
    wolę działania i podejmowanie decyzji
    ocenę emocji i sytuacji
    pamięć wyuczonych działań ruchowych, np. taniec, nawyki, specyficzne schematy zachowań, wyrazy twarzy
    przewidywanie konsekwencji działań
    konformizm społeczny, takt
    uczucia błogostanu (układ nagrody), frustracji, lęku i napięcia.
http://pl.wikipedia.org/wiki/P%C5%82at_czo%C5%82owy

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #115 dnia: Listopad 01, 2011, 18:17:06 »
@Lucyfer: wikipedia ....:D, nawet nie próbuję dyskutować.
Który ośrodek w mózgu odpowiedzialny jest za pamięć?
Bullshit.


@Leszek: z kim dyskutować? Z http://www.centrumrozwojuheurystyki.pl/ ? Z Gurdżijewem?

Po zejściu na nie-Ja, każdego JA można użyć; twojego, luca, czy easta, kogokolwiek.
p.s. proszę nie prowokować ;)
« Ostatnia zmiana: Listopad 01, 2011, 18:30:44 wysłana przez Vortex7 »

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #116 dnia: Listopad 02, 2011, 16:57:13 »
@Vortex7
Cytuj
Po zejściu na nie-Ja, każdego JA można użyć; twojego, luca, czy easta, kogokolwiek.

Hmmm, daje to "nadludzką" moc ?  :D:

Mógłbyś coś napisać o technice używania innych JA przez "nie-Ja" ? I co/kto ewentualnie używa te inne JA ?
Nie czepiam się, po prostu chciałbym skonfrontować swoją wiedzę na ten temat.

Przykładowo -  jeśli myśl tworzy JA to ma ono automatycznie jakieś cechy, które odróżniają to JA od każdej innej formy. Ale spotykamy się również z pojęciem Wyższe Ja.
I tutaj z definicjami koniec. Różnie szkoły próbują opisać  WJ , nadać jej formę, ale nie jest to wykonalne z poziomu ograniczenia form właśnie , bo każdy WJ postrzega indywidualnie poprzez pryzmat swojej formy- JA.
Na przykład
Wyższe Ja – Ja Transpersonalne, Ja Duchowe, miejsce najczystszego istnienia. Jest ta część jednostki, która doświadcza.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Psychosynteza

Czy to "Wyższe -JA " masz na myśli pisząc "nie-JA"  używa JA ?
A może jakiś jeszcze inny "nie-byt" ?
Uważam, że to ,co używa wszystkich form (JA , czy Wyższego Ja)  jest samą Świadomością formy pozbawioną. Jest, ponieważ entropii (  czyli skłonności do osiągania coraz niższych stanów energetycznych aż do zaniku ) przeciwstawia się skutecznie proces NEGENTROPII ,a więc organizacji, uporządkowania i dążenia do coraz bardziej złożonych form (drzewo -jest). Procesem tym , jak w każdej logistyce , COŚ zarządza bezpośrednio . Fakt, że to"coś" nie ma formy jest tu bez znaczenia. Program komputerowy też nie ma formy, fizycznie nie istnieje jako coś , co możesz namacać.

Co więcej - istnieje poza czasem , wypełnia wszystko co formą JEST samo nią nie będąc i nie dając się "usidlić" , zmierzyć.
 
Fizycy borykają się z podobnym problemem tzw "ciemnej materii" /" ciemnej energii" (choć to nie to samo co Świadomość, tylko przykład) ."Ciemnej" dlatego, że nie dysponujemy niczym, co byłoby w stanie wykryć tą energię a jest jej ponad 90% we Wszechświecie. Zonk  ;D

Ale może masz na myśli inne "nie-Ja" zdolnego do używania każdego dowolnego JA.

dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #117 dnia: Listopad 02, 2011, 23:09:17 »
Cytuj
Po zejściu na nie-Ja, każdego JA można użyć; twojego, luca, czy easta, kogokolwiek.

Hmmm, daje to "nadludzką" moc ?  :D:

Mógłbyś coś napisać o technice używania innych JA przez "nie-Ja" ? I co/kto ewentualnie używa te inne JA ?
Nie czepiam się, po prostu chciałbym skonfrontować swoją wiedzę na ten temat.

(@East: cytowany wpis ten był niepotrzebny i miał zostać wyedytowany, lecz skoro napisałeś, spodziwasz się odpowiedzi.)

JA, to tylko myśl. Myśli pojawiają się i znikają, nie wymagają podmiotu, przypisania.
Umysł to tylko narzędzie do funkcjonowania organizmu w środowisku.

Technika używania? Hmmm...Na przykład zawsze można spróbować poprosić kogoś o coś; nic nadludzkiego.

Nie-JA nie jest żadną tego JA multiplikacją: wyższym, niższym, duchowym itp, itd.
Najbliższe temu było co co się czasem nazywa "zapomnieniem JA", bo przecież JA nie istnieje :), ale to już słyszałeś East, prawda?  :D

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #118 dnia: Listopad 03, 2011, 12:59:34 »
Z innej beczki, ale też o "JA", które zaczęło przerażać niektórych  polityków ...

wpis z bloga Janusza Palikota pt "Żle się ma kraj"

Czytam podarowaną mi przez Jerzego Urbana książkę Tony Judta – „Źle się ma kraj”. Autor właśnie umarł. Pytanie zasadnicze jakie on stawia, to pytanie o zgodę na ograniczenia „ja” w dzisiejszym świecie. I jest to zarazem pytanie o różnicę pomiędzy prawicą, a lewicą i jak zawsze ujęte od strony wolności jednostki.

Nauczyliśmy się w Polsce, że lewica to wolność człowieka i prawa obywatelskie. Wolność seksualna, wolność religijna, rasowa. Mamy więc wkodowane, że myślenie wolnościowe zawsze jest w parze ze zwiększaniem wolności. Prawica jest dla nas w kraju od pokoleń związana z myśleniem o  wartościach chrześcijańskich i wynikających z tego ograniczeniach praw jednostki. Aborcja nie – bo to niezgodne z Pismem. Związki partnerskie nie - bo rodzina to związek mężczyzny i kobiety. Przykłady można mnożyć. Oczywiście takie podziały maja trochę inny sens w krajach Zachodu, a w szczególności w Stanach. Tam liberalizm często wiązał się z prawicą. I prawa jednostki były tam zawsze podstawowe wobec religii czy jakiegoś światopoglądu. Myślenie demokratyczne czyli w terminologii europejskiej lewicowe, to takie, które zawsze prowadzi do troski o innego człowieka na poziomie redystrybucji (szczególnie w Skandynawii), więc niech każdy robi co chce, ale to, co wytwarzane musimy podzielić bardziej po równo. I trzeba tym, którzy sobie słabo radzą dać trochę więcej pomocy z budżetu państwa. Dlatego stosunek do wolności nie jest tak różnicujący na Zachodzie jak u nas! To są społeczeństwa świeckie po prostu i dlatego tam prawica nie ma tak mocno anty-wolnościowego charakteru.

Pogląd o tym, że wolność jednostki jest ponad ideologie podziela w Polsce  wielu ludzi. A jednak Judt stawia sprawę w sposób, który jest w społeczeństwach liberalnych, jak wszystkie europejskie łącznie z Polska, szokujący. Zadaje bowiem nam, ludziom wolności, pytanie czy jesteśmy w stanie w imię większej sprawiedliwości ograniczyć nasze „ja”. To znaczy ograniczyć nasza wolność. Na czym to może polegać? Pół biedy jeśli chodziłoby o  nasze indywidualne deklaracje typu; kupuję tańsze jedzenie, a zaoszczędzone kwoty przekazuję bardziej potrzebującym, zmieniam samochód na mniej paliwożerny, mieszkam w skromniejszym mieszkaniu etc. To pewnie wszyscy gotowi są uznać wraz z wezwaniem do partii i kościołów aby namawiały do tego obywateli i wiernych. Gorzej gdy sprawa ma mieć charakter państwowych regulacji. To znaczy podatków od luksusu, progresywnych podatków od dochodów, czy wręcz podatku od posiadania, albo ograniczenia maksymalnej pensji. I z jednej strony szlag nas trafia, że bankierzy zarabiają krocie, a z drugiej strony uznajemy to za swoisty sukces Marksa po upadku komunizmu – takie ograniczenie pensji – i lękamy się tym, że to tylko powiększy zakres biedy. A jednak pytanie jest, choć bolesne, to trafne. Nie ma powodu aby kilka procent ludzi kontrolowało osiemdziesiąt procent majątku w poszczególnych krajach. Ta relacja jest bardzo mocna w USA i w Polsce, czy Chinach i tylko trochę słabsza we Francji czy Niemczech. Brak jakichkolwiek limitów bogacenia się popchną ostatecznie wiele państw do totalnej prywatyzacji państw i wielu dziedzin życia gospodarczego, powodując jedynie jeszcze większe dochody najzamożniejszych i coraz gorsze warunki życia dla mas. Choć to rozumiemy, to jednocześnie, po latach PRL-u, zastanawiamy się nad prawem władzy publicznej do jakiegokolwiek ograniczenia naszego „ja”. To „ja” przeszło swoją drogą ogromną ewolucję od czystego ja do ja konsumpcyjnego woluntaryzmu. Wolność coraz bardziej oznacza tylko tyle, że mogę kupić wszystko. Na to żadne regulacje nic nie pomogą. Tu potrzeba zmian w edukacji, ale państwa są zbyt słabe aby je wymusić więc brniemy w coraz większe pożeranie wszystkiego. I w ten sposób ostatecznie zjemy naszą wolność rozumianą inaczej niż niczym nie pohamowany apetyt posiadania.
Janusz Palikot

http://palikot.blog.onet.pl/Zle-sie-ma-kraj,2,ID438692499,n
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #119 dnia: Listopad 04, 2011, 01:04:56 »
Rozpoznanie JA, o którym mowa w wątku operuje w nieco innym zakresie niż temat ograniczenia swobód obywatelskich; sprawy polityki, religii czy rozumowego poznania.

Pan Palikot, polityka jaką uprawia, jego przesłanie, zapewne zasługuje na umieszczenie w stosownym dziale  'co'


Kim jest JA?
Kim jest ten myśliciel, który myśli myśli?

Acidizer69

  • Gość
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #120 dnia: Listopad 04, 2011, 17:47:34 »
Od razu mówię nie mam zamiaru wdawać się w dyskusję o JA. JA tam wiem swoje zeby . Ale kijek Zen miałem okazję doświadczyć kilka razy w Korei Płd. Jedno co łatwo zauważalne, że wszelkie rozmowy celujące swoimi wypowiedziami w kierunku tarczy z sylwetką JA coraz częściej trafiają w 10-tkę. Jest tylko mały problem. Tarcza nie jest wykonana z płyty pancernej, kevlaru i tytanu. To bardzo cieniutki pergamin więc pociski przebijają ją i lecą w wał ochronny zwany inaczej tłem. Zwyczajnie myślę, że bezcelowe jest próbowanie złapania paradoksu w ramy słowne z prostej przyczyny: GRAMATYKA. Ale to mówię tylko JA. JA(kiś) człowiek.

Nawiasem mówiąc, zawsze ten temat iluzji JA jest jednym z najdłuższych, wiecznie żywych i angażujących mnóstwo czasu, energii i oczywiście emocji. Czasem to zabawne stać na uboczu i patrzeć jak na każdym forum, gdy taki temat się pojawia, część stara się dowodzić, że sfera ( kula ) na swojej powierzchni ma początek i koniec. I dlatego stwierdzam z pełnym przekonaniem, że ów początkek widzę JA i tyko JA  ( Acidizer69 ) i wszyscy inni są w błędzie gdyż widzą tylko boki albo koniec kuli ( w sensie czysto gramatycznym ). To absolutnie nie podlega dyskusji ! Proszę udowodnić, że jestem w błędzie. W razie czego Epimenides może udzielić potrzebnych wskazówek by to uczynić. Wygranemu oferuję uncję złota w kształcie odlewu cielca. Na specjalne życzenie przetopię w owieczkę bądź innego kręgowca.  ;)

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #121 dnia: Listopad 04, 2011, 19:53:42 »
Od razu mówię nie mam zamiaru wdawać się w dyskusję o JA. JA tam wiem swoje[...]

Czy kogos poza toba powinno obchodzic twoje JA?
:D

Kolorowych snow, Acidizer69! :obloki:

Acidizer69

  • Gość
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #122 dnia: Listopad 04, 2011, 21:07:06 »
To jest sen. Potrafi być zabawny. Czasem bywa za to koszmarem. Idę pobawić się zapętlaniem linii perkusyjnych...

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #123 dnia: Listopad 04, 2011, 22:07:45 »
To jest sen. Potrafi być zabawny. Czasem bywa za to koszmarem.

Moment "teraz jest poza zabawą, poza koszmarem, poza JA.

JA "buja się" pomiędzy koszmarem i zabawą, przeszłością i przyszłością.
Jedno tworzy drugie: "kolejną cholerną rzecz po kolejnej cholernej rzeczy".

W "teraz" gdy sytuacja jest trudna, rozwiązujesz ją; bez-JA nie ma użalania się, strachu, koszmaru, przeszłość i przyszłość nie ma czego wiązać, na kim się zawiesić.

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #124 dnia: Listopad 04, 2011, 22:46:19 »

Kim jest JA?
Kim jest ten myśliciel, który myśli myśli?


Kim jest ten kto to pisze ?
Kim jest ten myśliciel, który myśli myśli i tu pisze ?

Może sam odpowiedz nam na te pytania ?
« Ostatnia zmiana: Listopad 04, 2011, 22:54:56 wysłana przez Michał-Anioł »
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #125 dnia: Listopad 04, 2011, 22:52:48 »

Moment "teraz jest poza zabawą, poza koszmarem, poza JA.

JA "buja się" pomiędzy koszmarem i zabawą, przeszłością i przyszłością.
Jedno tworzy drugie: "kolejną cholerną rzecz po kolejnej cholernej rzeczy".

W "teraz" gdy sytuacja jest trudna, rozwiązujesz ją; bez-JA nie ma użalania się, strachu, koszmaru, przeszłość i przyszłość nie ma czego wiązać, na kim się zawiesić.

w jakim aśramie ty żyjesz kto podejmuje te wszystkie decyzje dnia codziennego? kto ? z kim tu prowadzimy dyskusje o teraz
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Acidizer69

  • Gość
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #126 dnia: Listopad 04, 2011, 23:23:11 »
Vortex7: Prośba na wstępie. Nie odbieraj tego jako uszczypliwość, ale cytując moją niepełną wypowiedź odebrałeś jej sens. Mówiąc o liniach perkusyjnych mówiłem metaforycznie, ale jako część całej wypowiedzi. A linia perkusyjna opisana za pomocą najprostszej onomatopei brzmi: bum-cyk-bum-cyk-bum-cyk.... ying-yang-ying-yang... sorry. To drugie brzmi raczej jak dźwięk syntezatora. No tak ! Muzyka !

http://www.youtube.com/user/ACIDIZER69?feature=mhee#p/c/AB664BD649A1B429/1/X20XIg38GcE

Ale miała być muzyka. Więc proszę:

http://www.youtube.com/user/ACIDIZER69?feature=mhee#p/c/B19CEA00657984AC/3/fJmRcp942wA

I proszę, proszę. To był tylko żart.

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #127 dnia: Listopad 04, 2011, 23:40:29 »
@Acidizer: odpowiedź tyczyła się części cytatu i nie dotyczyła linii takich czy innych.


Kim jest JA?
Kim jest ten myśliciel, który myśli myśli?


Kim jest ten kto to pisze ?
Kim jest ten myśliciel, który myśli myśli i tu pisze ?

Może sam odpowiedz nam na te pytania ?

Odpowiedź zawarta jest w wątku.
A kto pyta?



<a href="http://www.youtube.com/watch?v=BNCa9xLwlHE" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=BNCa9xLwlHE</a>
« Ostatnia zmiana: Listopad 05, 2011, 00:54:56 wysłana przez Vortex7 »

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #128 dnia: Listopad 05, 2011, 09:51:01 »
.


Kim jest JA?
Kim jest ten myśliciel, który myśli myśli?


Kim jest ten kto to pisze ?
Kim jest ten myśliciel, który myśli myśli i tu pisze ?

Może sam odpowiedz nam na te pytania ?

Odpowiedź zawarta jest w wątku.
A kto pyta?


Ja pytam
odpowiedż może jest zawarta w tym wątku ale skoro zadajesz  te pytania to chciałbym nie rozwodnionej odpowiedzi .
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #129 dnia: Listopad 05, 2011, 14:00:02 »
Ja pytam
odpowiedż może jest zawarta w tym wątku ale skoro zadajesz  te pytania to chciałbym nie rozwodnionej odpowiedzi .


Tak, 'JA' to cos co bez przerwy o cos pyta i domaga sie werbalnych odpowiedzi powodujacych nastepne pytania, nastepne odpowiedzi, niekonczacy sie dialog...

Odpowiedz z zewnatrz nie zadowoli twego JA; to jest tylko nastepna informacja do przezucia.

Ta, ktora rozwieje twoje watpliwosci jest pozawerbalna i moze sie pojawic jedynie w tobie, Michale.

Offline Echnaton

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #130 dnia: Listopad 05, 2011, 15:00:22 »
Cytuj
'JA' to cos co bez przerwy o cos pyta i domaga sie werbalnych odpowiedzi powodujacych nastepne pytania, nastepne odpowiedzi, niekonczacy sie dialog...

...przynajmniej mamy wreszcie informacje potwierdzającą, że JA to też odpowiadający, czyli uczestniczący w tym bezsensownym dialogu

Chciałem gdzieś wcześniej napisać, że wygląda mi ta cała filozofia na jakiś pastiż wykładów Krishnamurtiego, ale chyba dopiero teraz to mogę napisać, bo został wywołany do tablicy. Zaraz co on tam mówi... posłuchajmy:

Pierwszą część można podsumować cytatem: "absurdalne - upodobać się do kogoś innego niż się jest."

W drugiej części pada pytanie kim/czym jesteś ? (nie - czy jesteś)

cyt.:"To najważniejsze odkrycie - jeśli naprawdę  zdołasz zobaczyć, że jesteś wspaniałością, życiem, energią, pięknem, miłością - wtedy nie będzie już więcej, słabej istotki walczącej w jakimś zakątku Ziemi. Jesteś częścią tej całej ludzkości. To ogromna odpowiedzialność - życie, piękno, miłość".
« Ostatnia zmiana: Listopad 05, 2011, 17:03:07 wysłana przez Echnaton »
Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti

Offline Kacper

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 23
  • Płeć: Mężczyzna
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #131 dnia: Listopad 06, 2011, 00:24:36 »
Vortesie7 Daj mi Twoje Ja bo widzę, że nie jest Ci ono potrzebne ;-))
"Wyobraźnia jest dla dziwkaków, którzy nie radzą sobie z brutalną rzeczywistością" Finn, 'Pora na Przygode : Sen na deszczowej jawie'

Acidizer69

  • Gość
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #132 dnia: Listopad 06, 2011, 00:48:13 »
Vortesie7 Daj mi Twoje Ja bo widzę, że nie jest Ci ono potrzebne ;-))

Artykuł kolekjconerski ?  ;)

I tak mnie nikt nigdy nie czyta więc znów pozwolę sobie na coś nagannego z mojej strony, czyli żart. Przestrzegam, że kontynuacja tej gry ma zwykle swój koniec w telewizyjnym talk-show. Np.:

http://www.youtube.com/watch?v=n7IkUR49jdM THE WORLD IS MINE ! A Kreplachistan płonie !
« Ostatnia zmiana: Listopad 06, 2011, 00:59:48 wysłana przez Acidizer69 »

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #133 dnia: Listopad 06, 2011, 17:31:49 »
Cała ta ideologia to frazeologia i sofistyka a nie mam tu na myśli sofistów ze starożytnej Grecji .
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #134 dnia: Listopad 06, 2011, 18:26:16 »
I tak mnie nikt nigdy nie czyta (...)
Ktoś czyta czyta, tylko nie ma czasu odpisać, bo aktualnie musi pilnie pisać inne rzeczy, związane z pracą zawodową...
Podoba mi się jak piszesz. Trzyma się to "kindersztuby' i jednocześnie wykracza poza nią... ;)
Pozdrawiam!


A propos "Tak, 'JA' to cos co bez przerwy o cos pyta i domaga sie werbalnych odpowiedzi powodujacych nastepne pytania, nastepne odpowiedzi, niekonczacy sie dialog..."

To jest to to mocno zredukowane pojmowanie "ja".
Po prostu "ja" czasem pyta, a czasem nie pyta, czasem kontempluje to i owo, tudzież "chłonie" zachody słońca, itp.
Raz zwraca się ono na zewnątrz, innym razem do wewnątrz. Czasem żyje przeszłością, czasem przyszłością a czasem jest w Teraz". Po prostu doświadcza różnych stanów. I to od nas zależy, który sposób doświadczania wybieramy w danej chwili i po co.
Raz nasze ja prowadzi dialogi z innymi ludźmi, innym razem  "ciche dialogi" z samym sobą, a jeszcze innym razem jest poza dialogiem chłonąc czy doświadczając tego co pojawia się w polu świadomości. Po prostu samo życie...

« Ostatnia zmiana: Listopad 06, 2011, 23:40:22 wysłana przez Leszek »

Offline kris1976_wlo

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 25
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #135 dnia: Listopad 06, 2011, 18:47:59 »
I tak mnie nikt nigdy nie czyta ...

"Ja" czytam  ;D

Offline andi

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
    • Zobacz profil
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #136 dnia: Listopad 13, 2011, 18:46:20 »
Witam .Chciałbym zadać zagadkę literacką dotyczącą tematu-bezlitosna prawda.Kto napisał te słowa?

- Co znaczy rozumieć?
- Nie wybielać. Nie oczerniać. Nie koloryzować.
- Co to znaczy?
- Nie wymyślać. Nie spekulować. Nie kombinować.
Być faktem i konstatować fakty.

- Czy ja mogę rozumieć?
- Tyś jest swoim Ja. Ty nie możesz rozumieć.
- Kto może rozumieć?
- Nikt rozumie.
- Nikt nie może zrozumieć?
- Nikt rozumie. Człowiek-nikt rozumie.
- Ale nikt to przecież nie istnieje!
- Kto może powiedzieć, że nikt nie istnieje? Nikt nie może. Kto może powiedzieć, że nikt istnieje? Nikt może. Człowiek-nikt może.

- Kim jest człowiek-nikt?
- Człowiek-nikt nie jest kimś. Ja jest kimś. Ja jest zmuszone być kimś. Tyś jest swoim Ja. Ty jesteś kimś.
Ty jesteś zmuszony być kimś.


Acidizer69

  • Gość
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #137 dnia: Listopad 13, 2011, 18:56:55 »
To był Sted. Niepokorny człowiek.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Edward_Stachura

Offline andi

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
    • Zobacz profil
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #138 dnia: Listopad 13, 2011, 19:30:23 »
Brawo.Fragment pochodzi z książki "Fabula rasa" którą Sted pisał podobno przez całe życie i została wydana po jego śmierci.Książkę warto przeczytać ,bo napisał ją w końcu człowiek-poezja w polskim języku.
Tłumaczenia często fałszują w jakiś sposób myśli autora, zwłaszcza trudnych ,filozoficznych tekstów.


Acidizer69

  • Gość
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #139 dnia: Listopad 13, 2011, 19:38:16 »
Fragment pochodzi z książki "Fabula rasa" którą Sted pisał podobno przez całe życie i została wydana po jego śmierci.Książkę warto przeczytać ,bo napisał ją w końcu człowiek-poezja w polskim języku.
Tłumaczenia często fałszują w jakiś sposób myśli autora, zwłaszcza trudnych ,filozoficznych tekstów.

To prawda, to literatura, która wykracza poza ramy czystej definicji literatury, choć to jej w zasadzie najważniejsza funkcja. Świetna książka na każdą okazję, której treść wykracza poza fabułę i zaciera się granica pomiędzy bohaterem, czytelnikiem, autorem.

Oczywiście to nie jedyny wkład w naszą kulturę. Jego piosenki śpiewają dziesiątki najbardziej znanych głosów, które ciągle słychać do dziś nawet w komercyjnych przebojach. Często znany nam refren piosenek Hey czy Starego Dobrego Małżeństwa, który bywa że nucimy sobie pod nosem to właśnie Stachura.

PS I byłbym zapomniał o najważniejszym, oczywiście z mojego osobistego punktu widzenia. Siekierezada ! Co prawda pierwszy widziałem film, książka przyszła później ale polecam obydwa dzieła na równi. Jak na czasy PRL-u polska kinematografia potrafiła jednak oddać klimat książki i to wyśmienicie. To mój ukochany film, który zabrałbym jako pierwszy na bezludną wyspę gdybym miał wybierać. Zwyczajnie nie sposób okiełznać kazjukową siekierezadę ;)
« Ostatnia zmiana: Listopad 13, 2011, 22:38:23 wysłana przez Acidizer69 »

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #140 dnia: Listopad 14, 2011, 02:20:58 »
[...] I to od nas zależy, który sposób doświadczania wybieramy w danej chwili i po co.[...]

Jesteś całkowicie pewny, że masz kontrolę nad tym, czego doświadczasz?
Nad każdą myślą jaka pojawia się w twoim umyśle, nad pojawiającymi się emocjami?

Że nie jest to jedynie wyobrażenie po fakcie doświadczenia myśli, emocji, zdarzenia, itp.?
« Ostatnia zmiana: Listopad 14, 2011, 02:27:00 wysłana przez Vortex7 »

Offline exorito

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #141 dnia: Grudzień 16, 2011, 16:59:27 »
witam serdeczniowo,

nie przegladałem całego wątku, ale cz jest ktos kto faktyczine przeszedł proces i widzi że idea "ja" jest iluzją?

jesl itak prosze o kontakt email exorito@tlen.pl

tutaj też moze zajrze, ale chciałbym skonfrontowac pewne rzeczy

troche siedziałem an ruthles arena, potem ciaran go zamknąl bo nie ma siły juz ,
ale potem przeszedłem procesik z dobrą wróżka iloną z liberationunleashed

i teraz jestem ciekaw kto w polsce to widzi i jak sie bawi. wymienic pare spostrzezen
moze załozyc wlasną arene

jestem sweizak ,wiec testuje wciaz ale odbior jest ciekawy.

pozdrawiam

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #142 dnia: Grudzień 17, 2011, 01:46:42 »
Pomysł na polską arenę zaistniał, stąd też i pojawił się ten wątek.

Akurat w tej chwili forum bezlitosnej prawdy ... hmm... nie istnieje  :mysl: to chyba trafne określenie  :D
Powróci zapewne niebawem po ustąpieniu kłopotów serwerowych na swój adres http://www.bezlitosnaprawda.pl/

Acidizer69

  • Gość
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #143 dnia: Grudzień 17, 2011, 07:59:13 »
Arena ? Widzę, że od pewnego czasu jakieś pojedynki Ego vs Ego stały się "trendy", o to tu chodzi ? Przyznam się nie rozumiem kompletnie o co chodzi z tymi arenami i post Exorito wygląda dla mnie jak dziecka, które coś słyszało o tzw. "oświeceniu" i zrobiło z tego biegi sztafetowe na 400 m, albo sumo. Czy chodzi tu o zwyczajne wyścigi na czas "kto szybciej zapędzi w kozi róg swojego przeciwnika, a bronią jest zwykła gramatyka i logika" ? To jakiś nowy sport, szachy bez szachownicy i figur ? Ping-Pong bez piłeczki ? Czy to zwykłe wałkowanie w nieskończoność tematu, będącego zwykłym paradoksem, czyli tą iluzją JA ?
« Ostatnia zmiana: Grudzień 17, 2011, 08:03:05 wysłana przez Acidizer69 »

Offline Radosław

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 227
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #144 dnia: Grudzień 17, 2011, 12:04:15 »
Arena ? Widzę, że od pewnego czasu jakieś pojedynki Ego vs Ego stały się "trendy", o to tu chodzi ?

W starozytnej Grecji to się nazywało zdaje się sofistyka. Ale z tego co zauważyłem fani "bezlitosnej prawdy" nie zauważyli jeszcze że nie zdefiniowali "ja" o którym ciagle rozprawiają. Trochę to żenujace i dziecinne, ale jak widać zabawa trwa w najlepsze.

pozdrawiam

Acidizer69

  • Gość
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #145 dnia: Grudzień 17, 2011, 12:48:48 »
Nic w tym złego gdy służy to doniosłym i twórczym celom jak ten przykład z pięknego okresu Antycznej Grecji. Wszak sofistyczne szkoły to same "nazwiska". Pewnie to związane ( ta arena ) jest również ze sztuką dialektyki, oczywiście w rozumieniu filozoficznym, zdala od heglowkiej i marksistowskiej definicji.

To z kolei przywołuje w mojej pamięci kultowe już fragmenty kultowego filmu "Rejs". Pękam ze śmiechu jak "Salonowiec" próbował przekazać koncepcję sztuki w pojęciu dialektycznej syntezy i robił to mówiąc do ludzi z kręgów chłopsko-robotniczych. Bul, bul...

Niestety nie mogłem znaleźć odpowiedniego fragmentu, który prezentuje scenę w wodzie, gdy "Salonowiec" wypowiada te słowa:

Cytuj
Z tych naszych rozmów wyłania się idea występów i... jakich jeszcze nie było. Stworzenia czegoś zupełnie nowego. Nowa wartość może powstać jako synteza różnorodnych sprzecznych ze sobą wartości. Jeżeli chcemy osiągnąć nową wartość, musimy doprowadzić do konfliktu między tym, co fizyczne, a tym, co duchowe. Jeżeli natura, więc fizyczność, jest czymś pierwotnym, czyli tezą, to kultura jest jej antytezą, a synteza tym, co pragniemy osiągnąć. Gdy ktoś z nas gimnastykuje się, reprezentuje naturę, więc tezę, jeśli ktoś z nas śpiewa, reprezentuje kulturę, więc antytezę. Chcąc stworzyć sztukę na naszą miarę, musimy zwiększyć w niej udział wysiłku fizycznego, a dla antytezy i duchowego. I to jest nowa strategia syntezy. I to jest nowa koncepcja sztuki.

ale to też jest "mocne"  zeby :

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=2n8nkACTF8Q" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=2n8nkACTF8Q</a>
« Ostatnia zmiana: Grudzień 17, 2011, 12:51:42 wysłana przez Acidizer69 »

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #146 dnia: Grudzień 17, 2011, 22:06:50 »
Arena ? Widzę, że od pewnego czasu jakieś pojedynki Ego vs Ego stały się "trendy", o to tu chodzi ? Przyznam się nie rozumiem kompletnie o co chodzi z tymi arenami i post Exorito wygląda dla mnie jak dziecka, które coś słyszało o tzw. "oświeceniu" i zrobiło z tego biegi sztafetowe na 400 m, albo sumo. Czy chodzi tu o zwyczajne wyścigi na czas "kto szybciej zapędzi w kozi róg swojego przeciwnika, a bronią jest zwykła gramatyka i logika" ? To jakiś nowy sport, szachy bez szachownicy i figur ? Ping-Pong bez piłeczki ? Czy to zwykłe wałkowanie w nieskończoność tematu, będącego zwykłym paradoksem, czyli tą iluzją JA ?

Tak, o to chodzi.
Więcej nie wymyślisz  <bez>

W starozytnej Grecji to się nazywało zdaje się sofistyka. Ale z tego co zauważyłem fani "bezlitosnej prawdy" nie zauważyli jeszcze że nie zdefiniowali "ja" o którym ciagle rozprawiają. Trochę to żenujace i dziecinne, ale jak widać zabawa trwa w najlepsze.

Tak, JA nie zostało zdefiniowane; ten fakt jest żenujący i dziecinny, a nikt tego nie zauważył, co jest w najwyższym stopniu karygodne.

Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: Grudzień 17, 2011, 22:11:41 wysłana przez Vortex7 »

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #147 dnia: Grudzień 17, 2011, 22:31:38 »
Raczej bełkotliw, dyskutować o czymś co nawet nie zostało zdefiniowane, czyli o czym tam "dyskutujecie"? O niczym.
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #148 dnia: Grudzień 17, 2011, 23:58:13 »
Raczej bełkotliw, dyskutować o czymś co nawet nie zostało zdefiniowane, czyli o czym tam "dyskutujecie"? O niczym.
"bełkotliw" ma swoje miejsce w dziale "Wilczy dół", tam dyskutujemy o definicjach :D

Offline piotrek

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
    • Zobacz profil
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #149 dnia: Grudzień 19, 2011, 12:10:56 »
Cześć

Korzystałem z "usług" polskiej wersji bezlitosnej prawdy więc wtrącę swoje trzy grosze. Od razu uprzedzam, że nie uważam że rozpoznanie braku ja = oświecenie. Śmieszna wydawała mi się cała szata graficzna strony, podział na rekrutów i oświeconych, sama idea Areny  jako miejsca walki "Ja", to dla mnie gówniarzeria.  Ale... . Próby znalezienia własnego "Ja" to jedno z moich ciekawszych doświadczeń. Taki a nie inny charakter strony i konsekwencja administratorów wymuszała zajęcie się sobą. Na innych forach dyskusyjnych, poświęconych szeroko rozumianemu rozwojowi duchowemu, można znaleźć masę nieweryfikowalnej / nieprawdziwej  zupełnie niepotrzebnej wiedzy. Na stronie bezlitosnej musiałeś zająć się sobą. A że to nie jest to proste, świadczy o tym chociażby ten wątek. Ciekawe jestem ilu z was, naprawdę, zadało sobie pytanie "kim jestem" .
Piszecie, że żeby dyskutować trzeba zdefiniować "Ja". No to zdefiniujcie i w całej swojej uczciwości odpowiedzcie sobie czy ta definicja was zadowala  ;D . Na tym polegała Arena. Przychodziłeś i pisałeś dlaczego uważasz że istnieje coś co możesz nazwać sobą. Jeśli się do tego przyłożyłeś mogłeś coś z tego wynieść. Zwróćcie uwag, że większość nauczycieli duchowych mówi o braku "Ja". Osho, DeMello, Krishnamurti, Budda, Pantajali. Chociażby z tego względu warto by się zastanowić o co z tym "Ja" chodzi?.         

Szkoda, że strona przestała istnieć. Była ciekawym studium psychiki innych i mojej własnej. Niestety, wygląda na to, że "zaawansowani" użytkownicy Areny dopasowali się do reszty otoczenia i na zamkniętym forum zajęli się  " wspaniałą, nikomu niepotrzebną wiedzą".

Offline Radosław

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 227
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #150 dnia: Grudzień 19, 2011, 13:43:39 »
Jesłi ktoś mi mówi że poznał PRAWDĘ od razu przypomina mi się góralskie powiedzenie o jej 3 rodzajach (świeta prawda, gówno prawda i tys prawda) - dołączenie przedrostka "bezlitosna" wiąże się z następnymi skojarzeniami, często leżącymi niebezpiecznie blisko od "ostatecznej prawdy".
Jeśli więc ktoś zamierza objawiać mi prawdę ostateczną wymagam od niego przynajmniej trochę szacunku do słuchacza i zdefinowanie o prawdzie dotyczącej jakiego "ja" będzie wykład.
Niestety komunikowanie sie za pomocą języka wymaga dostosowania się do pewnych jego reguł, a definicja tego o czym sie rozmawia wydaje sie być w miarę sensownym i niestety jedynym punktem wyjścia w rzeczowej dyskusji.

Właściwie Leszek zwracał juz na to uwagę, a kilka osób wraz ze mną to powtórzyło:

Przy okazji.
Filozoficznie rzecz biorąc pojęcie "ja" (ang. jaźń) jako podstawa poczucia tożsamości jest jak worek, do którego można wrzucać różne jego koncepcje, np. Przekonania o sobie i pojęcie Ja: - http://www.ppp.tnb.pl/viewpage.php?page_id=78 czy O pojęciu ja: http://pl.wikipedia.org/wiki/Ja
Niemniej uważam, że w ludzkim doświadczeniu ja (jaźń) jest nieusuwalne i będzie zawsze obecne, ze swoimi dwoma aspektami - tym co w nas postrzega (ang. "I") i tym, co jest postrzegane (ang. "Me"). Może jednak dojść do transformacji lub transfiguracji ja (ang. "I")  i utożsamieniu go  "ze wszystkim co istnieje", jak ma to miejsce choćby w mistycznym doświadczeniu.

Poza tym, jeśli ma już miejsce forumowa dyskusja (z definicji pojęciowa) to powinno się jednak rozróżnić pojęcia takie jak: świadomość, ja, umysł, ego, mózg, itp  czyli zacząć od definicji.


Jak więc poważnie rozmawiac z kimś kto albo sam nie wie o czym mówi, albo celowo udaje że nie wie po to tylko żeby prowadzić jałową dyskusję?
Mówimy o "ja" jako o świadomości, podświadomości, wewnętrznym opisie świata, zakresie percepcji, polu plazmy, ciele, czy innych pojeciach wrzucanych do worka "ja"?
Odpowiedzi na to pytanie nie ma bo albo fani bezlirosnej prawdy nie iwedzą w ogóle o czym rozmawiają, albo nie rozumieją że "ja" może mieć tak wiele znaczeń.

Oczywiście nie mam nic przeciwko rozprawianiu w nieskończoność o "ja" przez różne "ja" które za "ja" uważają coś zupełnie innego i wspólne utwierdzanie się w przekonaniu że to wspólne, wypadkowe "ja" będące wypadkową tych różnie rozumianych "ja" nie istnieje - ale wg mego praktycznego, indywidualnego, nieograniczoinego, stale zmieniającego się w przepięknym tańcu życia "ja" takie dyskusje są jałowe i szkoda na nie czasu.

pozdrawiam

Acidizer69

  • Gość
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #151 dnia: Grudzień 19, 2011, 15:58:16 »
Ja wtrącę swój czwarty grosz. Wypowiedź i odpowiedź w formie wyrwanego z kontekstu cytatu, ale bez utraty jego sensu i znaczenia. To czwarty, podkradziony Radosławowi grosik.

Cytuj
W zasadzie temat można ciągnąć w nieskończoność

Nie lepiej w nieskończoność ciągnąć np. igraszki z jakąś młodą panią, lub coś w tym stylu ? Ehh ten internet. Tyle samo można stracić co oszczędzić. Czasu chociażby. Grosiki też... z tym różnie bywa. Najczęściej się jednak za niego płaci... i więcej niż trzy czy cztery.

 ;)

Offline piotrek

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
    • Zobacz profil
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #152 dnia: Grudzień 19, 2011, 20:56:22 »
 
 Nie możecie od nich oczekiwać definicji "Ja" ponieważ dla nich nie istnieje "Ja" pod żadną postacią.

Tu chodzi o Twoje "Ja" , Twoją definicję i na Twoje potrzeby.
Definicją o której piszesz potrzebna jest żeby prowadzić dyskusję z kimś lub (w myślach) ze sobą samym. Dyskusje z innymi możesz olać. Ale starając się o odpowiedzieć samemu sobie zwróć uwagę na to kto tworzy definicję, kto jej broni, kto szuka kontrargumentu.

Podkreślam jeszcze raz: nie chodzi o dyskusję o "Ja" z kimś innym, chodzi o dyskusję z samym sobą.

Cytuj
Nie lepiej w nieskończoność ciągnąć np. igraszki z jakąś młodą panią, lub coś w tym stylu
Jak spotkasz panienkę o libido większym niż Twoje będziesz wiedział czy lepiej czy gorzej  :D:

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #153 dnia: Grudzień 19, 2011, 21:07:22 »
Piotrek wchodzisz na stronę ŚG która założenia zajmuje się fundamentami bytu wszelakiego, ożywionego jaki nieożywionego i walisz takie kwiatki " Ciekawe jestem ilu z was, naprawdę, zadało sobie pytanie "kim jestem",  może pierw zapoznaj się z naszymi "prawdami" a dopiero później się "zastanawiaj"

a texty w rodzaju "nie możecie od nich oczekiwać definicji "Ja" ponieważ dla nich nie istnieje "Ja" pod żadną postacią. "
Nie możemy kto tak twierdzi?
kto nam tego  zabroni?
jeśli oni istnieją to istnieje ich ja a reszta to bełkot
« Ostatnia zmiana: Grudzień 19, 2011, 21:11:33 wysłana przez Michał-Anioł »
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline piotrek

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
    • Zobacz profil
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #154 dnia: Grudzień 19, 2011, 21:39:23 »
może pierw zapoznaj się z naszymi "prawdami" a dopiero później się "zastanawiaj"

A to Wy głosicie tu jakąś prawdę  'co' ?? Ja tu widzę tylko masę wiedzy.
To jest właśnie problem wszystkich forów o podobnej tematyce. Nikt nie pisze o własnych doświadczeniach. Zamiast tego tworzycie albo asymilujecie teorie innych. Co wam daje ta wiedza?  Pytam poważnie co wam daje ta cała wiedza po za zabiciem czasu?

a texty w rodzaju "nie możecie od nich oczekiwać definicji "Ja" ponieważ dla nich nie istnieje "Ja" pod żadną postacią. "
Nie możemy kto tak twierdzi?
kto nam tego  zabroni?

nie widzisz w tym sprzeczności logicznej?
chcesz od nich definicji "Ja" ale oni twierdzą że nie istnieje nic co można nazwać "Ja". Jak więc mogą podać ci tą definicję. Podając definicję określili by czym jest "Ja". Możesz wiec pytać ale tak skierowane do nich pytanie jest bezsensu.


jeśli oni istnieją to istnieje ich ja
jeśli istnieje kamień to istnieje jego ja
 jeśli istnieje roślina to istnieje jej ja
jeśli istnieje zwierzę to istnieje ich ja
jeśli istnieją oni to istnieje ich ja


Ok. Nie będę adwokatem diabła (tzn bezlitosnej prawdy).


Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #155 dnia: Grudzień 19, 2011, 22:43:33 »
Cytat: piotrek
Pytam poważnie co wam daje ta cała wiedza po za zabiciem czasu?
Odpowiedź na to pytanie zabije czas :)

Cytat: piotrek
Szkoda, że strona przestała istnieć.
Nigdy nie istniała  :)






Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #156 dnia: Grudzień 19, 2011, 22:54:39 »
@piotrek, to nie twoja arena i wymaga choć trochę zrozumienia
Gościu rozumiesz co znaczy słowo ujęte w cudzysłów ,to po pierwsze,po drugie to twój probelem a po trzecie ja od was niczego nie chcę to ty tu przyszedłeś,i po czwarte
"jeśli istnieje kamień to istnieje jego ja
 jeśli istnieje roślina to istnieje jej ja
jeśli istnieje zwierzę to istnieje ich ja
jeśli istnieją oni to istnieje ich ja"
i tak też może być ale ty o tym nie masz pojęcia bo Ciebię niema ,to ja już spadam co tak sam ze sobą będe gadać.
Ps
" Co wam daje ta wiedza?"
komu ? nas tu niema ,poza tym to za skomplikowane dla- no właśnie dla- czego?
« Ostatnia zmiana: Grudzień 19, 2011, 22:58:47 wysłana przez Michał-Anioł »
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #157 dnia: Grudzień 19, 2011, 23:13:27 »
Cytuj
Witam, z tej strony mWn zalozyciel inicjatywy Bezlitosnej Prawdy,
czyli kto?
Cytuj
na forum wkradla sie osoba,
czy wirus?
Cytuj
która chciala polozyc lapska i przejac forum,
od kogo?
Cytuj
na szczescie jej sie nie udalo. Osoba ta przywlaszczyla sobie forum, domene i wiele innych rzeczy, starajac sie zmanipulowac rekrutów, zbanowala równiez wszystkich liberatorów i oswieconych wypowiadajac sie w ich imieniu
czyli czyim?
Cytuj
po zamknieciu forum, z tego co slyszelismy
kto słyszał?
Cytuj
ta osoba jest z takich zachowan znana i naduzyla naszego kredytu zaufania. Na fazie narkotykowej zaczela niszczyc co pokazuje destruktywnosc narkotyków
wam to się udaje  podobno bez?  
Cytuj
w praktyce kiedy zamazuja obraz prawdziwej rzeczywistosci i stajesz sie ofiara swoich myslo-ksztaltów. Osoba chciala oczywiscie wyslac wirus aby przejac kolejny serwer, w rzeczywistosci nic nie ucierpialo jednak Rekruci, którzy mogli sie uwolnic stracili tylko czas, a nie oto nam chodzi. Otwieramy
kto otwiera?
Cytuj
oczy ludziom, którzy tego chca, którzy czuja sie przytloczeni wirusem "JA", natlokiem mysli codziennosci, które skuwaja ich w okowy wyobraznej rzeczywistosci. Przekazuje prawde, rzeczywistosc taka jaka jest, nie prowadzimy
Kto prowdzi?
Cytuj
nikogo za reke tutaj kazdy uczy sie indywidualnosci, której wiekszosci zabierano od dziecka. Prawda obroni sie sama co pokazal ten przyklad, osoby falszywe mialy swoje 5 minut spadajac do szamba swoich nawyków i uzaleznienien, psy szczekaja, a karawana jedzie dale
na szczęście.
Cytuj
Do zobaczenia nie bawem na piaskach areny.- Zalozyciel inicjatywy Bezlitosnej Prawdy, mWn
.itd i itp

Cytuj
Wiele osób ucieloby sobie reke aby inny czlowiek stracil, wiele osób oddalo by wiele aby zaspokoic swoja destruktywna nature "JA", jednak to tylko iluzja. Prawda byla, jest i bedzie, jak pierwotny lad nie ma poczatku ani konca. Ciala przemina, prawda zostanie niezaleznie od destruktywnosci i slepoty globlanej, zawsze znajdzie sie ten jeden co sie o nia potknie i ocknie z narzuconej iluzji.

Ludzie co wy bierzecie?
« Ostatnia zmiana: Grudzień 19, 2011, 23:28:17 wysłana przez Michał-Anioł »
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline piotrek

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
    • Zobacz profil
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #158 dnia: Grudzień 19, 2011, 23:45:29 »
W ramach sprostowania

Nie jestem związany z osobami z Bezlitosnej Prawdy. Po prostu ich idea wydaje mi się pociągająca. Mój posty tutaj to nie próba przekonywania was do czegokolwiek. Nigdzie nie napisałem że rozpoznałem brak "Ja" ( nie napisałem też, że nie rozpoznałem   :D: ). Przelewanie myśli w pismo pozwala mi się lepiej skupić i dzięki wymianie zdań uporządkować myśli.  Nie robiłem wiec  tego z pobudek altruistycznych ale dla własnej wygody.

Michale-Aniele
Co do tekstu założyciela BP niech sam się tłumaczy. Natomiast z Twoich postów wnioskuję że Twoja definicją "Ja" = istnienie. Jeśli tak rzeczywiście uważasz to ok. To bardzo dobra definicja. Obejmuję tak wiele. Jeśli Ciebie zadowala to ok.

Cytat: piotrek
Pytam poważnie co wam daje ta cała wiedza po za zabiciem czasu?
Odpowiedź na to pytanie zabije czas :)
 
  :-X to już więcej nie pytam  ;D
       

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #159 dnia: Grudzień 20, 2011, 00:25:14 »
Cytuj
Co do tekstu założyciela BP niech sam się tłumaczy. Natomiast z Twoich postów wnioskuję że Twoja definicją "Ja" = istnienie.

A JA się zastanawiam czy umiesz czytać i czy rozumiesz to  co czytasz i wnioskuje że nie  :-X  :mysl:  'co'  ???  :o  :papa:  <bez>  niet  <spi>
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline piotrek

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
    • Zobacz profil
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #160 dnia: Grudzień 20, 2011, 08:40:31 »
Raczej bełkotliw, dyskutować o czymś co nawet nie zostało zdefiniowane, czyli o czym tam "dyskutujecie"? O niczym.

Michale-Aniele nie daj się prosić. Podaj definicję swojego "Ja".

A JA się zastanawiam czy umiesz czytać i czy rozumiesz to  co czytasz i wnioskuje że nie


 :-X  :mysl:  'co'  ???  :o  <bez>  niet 
No niestety z polskiego zawsze byłem słaby. Pośród tylu postów mogłem przegapić definicję Twojego "Ja".  Jeśli to dla Ciebie nie problem mógłbyś w skrócie ją powtórzyć?

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda-Arena ŚG :P
« Odpowiedź #161 dnia: Grudzień 20, 2011, 20:34:38 »
Zwracasz się do mnie jako do mistrza czy ucznia?

Jest to definicja mojego Ja i do tyczy tylko mnie, dział który redaguje i moje posty na forum mogą udzielić ci odpowiedzi choć wymaga to trochę wysiłku i otwartego umysłu .
Jeśli szukasz wartościowych odpowiedzi na nurtujące cię pytania treści tu na Forum nie brakuje, jeśli liczysz na prawdy objawione to tu ci nie pomogę nie preferuje takiej drogi wręcz jest ona dla mnie odstręczająca ,uważam że każdy powinien budować własne zrozumienie ja jestem tylko jajkiem ,(na razie ;) )
Na wyżej zadane pytania odpowiedzieć powinieneś pierw ty sobie i ewentualnie to może być pretekstem do rozwinięcia ze mną dyskusji w tym temacie.

"Jeżeli ktoś żyje z tego, że zwalcza wroga, jest zainteresowany tym, aby wróg pozostał przy życiu."
Friedrich Nietzsche

" Spacerek po schronisku dla obłąkanych pokazuje, iż sama wiara nie dowodzi niczego."
 
— Fryderyk Nietzsche

"Życie jest jak,
 spacer po Bibliotece.
Jest o wiele ciekawsze,
 gdy umiesz Czytać."
 
               C.Z.Amberu

Tu masz kilka podpowiedzi ;)

ps
Zwracasz się do mnie jako do mistrza czy ucznia ? to determinuje rodzaj ewentualnej  odpowiedzi ;)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 20, 2011, 21:08:54 wysłana przez Michał-Anioł »
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline piotrek

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
    • Zobacz profil
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #162 dnia: Grudzień 21, 2011, 00:38:46 »
Zwracasz się do mnie jako do mistrza czy ucznia ? to determinuje rodzaj ewentualnej  odpowiedzi ;)
Jak do człowieka  :). Nie jest mi potrzebny żaden mistrz, nie mam też ambicji żeby kogokolwiek uczyć.

Masz w stopce ciekawy tekst
Cytuj
Jest tylko jedna FILOZOFIA  filozofia wolności:uwolnić umysł ! TU I TERAZ
Zdziwiła mnie wiec Twoja (i nie tylko Twoje ) prośba o podanie definicji "Ja". Umysł można tylko uwalniać od definicji i pojęć a Ty oczekiwałeś kolejnej definicji.
 Oczywiście doskonale wiesz, że nie można podać zadowalającej definicji "Ja"  i to jest pretekstem do nie podjęcia wysiłku. W ten sposób nigdy nie zrozumiesz o czym mówią ludzie z BP. Żeby wiedzieć o czym mówią trzeba pójść podobną drogą jak oni. Trzeba więc zaobserwować jakie myśli odnoszą się do "Ja" w Twoim własnym umyśle. Czy "Jestem tym który myśli?", czy "Jestem tym który obserwuje?" a może jestem tym "któremu właśnie chce się lać?" . Następnie (głównie poprzez obserwacje) sprawdzasz  które z tych myśli są prawdziwe. I wtedy dopiero możesz z nimi dyskutować.  

Cytuj
Na wyżej zadane pytania odpowiedzieć powinieneś pierw ty sobie i ewentualnie to może być pretekstem do rozwinięcia ze mną dyskusji w tym temacie.
Ja już sobie odpowiedziałem na to pytania. Nie potrafię wskazać niczego do czego pojęcie "Ja" miałoby się odnosić
 
 




Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #163 dnia: Grudzień 21, 2011, 01:55:56 »
Cytuj
Jak do człowieka  . Nie jest mi potrzebny żaden mistrz, nie mam też ambicji żeby kogokolwiek uczyć.
Zła odpowiedź
Czyli jednym słowem masz w D..ie to co ci odpowiem. i sam nie masz nic do powiedzenia więc poco ta dyskusja


By cokolwiek odrzucić trzeba to określić,  to którym ty byłeś?, i którym teraz jesteś? jak byś siebie określił?

« Ostatnia zmiana: Grudzień 21, 2011, 02:12:06 wysłana przez Michał-Anioł »
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Radosław

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 227
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #164 dnia: Grudzień 21, 2011, 01:57:22 »
\Zdziwiła mnie wiec Twoja (i nie tylko Twoje ) prośba o podanie definicji "Ja". Umysł można tylko uwalniać od definicji i pojęć a Ty oczekiwałeś kolejnej definicji.
 Oczywiście doskonale wiesz, że nie można podać zadowalającej definicji "Ja"  i to jest pretekstem do nie podjęcia wysiłku...

Oczywiście że można podać różne definicje "ja".
Np ja jako świadomość i z tego punktu widzenia nawet kamień, góra czy tornado ma swoje "ja", można je nawet zmierzyć.
Można mówić też o innym ja, np o podświadomości.
Można o "ja" związanym z ego.

Prosimy nie o definicję "ja", ale o wybranie o którym "ja" będziemy rozmawiać, bo fani BP w swym obłędzie wrzucają wszystko do jednego worka i masturbują się słowem, przy czym na końcu oczywiscie pada stwierdzenie "a widzisz - ja nie istnieje".
Jako przykład podam Ci argumentację przytaczaną na innym forum przez fanów BP - jako argument na nieistnienie "ja" podano przykład eksperymentu w którym zobrazowano fakt podejmowania decyzji w mózgu na kilka chwil przed zadaniem pytania. Ten sam użytkownik wkleja potem wykład Wattsa.
Wg niego oba filmy dotyczą tego samego "ja".

Ta cała BP to stare prawdy o których rozprawiają od tysięcy lat mistycy i szamani, z tą różnicą że ordynarnie pozawijane w gazety i rzucane "adeptom" w twarz przy użyciu jakiejś infantylnej nowomowy.
Mozliwe że komuś to potrzebne bo nie zapoznał sie z oryginałami - teraz czytanie nie w modzie, albo kogoś nie inetersowały te kwestie wcześniej.

Wg mnie chłopakom chodzi o to buddyjskie "ja" związane z ego - ale czy nie mozna wyłożyc kawy na ławę i powiedzieć "porozmawiajmy o ego"?
Znacznie uprosciłoby to sprawę i być może doprowadziło do jakichs ciekawych wniosków, a tak mamy te gazety...

pozdrawiam  


Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #165 dnia: Grudzień 21, 2011, 02:00:56 »
 :super:
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline piotrek

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
    • Zobacz profil
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #166 dnia: Grudzień 21, 2011, 11:03:50 »
By cokolwiek odrzucić trzeba to określić

Prosimy nie o definicję "ja", ale o wybranie o którym "ja" będziemy rozmawiać,

O którym chcesz wybór należy do Was.

Chciałbym zobaczyć co Wy rozumiecie pod pojęciem "Ja". Czy "Ja" to dla was
Cytuj
świadomość własnej osobowości, myślenia, poznawania ?
jedna ze struktur osobowości ?


Czy może coś zupełni innego?

to którym ty byłeś?, i którym teraz jesteś? jak byś siebie określił?

Byłem i jestem w dokładnie w ten sam sposób. Różnica jest taka, że wszystko co uważałem za "Ja", mnie samego, to są po prostu procesy. Nie ma tego który je kontroluje. Są po prostu procesy "myślenie", "pamięć", "obserwacja" nie ma nadrzędnego bytu który by kontrolował te procesy, który mógłby je wykorzystać.
Jak słusznie zauważyłeś dyskusje na ten temat nie mają sensu. Dyskusja to domena umysłu. Oprócz umysłu masz jeszcze inne narzędzie. Masz jeszcze obserwacje. Popatrz na swoje myśli. W jaki sposób powstają? W jaki sposób Twoja uwaga wędruje od przedmiotu do przedmiotu? Kto czuje? Wreszcie kto patrzy na to wszystko?     

Cytuj
Ta cała BP to stare prawdy o których rozprawiają od tysięcy lat mistycy i szamani, z tą różnicą że ordynarnie pozawijane w gazety i rzucane "adeptom" w twarz przy użyciu jakiejś infantylnej nowomowy.
Mozliwe że komuś to potrzebne bo nie zapoznał sie z oryginałami - teraz czytanie nie w modzie, albo kogoś nie inetersowały te kwestie wcześniej.


Pewnie masz rację. Tyle że samo czytanie daję tylko wiedzę. I większość tych którzy czytają na tym etapie się zatrzymuje. Mała część próbuje zrozumieć to co przeczytała "rozumowo". A prawie nikt nie chce badać "przez doświadczenie" tego co przeczytał.

Widzę że BP ma zostać otwarta po nowym roku.
Tym samym nie widzę sensu mojego pisania w tym temacie. Chciałem tylko podtrzymać zainteresowanie tematyką braku "Ja". Jak będziecie Ciekawi i przymkniecie oko na ten ich cały patos i kulturę rodem z kiepskich filmów porno to pewnie z chęcią z Wami "podyskutują". W najgorszym przypadku stracicie tylko swój czas. Moim zdaniem było warto choć szału nie ma  :D:

Pozdrawiam i dziękuję za poświęcony mi czas. 

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #167 dnia: Grudzień 21, 2011, 11:35:59 »
to z kim mam dyskutować?, komu opisać?, skoro ciebie niema ,to cóż za tajemnicza siła kieruje twoimi palcami by klikały po tej klawiaturze? cóż  dyktuje ci te wypaczone filozofie które tu próbujesz popularyzować  czy wy zombi nie rozumiecie że wasz bełkot nikogo tu nie interesuje jak wasze zapętlone  ja bije  piane? róbcie to w notatniku a nie zaśmiecacie to forum. jesteście żałośni w tej próbie udowodnienia że was niema, chora logika chorych ludzi .po co tu sie produkujecie jaki i kto ma w tym cel.
 

Jak tak macie bełkotać to bełkoczcie w samotności waszych  pustych umysłów, wszak jaką czyni to wam różnice ?
« Ostatnia zmiana: Grudzień 21, 2011, 11:45:29 wysłana przez Michał-Anioł »
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #168 dnia: Grudzień 21, 2011, 12:34:37 »
Michał, prosiłbym Cię, abyś nie zamykał jednak tego wątku. Jeśli pojawiają się posty związane z tematem, to oznacza, że są osoby, którym ten wątek jest potrzebny.
Przecież nie trzeba brać udziału w każdej dyskusji.
Ja niestety nie mam teraz na nią czasu.

Znam ludzi, którzy twierdzą wręcz przeciwnie, że tak naprawdę istnieje tylko jedno "prawdziwe ja", z którym "ja błądzące" musi się spotkać i w pewnym sensie poddać mu, bo to "prawdziwe" jest boskiej natury.

« Ostatnia zmiana: Grudzień 21, 2011, 13:08:32 wysłana przez Leszek »

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #169 dnia: Grudzień 21, 2011, 12:58:47 »
Dziękuję, Leszku, za ponowne otwarcie wątku.

Jest tu zawarta masa wypowiedzi nacechowanych emocjami, stąd też może powstać wrażenie przekonywania kogoś do czegoś z czym trudno się zgodzić.
Traktujmy ten wątek raczej jako prezentację pewnego odmiennego sposobu widzenia rzeczywistości niż stricte dyskusję; wszak otwarty umysł powinien unikać dogmatów.

@Michał-Anioł: czasem podanie definicji jest trudne, lub wręcz niemożliwe. Odwoływanie się do argumentu kija nie przystoi.

Offline Echnaton

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #170 dnia: Grudzień 21, 2011, 14:22:55 »
Leszku, tu nie ma dyskusji. To jest zabawa w berka z nienormalnym dzieckiem. Łapiesz je, a ono mówi, że to sie nie liczy, bo jego nie ma... puszczasz i drapiesz sie po głowie, a ono krzyczy - łap mnie, łap mnie !
Żenujące to było na początku, teraz to sie zrobiło drażniące.
Podbijanie postów tutaj ma na celu działanie czysto marketingowe. Promocję jakiegoś innego forum.
Nie ma tu cienia myśli, nad którą można by było się pochylić. Wsółczuje Michałowi i Radkowi za podejmowane próby, ale po drugiej stronie nie ma NIKOGO (dosłownie i w przenośni)

Ten cały bełkot nie tyle należałoby zamknąć, co usunąć do kosza. Dodatkowo jeszcze ta niby filozofia przenika do innych wątków (shit!)
Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #171 dnia: Grudzień 21, 2011, 21:57:02 »
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=Qc8ZbVcdHpg" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=Qc8ZbVcdHpg</a>

 :D

Offline Echnaton

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 96
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #172 dnia: Grudzień 22, 2011, 15:43:31 »
 :oczko:

...mam coś bardziej adekwatnego do tego tematu

BRUTAL TRUTH - ILL NEGLECT  >:D

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=C29EOvohtRs" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=C29EOvohtRs</a>

swoją drogą jedna z lepszych płyt z początków lat 90-tych.
Wolność daje kolosalną energię, intensywność i żywotność. Tracicie ją zupełnie, uznając autorytety profesorów, czy duchowych przywódców. Uczuciowo jesteście sentymentalni, ogromnie przywiązani do jakiegoś boga, czy jakiejs osoby. Nie daje to energii ponieważ kryje w sobie lęk. - Jiddu Krishnamurti

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #173 dnia: Grudzień 22, 2011, 22:31:12 »
@ Echnaton:

Dziadkowie też potrafią bezlitośnie :D

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=nyKNvTEx_XQ" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=nyKNvTEx_XQ</a>

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #174 dnia: Grudzień 22, 2011, 23:09:57 »
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=FzCsSSr2f-c" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=FzCsSSr2f-c</a>

ale ten to dopiero daje czadu  <dens.
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #175 dnia: Grudzień 22, 2011, 23:54:20 »
ale ten to dopiero daje czadu  <dens.
Piękne!  :super: :super: :super:

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #176 dnia: Styczeń 20, 2012, 23:22:56 »
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=yREt9E0XGDM" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=yREt9E0XGDM</a>

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #177 dnia: Styczeń 20, 2012, 23:28:01 »
Odpuść sobie siebie, twoją sytuację: "ja, mnie, moje"; otwórz się.



"13października 2011r. o godzinie 17:30, na rynku w mieście Nanhai, dwuletnia dziewczynka Yueyue została uderzona i przejechana przez furgonetkę. Kierowca nie wysiadł, żeby sprawdzić co jej sie stało, tylko przejechał ją tylnymi kołami i uciekł. Następny samochód przejechał po Yueyue. W ciągu najbliższych paru minut 18 osób przeszło obok, ale nikt nie zrobił nic, aż do momentu kiedy starsza pani zbierająca śmieci (będące jej zarobkiem na życie) przeniosła ją w stronę krawężnika i wołała o pomoc dla dziewczynki. Jej rodzice byli zdruzgotani, kiedy dowiedzieli się co się stało. Z rozmowy z ojcem dziecka wynika, że ktoś zadzwonił do niego i zaoferował pomoc finansową. Początkowo myślał, że ktoś obcy chciał pomóc. Nie chciał przyjąć pomocy od tej osoby aż do momentu, kiedy dzwoniący przedstawił się jako kierowca. Ojciec nie mógł się opanować, odmówił pieniędzy i poprosił kierowcę, aby ten udał się na posterunek policji, co zostało odrzucone przez kierowcę. "Nie potrzebuje pieniędzy i żadna kwota nie może być zadośćuczynieniem za zdrowie mojej córki" - powiedział."

Uwaga! Materiał video jest drastyczny /przyp.vortex/

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=OKFdQ49rL6Y" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=OKFdQ49rL6Y</a>

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Oczywista Prawda
« Odpowiedź #178 dnia: Styczeń 21, 2012, 13:12:57 »
@Vortex7 "Odpuść sobie siebie, twoją sytuację: "ja, mnie, moje"; otwórz się."

To tak ogólnie czy do mnie?
Jeśli do mnie, to dzięki, bo widzisz dla Ciebie "Ja" nie istnieje, dla mnie "Ja" jest wszystkim co istnieje - jest ono tożsame z  bezgranicznością, miłością, boskością czy tożsamościowym scaleniem się boskością drzemiącą w człowieku, tudzież z samym bogiem. Niektórzy nazywają to "Jam jest" dodając czasem Prawdą, Życiem albo  bogiem w działaniu, etc Odpuszczanie sobie tego "Ja" jest unicestwianiem swej najgłębszej istoty.
Nie chodzi więc w życiu o negowanie istnienia "Ja", ale odnalezienie tej najgłębszej, najprawdziwszej warstwy "Ja" w człowieku. Wtedy wszystko pięknie i ładnie pasuje, bez udziwniania. Życie jest genialnie proste w swej istocie. Bierzesz na przykład taki film jak poniżej i od razy rozpoznajesz nawoływanie od odnalezienie tego prawdziwego ja w nas samych...  Mówiąc geometrycznie, ludzie muszą odnaleźć właściwą ścieżkę, a jest nią spirala oparta na złotej proporcji. Ona prowadzi do celu :) I naprawdę nie ważne jest to w co wierzysz, tylko to kim się dzięki tej wierze stajesz, innymi słowy jaką charakterystykę przyjmują fale, z których się składasz  :D Jeśli wszechświat jest fraktalny, to pewna, "zbliżona do złotej" charakterystyka twoich fal pozwala Ci się "wpasować w całość" A to już można mierzyć...
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=B97oPPciayM" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=B97oPPciayM</a>

I to tyle. Reszta to życie  :-)


<a href="http://www.youtube.com/watch?v=tquHqEotDnk" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=tquHqEotDnk</a>


« Ostatnia zmiana: Styczeń 21, 2012, 13:32:00 wysłana przez Leszek »

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Oczywista Prawda
« Odpowiedź #179 dnia: Styczeń 21, 2012, 17:25:19 »
Cytat: Leszek
To tak ogólnie czy do mnie?
To ogólna uwaga, nie skierowania ku tobie w wyłączności, Leszku.

Piszesz:
Cytat: Leszek
Nie chodzi więc w życiu o negowanie istnienia "Ja", ale odnalezienie tej najgłębszej, najprawdziwszej warstwy "Ja" w człowieku.
JA gloryfikuje i sankcjonuje poczucie wyizolowania, tworzy to 99% vs 1 %.
Emocje, frustracje i cierpienie "umysłu walki o przetrwanie" zdaje się wpływać destruktywnie na złoty podział energii aury ciała o jakiej mówi Winter. System edukacji kładący nacisk na racjonalizację każdego aspektu doświadczania, kpiący z intuicji przypisywanej przez wielu energii serca, dysharmonizuje ją.
Im większy spokój umysłu, mniej walki, energii niskowibracyjnych, tym większe poczucie koherencji z warstwą tego prawdziwego JA o jakim zdaje się piszesz.
Tu jest pewien paradoks, bo im głębiej poszukujemy, im bardziej doświadczamy prawdziwej natury, tym mniej w niej jest JA-oddzielenia, mniej JA vs 99%; znika podział, zbliżasz się ku 100%, stajesz się z nim jednym.

Na poziomie fizykalnym może to skutkować potwierdzeniem złotej proporcji wykresu energii aury, tylko co z tego? Czy tzw. "wewnętrzny rozwój" ma na celu uzyskać ładny wykres, który można sobie powiesić na ścianie?  :mysl:

Cytat: Leszek
A to już można mierzyć...
No właśnie... tylko po co? Czemu ma to służyć?
Owszem, sprzedaż specjalnego oprogramowania czy maszynek które to potrafią zmierzyć i wykazać, to całkiem dobry pomysł na biznes. Innej użyteczności trudno się dopatrzeć...

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #180 dnia: Styczeń 21, 2012, 20:11:49 »
No Leszku jak się odniesiesz ;)
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Oczywista Prawda :)
« Odpowiedź #181 dnia: Styczeń 21, 2012, 23:34:18 »
No Leszku jak się odniesiesz ;)

De facto wszystko znajduje się na forum, może poza jedną rzeczą, którą miałem dopracować i tu wrzucić, a pozostała na starym forum (Odpowiedź #12 : Maj 09, 2009):
http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=15.msg266#msg266

Proponuje więc zerknąć tam, a ja dodam tylko ze dwa zdania odnośnie:

Na poziomie fizykalnym może to skutkować potwierdzeniem złotej proporcji wykresu energii aury, tylko co z tego?
Czy tzw. "wewnętrzny rozwój" ma na celu uzyskać ładny wykres, który można sobie powiesić na ścianie?  :mysl:
Poważniejsze potraktowanie tego pytań jest na całe wypracowanie... Trzeba by zapytać czym jest ten "rozwój wewnętrzny".
W perspektywie Dana "ładny wykres" potwierdza czy się rozwijasz czy tylko Ci się zdaje, że się rozwijasz... To tak jak z pomiarem EKG. Możesz czuć że jesteś zdrowy, ale pomiar i wykres EKG pokazuje, że masz chore serce. Nie musisz wieszać sobie tego wykresu na ścianie. Możesz przyjąć  do wiadomości, że stan twojego serca (w danym momencie) jest taki, a nie inny i coś z tym zrobić...
Dan daje całościową (fraktalną) perspektywę i w tej perspektywie ocenia czy różne praktyki medytacyjne otwierają cię na doświadczenie jedności-ze-wszystkim-co-istnieje czy też zamykają. Tego dotyczyła zresztą długa wymiana poglądów ze studentami Transcendentalnej Medytacji skupionymi w Maharishi University (mowa o tym pod w/w linkiem do starego forum).

Kolejna sprawa. Znam osoby, które leczą energią, tudzież praną - pal licho w tej chwili.
Podczas pobytu Dana robiliśmy pomiar energii przesyłanej przez pewnego bioenergoterapeutę. Dan mierzył fale mózgowe przed i podczas przesyłania przez niego "energii leczniczej". Z wyników badań Dana wynika, że przesyłaniu przez bioenergoterapeutę energii o właściwościach leczniczych powinna towarzyszyć koherencja fal mózgowych oparta na złotym podziale (jest o tym mowa w filmiku Nauka i duchowość 1/2). W tym przypadku bioenergoterapeuta osiągnął taką trzykrotną koherencję. Według Dana taki wynik osiąga na świecie jedna osoba na sto, więc badanie to dawało empiryczny dowód czy też uwiarygodniało  jakość przesyłanej przez bioenergoterapeutę energii.

W świecie ezoteryki, tez można byłoby co niektórym pomóc odpowiedzieć sobie na pytanie czy mają "rzeczywisty kontakt z bogiem" (o czym są święcie przekonani) czy też ktoś im nadaje tudzież wyświetla im "różne historyjki" na zasadzie channelingu... Nota bene wiele osób z różnych grup religijnych uważa, że obcuje z bogiem i jest bardzo otwarta na innych a egzystencjalnym akcie miłości bliźniego.... tu też można by im nieco pomóc przyjrzeć się ich energii... Jej charakterystyka w obu przypadkach jest zupełnie inna.

Nie wspominam tutaj o kwestii "nieśmiertelności aury", którą różokrzyżowcy nazywają "złotą szatą", ale rozumieją ją w kontekście swojego światopoglądu "dwóch natur" - boskiej i nieboskiej. Dan mówi o tym w kilku miejscach, ale nieco inaczej. Zresztą jest to temat, który trzeba potraktować bardzo ostrożnie, bo różne ścieżki duchowe proponują tutaj różne ścieżki rozwoju zmierzające do tego, aby to osiągnąć...

Można wspomnieć w tym miejscu o praktykowanej przez katarów endurze - unicestwianiu ja ;), ale tam przynajmniej wiadomo było o co chodzi... bo cała ta praktyka osadzona była w gnostycyzmie... To naprawdę subtelny temat i tu tak naprawdę powinna się rozpoczynać dyskusja, bo temat jest delikatny. Jak kogoś to interesuje to niech poszpera
http://www.google.pl/search?q=endura+r%C3%B3%C5%BCokrzy%C5%BC&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a
Ja od razu mówię, że nie chce o tym dyskutować, bo to jest kwestia praktyki, a nie dyskusji...
Poza tym muszę pracować nad napisami do paru rzeczy... :)

Ok, wracając do wykresów :)
Urządzenie Dana pozwala bardzo dobrze poznać swoją emocjonalność. Znów przykład. Kobieta twierdziła, że kocha cały świat i wszystkich ludzi. Pomiar wskazywał, że jest kompletnie zamknięta na innych. Ona uparcie twierdziła, że jest inaczej i że urządzenie jest "dziwne"....
Tak się złożyło, że lubiła koty i w pewnym momencie przyszedł do niej kot. Wzięła go na ręce  i co? Charakterystyka falowa zupełnie się zmieniła i zbliżyła do złotego podziału.... Wniosek? Dopiero wtedy zrozumiała jakie jej uczucia i emocje oznaczają prawdziwą otwartość na .... kota w tym przypadku.... Nie przez przypadek Dan nazywa swój wynalazek "Heart Tuner" co pozwoliłem sobie przetłumaczyć jako "Stroiciel serca" ;)

To są takie pierwsze z brzegu przykłady zastosowań tego urządzenia. Nie wspominam tu i prognozowaniu stanu zdrowia w [przyszłości:

0:00:50:  okazuje się, że badania nad sercem (a jest|to najsilniejsze źródło napięcia i ładunku|elektrycznego w Twoim ciele) wykazują, że
0:00:57:  im więcej harmonicznych, im więcej długości|fal jest w Twoim sercu (nazywa się to|zmiennością rytmu zatokowego - HRV)
0:01:04:  tym bardziej jesteś odporny|na prawie wszystkie choroby.
0:01:07:  Więc dosłownie możesz przewidzieć|swoją żywotność - jak długo będziesz żyć -|zwyczajnie sprawdzając swoje serce.
0:01:12:  Jeśli jest tam tylko jedna częstotliwość|to jesteś ugotowany, jesteś martwy,|nadchodzą wszystkie choroby...
0:01:17:  ...możesz spisać swój testament|i szykować się na śmierć...

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=3kPXYmsscrU" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=3kPXYmsscrU</a>

Cytat: Leszek
A to już można mierzyć...
No właśnie... tylko po co? Czemu ma to służyć?
Owszem, sprzedaż specjalnego oprogramowania czy maszynek które to potrafią zmierzyć i wykazać, to całkiem dobry pomysł na biznes. Innej użyteczności trudno się dopatrzeć...

Na to pytanie masz parę odpowiedzi powyżej. Można ich przytoczyć więcej, ale i te podane wyżej mają swoją wagę, znaczenie czy implikacje.
Poza tym, urządzenie wykorzystywane jest w praktyce tantry, w szkoleniach dla bankowców, jako wykrywacz kłamstwa i naprawdę w wielu innych  sferach z pomiarami reakcji drzewa na różny ludzki dotyk włącznie... ale to już są inne sprawy...
O tych zbliżonych do tematyki wątku było na początku.


Nie wiem natomiast jakiej jakości obrazki tworzy ta danowska maszynka,
innymi słowy czy wydruk jest wysokiej jakości i dobrze wygląda na ścianie ;)
To zabawa, ale fajna zabawa. Pamiętam ile było śmiechu jak mierzono dwie osoby na raz. Wyraźnie wykazano jaki mają do siebie stosunek, do czego ostatecznie te osoby się przyznały :) To jednak zupełnie inna historia...

Pozdrawiam! :)

Nie mam czasu na pisanie, tym bardziej w klimatach, zarezerwowanych raczej na doświadczanie niż pisanie ;)
Poza tym wyjeżdżam na tydzień, więc jakbym milczał to przepraszam.

« Ostatnia zmiana: Styczeń 22, 2012, 22:42:27 wysłana przez Leszek »

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #182 dnia: Styczeń 23, 2012, 14:12:31 »
Cytat: Vortex7
Emocje, frustracje i cierpienie "umysłu walki o przetrwanie" zdaje się wpływać destruktywnie na złoty podział energii aury ciała o jakiej mówi Winter. System edukacji kładący nacisk na racjonalizację każdego aspektu doświadczania, kpiący z intuicji przypisywanej przez wielu energii serca, dysharmonizuje ją.

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=CmqqDjpIMPo" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=CmqqDjpIMPo</a>

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #183 dnia: Styczeń 27, 2012, 01:17:44 »
No i któż zaprzeczy, że Luc mistrzem ilustracji jest???  :super:

Wszystko co napisałem w tym wątku. podtrzymuję w kontekście praktyki indywidualnej.

Niemniej Bezlitosną Prawdą jest, że forum BP nie istnieje, a intencje użytkownika vincent (mWn) są niejasne - forum nie zaistnieje w kształcie jakim miało poprzednio.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 27, 2012, 01:58:01 wysłana przez Vortex7 »

Offline Lucyfer

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 609
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #184 dnia: Styczeń 27, 2012, 10:12:37 »
Cytat: Vortex7
No i któż zaprzeczy, że Luc mistrzem ilustracji jest? !!   :super:

W prezencie od Luca ;)
 Ilustracja pod tytułem:
"Materializacja JA Vortexa"



<a href="http://www.youtube.com/watch?v=q4R_U5Q94ZU" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=q4R_U5Q94ZU</a>

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #185 dnia: Styczeń 27, 2012, 22:45:51 »
http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/397163_328979290465744_100000610271289_1120850_284318418_n.jpg
Bezlitosna Prawda
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #186 dnia: Luty 10, 2012, 22:43:28 »
W prezencie od Luca ;) Ilustracja pod tytułem:

Za ilustrację dziękuję, niemniej z tytułem nie musi być do końca tak...  ;)

Zapraszam na alternatywne forum http://www.bramaoswiecenia.pl/

 :buziaki:
« Ostatnia zmiana: Luty 11, 2012, 02:56:33 wysłana przez Vortex7 »

Offline east

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 614
    • Zobacz profil
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #187 dnia: Luty 11, 2012, 22:28:22 »
REGULAMIN nowego forum

Cytuj
Postprzez dzik 5 lut 2012, o 14:59
1. Forum bramaoswiecenia.pl ma na celu pomóc jego użytkownikom w rozpoznaniu iluzji "JA".
Takie rozpoznanie w oparciu o zweryfikowane doświadczenia założycieli forum, stanowi niezbędny warunek do przebudzenia.

2. Forum jest neutralne politycznie i światopoglądowo; nie stanowi miejsca na aplikację jakichkolwiek doktryn, ani ostatecznych prawd; nie jest też forum ezoterycznym ani religijnym.

Nie sądzicie, że punkt 2gi neguje punkt 1szy ?

Dlatego , że celem jest założenie o braku JA, oraz osiągnięcie "przebudzenia". Samo dążenie w kierunku osiągnięcia OKREŚLONEGO stanu wyznaczonego granicami ,które różnicują stan sprzed przebudzenia od tego po przebudzeniu jest dążeniem w kierunku określonej doktryny oraz pewnego rodzaju prawdy ostatecznej.

Brak "ja"  ma cechy prawdy ostatecznej ,którą promuje cała strona, pomimo tego, ze już w drugim punkcie własnego regulaminu temu zaprzecza.
Zaprzecza, ponieważ każde określenie/wyodrębnienie jakiegoś stanu ( czy to ja czy bez niego ) musi zawierać pewną treść i formę, zawierać jakieś "ja" , posiadać tożsamość odróżniającą ją od wszystkiego innego.
dyscyplina jest sztuką: sztuką stawiania czoła nieskończoności bez mrugnięcia okiem...

Acidizer69

  • Gość
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #188 dnia: Luty 11, 2012, 23:35:58 »
Gdyby chłopaki nie bali się zabrać do tego "weryfikowania" JA metodami czysto dalekowschodnimi z pewnością by zaczęli trenować Kung-Fu. O ironio - właśnie mistrowie Shaolin posiadają najmocniejsze argumenty "w ręku" jakimi można właściwie przeprowadzić proces konfrontacji. Gdyby całe to śmieszne forum bezlitosnasprawa.pl ( gdzie zabierają się do "budzenia" od brzydko mówiąc d**y strony ) zebrać w realu - okazałoby się, że kilka solidnych kopnięć w facjatę zamyka dyskusję raz na zawsze. Wybacz Vortexie7 oraz proszę innych ew. współuczestników owej inicjatywy, by wybaczyli moją dosadność. Nie dziwcie się, czasem można sobie wyobrazić całą tą gawiedź jako grupkę pryszczatych, zakompleksionych kanapowych oświeconych, którzy z dosyć fundamentalnych spraw jakimi są nasze zmagania z trójdzielnością bytu i paradoksami logicznymi jakim rzeczywistość podszyta robią sobie sport rodem z American Gladiators.

Tyle jeśli chodzi o moje zdanie w tym temacie. Filozofia oraz jak to wskazali mi mądrzejści ode mnie ( tu na tym forum ), tzw. sofistyka - to nie jest tylko sport. Może być, ale czy musi ?

Offline Leszek

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1756
    • Status GG
    • Zobacz profil
    • swietageometria.info
    • Email
Odp: Bezlistna prawda - Siedem stanów świadomości
« Odpowiedź #189 dnia: Sierpień 27, 2012, 15:21:58 »
Coś dla "majsterkowiczów" ja... ;)
http://swietageometria.info/ao/di-DI51.gif
Bezlitosna Prawda
<-kliknij, aby powiększyć

Wybrany artykuł: "Siedem stanów świadomości"
http://www.czasopismopentagram.pl/foto/1374592648_Siedem_stanow_swiadomosci.pdf
Jak dla mnie nieco po łebkach i parę uproszczeń, ale macie niewątpliwie kolejnego sprzymierzeńca ;)
Osobiście zawsze miałem co do tej "Szkoły" ambiwalentne uczucia..
Pozdrawiam!
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 07, 2015, 23:25:32 wysłana przez Leszek »

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #190 dnia: Czerwiec 05, 2015, 00:52:44 »
Ojoj... jak ten czas, co go nikt nie chwycił, ucieka...
Była fala 2012 co zmiotła owego grudnia masę portali...potem 2013, '14, teraz połowa '15, a bramaoswiecenia.pl wciąż działa   :-)

Offline Lady F

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 282
  • Merlin
    • Zobacz profil
Odp: Bezlitosna Prawda
« Odpowiedź #191 dnia: Czerwiec 07, 2015, 13:02:02 »
Ciekawe dyskusje w tym dlugim watku, i o "JA" i o swiadomosci, a nawet mierzeniu fal mozgowych.
A odpowiedz jest zupelnie prosta.


http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/e/ee/Tattwas.PNG

"JA" to co postrzegamy z pozycji uzytkownika tej gry pt. "Life" jest dokladnie w samym srodku tego diagramu. Niektorzy nazywaja to "Spirit", ja uzywam innego okreslenia - wolna wola, czyli wola wyboru swiadomego.

Schemat przedstawia tattwe.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 07, 2015, 23:10:41 wysłana przez Leszek »