logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: JEDNOLITA TEORIA CZASOPRZESTRZENI  (Przeczytany 3330 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
JEDNOLITA TEORIA CZASOPRZESTRZENI
« dnia: Wrzesień 30, 2011, 14:20:59 »
JEDNOLITA TEORIA CZASOPRZESTRZENI




Spis rozdziałów

1. Ogłaszam koniec epoki archaicznej
2. Zarys nowej teorii
3. Model czasoprzestrzeni zamkniętej i przestrzeni fizycznej
4. Czasoprzestrzeń
5. Tworzywo czasoprzestrzenne
6. Fala czasoprzestrzenna
7. Przestrzeń geometryczna
8. Przestrzeń fizyczna oraz próżnia i materia
9. Układy odniesienia
10. Przestrzenie chwilowe i losy punktów przestrzeni fizycznej
11. Miejsca wymiarowe
12. Model czasoprzestrzeni otwartej
13. Formy materii
14. Tajemnica protonu
15. Fale przestrzenne
16. Stok transportowy
17. Pole grawitacyjne
18. Zjawiska elektryczne i magnetyczne
19. Istota ruchu
20. Kreacja materii
21. Dzieje naszej przestrzeni
22. Teoria cudów
23. O magii symbolu
24. Podsumowanie
25. Uwagi historyczne i filozoficzne
26. Posłowie

Rysunki



OGŁASZAM KONIEC EPOKI ARCHAICZNEJ

Zrozumieć świat to znaczy sprowadzić wszystkie jego zagadki do jednej: najpierwotniejszej i najogólniejszej - do podstawowej przyczyny. Może się wydawać, że redukcja tak wielkiej liczby niewiadomych do pierwszej i jedynej tajemnicy świata nie jest w ogóle realna, więc nie dojdzie do niej nigdy - chyba tylko w jakiejś fantastycznej wizji.

A jednak została dokonana.

Teoria moja przedstawia spójny model czasoprzestrzeni - czyli jednolity obraz naszej rzeczywistości fizycznej. Opierając się na oryginalnej koncepcji, po raz pierwszy w dziejach nauki wykazuje, że wszystko, co we wszechświecie istnieje i co się w nim dzieje - zarówno w skali makro, jak i mikrokosmicznej - można wytłumaczyć w sposób jednolity.

Aby umożliwić zrozumienie tej prawdy, jednolita teoria czasoprzestrzeni proponuje zasadnicze zmiany w podstawowych wyobrażeniach o naturze rzeczywistości fizycznej: między innymi rewiduje fałszywe przekonania o istocie miejsca, czasu i przestrzeni, próżni i materii, siły oraz ruchu. Teoria ta stanowi odkrycie, ponieważ prowadzi do stwierdzenia, że w zakresie całego wszechświata prawda jest inna, niż wierzy ogół. Zmierza ona, zatem do jeszcze jednego, tym razem radykalnego przewrotu w nauce, nie po to jednak, aby doprowadzić do kolejnego rozrostu i komplikacji wiedzy przez wskazywanie innej przyczyny dla każdego niemal zjawiska, więc do dalszego mnożenia zagadek, z jakim mamy do czynienia w całej historii nauk przyrodniczych - ale przeciwnie: w celu uzyskania racjonalnej, poszukiwanej od wieków i ostatecznej ich unifikacji.

Wiedza jest zbiorem niespójnych wiadomości. Rozumienie jest zespoleniem wiedzy. Teoria czegoś - to zespolenie wiedzy we wskazanej dziedzinie. Teorii nie należy mylić z hipotezą, która jest przypuszczeniem wysuniętym dla wyjaśnienia jednego zjawiska. Jednolita teoria czasoprzestrzeni przedstawia zespolenie wiedzy w zakresie całego wszechświata.

Przy ocenie tej teorii warto zauważyć, że skoro jest już jednolita - aby opisywała rzeczywisty wszechświat, a nie urojony - powinna jeszcze potwierdzać wyniki wszystkich przeprowadzonych obserwacji i eksperymentów oraz przewidywać rezultaty nowych badań, ale przecież nie musi być zgodna z uznanymi aktualnie teoriami. Moja teoria przeczy im wielokrotnie, czego na ogół nie komentuję, bo choć w trakcie wykładu trudno mi niekiedy powstrzymać się od polemicznych uwag, nie mam obowiązku wyrażać wciąż swego stosunku do głoszonych przez nie fałszywych tez, zwłaszcza, że ich krytyka zajęłaby tomy. Celem moim jest lakoniczne ukazanie prawdy o naszej rzeczywistości fizycznej, więc odkrycie, jaki jest wszechświat faktycznie - a nie wyliczenie, jaki nie jest, gdyż cały wiek nie wystarczy do rozproszenia współczesnych złudzeń na jego temat.

W odróżnieniu od teorii względności jednolita teoria czasoprzestrzeni mogłaby nosić nazwę teorii bezwzględności albo teorii wszechświata. Warunkiem pełnego przyswojenia jej treści nie jest opanowanie wiedzy zgromadzonej w tomach astronomii, fizyki i matematyki - lecz dokładne wyobrażenie ogólnego zarysu i wszystkich szczegółów przedstawionego przeze mnie sferycznego modelu czasoprzestrzeni. Warunek ten łatwo jest spełnić komuś, kto ma świadomość niedoskonałości każdego języka i konieczności samodzielnego myślenia, kto wie, że bez aktywnego udziału swej wyobraźni, wspieranej tylko kolejnymi zdaniami mego wykładu, nie stworzy w niej nigdy ostrego obrazu wszechświata. Nie ma bowiem takich słów, które do prawdy zbliżyłyby kogoś, kto sam jej nie poszukuje.

Językiem współczesnej nauki nie można opisać rzeczywistości fizycznej i dlatego musiałem stworzyć nowy - celowo złożony ze starych słów, używanych jednak czasem w innym znaczeniu. Przy jego opracowaniu kierowałem się przekonaniem, że dopiero cały wykład doprowadzić może do przekazania mojej wizji świata. Wiara w istnienie bodaj jednego słowa ostatecznie jednoznacznego w jakiejkolwiek terminologii nie ma żadnych podstaw.

Budowa czasoprzestrzeni zdumiewać może swym ogromem, rozczaruje jednak kogoś, kto by czegoś niezwykłego szukał w jej szczegółach. Czy człowiek pierwotny - przeniesiony do naszej epoki i zaintrygowany bogactwem głosów emitowanych przez gramofon - nie doznałby zawodu wpatrując się w linie na powierzchni plastykowej płyty? Jak długo zechciałby słuchać wykładu o ich roli przy kształtowaniu rzeczywistości fonicznej? W końcu prawda przestaje być ciekawa, zwłaszcza gdy ujawnia brak zagadek we wszystkich szczegółach. A taka właśnie musi być prawda o czasoprzestrzeni. Mimo to jej obraz może zaszokować - przynajmniej w pierwszej chwili. Zestawienie faktów z fantazjami nauki współczesnej powinno wywołać wrażenie absurdu.


ZARYS NOWEJ TEORII

Czasoprzestrzeń jest czterowymiarowym miejscem, które nazywam też wszechświatem, ponieważ zakładam, że znajduje się w nim wszystko, co istnieje. A miejsce to zajmuje tylko jeden przedmiot! Teoria moja opiera się na przekonaniu, że cała czasoprzestrzeń jest wypełniona jednolitym tworzywem i że tylko ono ma postać substancji, natomiast reszta form bytu sprowadza się do zjawiska falowego ruchu w tym ogromnym ośrodku czterowymiarowym. Zatem tworzywo czasoprzestrzenne wypełnia cały wszechświat, nasza przestrzeń zaś jest maksymalnym skupieniem tego tworzywa w podłużnej fali, która od miliardów lat z prędkością światła rozchodzi się w nim z jednego punktu - podobnie jak fala mechaniczna wywołana pośrodku jakiejś masywnej i sprężystej bryły. Maksymalne skupienie tworzywa czasoprzestrzennego w fali czasoprzestrzennej - czyli nasza przestrzeń - ma trzy wymiary.

Odwieczna tajemnica przestrzeni - odkryta tu wreszcie - zawsze wysuwała się na czoło zagadek, z czego nauka nigdy nie zdawała sobie sprawy. Tak więc droga do prawdy została otwarta, po wskazaniu bowiem, czym jest nasza przestrzeń, zagadka materii też przestaje istnieć: wszystko, co postrzegamy dookoła siebie, jest wypaczeniem przestrzeni w czasoprzestrzeni.

Od zarania dziejów w powszechnym przekonaniu ludzi próżnia jest wolnym miejscem, materia zaś - substancją, która to miejsce zajmuje tu i ówdzie. Według mnie, oba te przekonania są fałszywe. Próżnia nie jest wolnym miejscem, lecz maksymalnym skupieniem tworzywa czasoprzestrzennego w podłużnej fali, która rozchodzi się w tym tworzywie. Podczas ruchu w czasoprzestrzeni kształt przestrzeni ulega lokalnym deformacjom. Przestrzeń nie jest wypaczona w określonym czasie, jeżeli w każdej ustalonej chwili tego czasu jej krzywizna jest jednakowa we wszystkich punktach przestrzeni. Próżnia - czyli przestrzeń pusta - jest to cała przestrzeń lub jej część nie wypaczona w czasoprzestrzeni. Krzywizna próżni zmienia się w czasie, lecz w każdej ustalonej chwili we wszystkich jej punktach jest jednakowa. Materia jest lokalnym wypaczeniem przestrzeni w czasoprzestrzeni - nie istnieje więc w postaci żadnej substancji. Zjawiskiem nazywam przebieg zmiany czegokolwiek. Wszelkie zjawiska są skutkami zmian stanu tworzywa czasoprzestrzennego. Tylko to tworzywo ma postać substancji.

W podsumowaniu podkreślam, że teoria moja postuluje istnienie tworzywa czasoprzestrzennego i fal czasoprzestrzennych.

PRZESTRZEŃ jest maksymalnym skupieniem tworzywa czasoprzestrzennego w podłużnej fali, która rozchodzi się w tym tworzywie.

PRÓŻNIA jest to cała przestrzeń lub jej część nie wypaczona w czasoprzestrzeni.

MATERIA jest lokalnym wypaczeniem przestrzeni w czasoprzestrzeni.

Na końcu książki znajdują się wykonane przeze mnie rysunki, do których należy zaglądać, ilekroć mówię o wypaczeniach przestrzeni w czasoprzestrzeni.

A oto obszerniejszy zarys mojej koncepcji wszechświata: Po ustaleniu, czym jest każdy z wymienionych bytów, kiedy nazywam go miejscem, mam na myśli przypisany mu zbiór punktów. Każda przestrzeń stanowi miejsce trójwymiarowe, ale w odróżnieniu od przestrzeni geometrycznej, to znaczy euklidesowej, którą wyobrażamy sobie w postaci miejsca otwartego i prostego, nasza przestrzeń jest miejscem zamkniętym i w teorii mojej nosi nazwę przestrzeni fizycznej. Dwuwymiarowy model pustej przestrzeni fizycznej tworzy sfera o zmiennej długości promienia. Przed opisaniem naszej sytuacji fizycznej warto jednak ustalić, co nazywam wymiarami jakiegokolwiek miejsca.

Przy definicji wymiarów istotne znaczenie ma kształt linii kierunkowej wytyczonej w danym miejscu. Linia ta nie różni się niczym od linii geodezyjnej i w mojej terminologii jest identyczna z, kierunkiem. W przypadku miejsca jednowymiarowego linia kierunkowa poprowadzona w tym miejscu jest z nim tożsama niezależnie od jego kształtu. Jeżeli miejsce ma conajmniej dwa wymiary, to między dwoma jego punktami można w nim poprowadzić nieskończenie wiele łuków o różnych długościach, przy czym na ogół tylko jeden z nich jest najkrótszy, chociaż niekiedy (jak w przypadku antypodów sfery) bywa inaczej.

Linia kierunkowa wytyczona w danym miejscu jest to linia, która zawiera najkrótszy ze wszystkich łuków, jakie w danym miejscu można poprowadzić między dwoma punktami tej linii, co dotyczy każdej pary jej punktów. Linia prosta jest linią kierunkową w przestrzeni geometrycznej albo w innym prostym miejscu. Linia kierunkowa na sferze przybiera postać okręgu o promieniu równym promieniowi tej sfery. Jeżeli miejsce ma conajmniej dwa wymiary, to przez każdy jego punkt przechodzi nieskończenie wiele linii kierunkowych.

Wymiarami danego miejsca nazywam dowolne linie kierunkowe poprowadzone w nim prostopadle do siebie przez dowolny punkt. Linie jednego z takich układów można wyróżnić i nazwać osiami wymiarowymi danego miejsca. Liczba osi wymiarowych każdego miejsca równa jest liczbie jego wymiarów. Tyle o wymiarach.

Co się zaś tyczy mechanizmu wszelkich zjawisk, to wystarczy tu powiedzieć, że wynika on z istoty ruchu falowego. Przestrzeń fizyczna zanurzona jest w czasoprzestrzeni, gdzie bez przerwy zmienia swoje położenie, przy czym każdy punkt przestrzeni stale spoczywa w przestrzeni i porusza się w czasoprzestrzeni po linii zwanej jego losem nieustannie prostopadłej do przestrzeni, czyli do każdej z trzech prostopadłych do siebie linii kierunkowych poprowadzonych w niej przez ten punkt.

Trudno to zrozumieć bez właściwego modelu czasoprzestrzeni, który przedstawiam dalej po odpowiedzi na pytanie, co w ogóle nazywam miejscem i jego modelem. Jak się okaże, osi czasu nie trzeba zaraz wyobrażać sobie razem ze wszystkimi trzema pozostałymi osiami wymiarowymi: istota jednowymiarowa miałaby kłopot już z drugim wymiarem, jak dwuwymiarowa z trzecim - dla nas zaś nie ma tu problemu. Wystarczy wiedzieć, że linia prostopadła do przestrzeni nie zawiera się w przestrzeni, przecina ją tylko w jednym punkcie i dlatego kierunku tej linii nie ma sensu szukać dookoła siebie. Przypominam znane od dawna analogie: obserwator dwuwymiarowy - obracając się wokół siebie w powierzchni, do której prostopadły byłby jego wymiar czasu - nie umiałby go sobie wyobrazić, chyba że pomyślałby o sytuacji obserwatora jednowymiarowego, bo wtedy mógłby już zrozumieć mechanizm swego świata.

Czasoprzestrzeń ma więc cztery wymiary, prostopadłe wzajemnie do siebie: jeden w czasie i trzy w przestrzeni - zatem jest czterowymiarowa. Faktyczny kształt tworzywa czasoprzestrzennego opisuje czasoprzestrzeń zamknięta. W czasoprzestrzeni zamkniętej wszystkie osie wymiarowe są krzywe. Teoria moja nie rozpatruje wszystkich miejsc wymiarowych, jakie w ogóle można sobie wyobrazić - tylko miejsca potrzebne do zrozumienia rzeczywistości fizycznej i nazywa je miejscami pomocniczymi.

Do opisu tworzywa czasoprzestrzennego wprowadzam kolejno różne miejsca pomocnicze, które są zbiorami punktów. Każdy z tych zbiorów istnieje w postaci określonej linii, powierzchni, przestrzeni lub czasoprzestrzeni albo w postaci określonego fragmentu jednego z wymienionych zbiorów.

Punkt jest miejscem zerowymiarowym, linia - jednowymiarowym, powierzchnia - dwuwymiarowym, przestrzeń - trójwymiarowym, czasoprzestrzeń - czterowymiarowym. Nawa każdego z wymienionych miejsc (niezależnie od kształtu lego miejsca) określa zawsze liczbę jego wymiarów, to znaczy, ze na przykład każda przestrzeń jest trójwymiarowa. Miejsce o danej liczbie wymiarów może być proste lub krzywe. Powierzchnia prosta nosi nazwę płaszczyzny, a przestrzeń prosta - to przestrzeń geometryczna. Teoria moja rozpatruje też miejsce pięciowymiarowe.

Miejsce o mniejszej liczbie wymiarów może być modelem miejsca wielowymiarowego. Na przykład linia prosta jest jednowymiarowym modelem płaszczyzny i zarazem przestrzeni geometrycznej, płaszczyzna zaś - dwuwymiarowym modelem tej przestrzeni. Określone miejsce może też mieć swój model w postaci miejsca o mniejszej liczbie wymiarów. Na przykład sfera ma jednowymiarowy model w postaci okręgu. Przy analizie wybranych problemów miejsca pomocniczego eliminacja niektórych jego wymiarów nie prowadzi do zmiany wyniku rozumowania. Fakt ten dotyczy również czasoprzestrzeni: redukcja jej wymiarów do mniejszej liczby (odpowiedniej dla zakresu rozpatrywanych zjawisk) pozwala mówić o dokładnym modelu wszechświata.

Podstawowym modelem naszej przestrzeni w modelu czasoprzestrzeni zamkniętej jest okrąg, który rośnie na sferze o stałym promieniu wokół jej bieguna w kierunku równika. Okrąg ten ma więc postać równoleżnika rozszerzającego się w drodze z bieguna do równika na powierzchni kuli o stałej wielkości. Z geometrycznego punktu widzenia (bo pomijam tu na razie fizyczny aspekt wskazanej wizji wszechświata) omawiany okrąg jest jednowymiarowym modelem pustej przestrzeni fizycznej, sfera zaś (to znaczy powierzchnia kuli) - dwuwymiarowym modelem czasoprzestrzeni zamkniętej. Takiego modelu nie można zilustrować na papierze, ale łatwo go sobie wyobrazić, ilekroć mówię o przestrzeni w czasoprzestrzeni.

Sferyczny model czasoprzestrzeni opisałem w przestrzeni geometrycznej. Rozszerzający się okrąg jest modelem przestrzeni fizycznej nigdzie nie wypaczonej. Lecz kiedy przestrzeń przenosi jakieś lokalne deformacje, kształt jej modelu w odpowiednich miejscach odbiega nieco od wskazanej linii - wyznaczającej poziom próżni.

Miejscem oddzielnym nazywam miejsce, które nie zawiera się w żadnym innym miejscu. Kiedy jedno miejsce oddzielne jest zanurzone w drugim miejscu oddzielnym albo gdy je całkowicie wypełnia, to znaczy, że oba te miejsca przenikają się wzajemnie - ale żadne z nich nie ma z drugim punktu wspólnego.

Poziomem próżni przestrzeni fizycznej nazywam oddzielne miejsce, które ta przestrzeń wypełniałaby całkowicie, gdyby wszędzie była pusta. Miejsce to jest trójwymiarowe i zawsze towarzyszy przestrzeni podczas jej ruchu w czasoprzestrzeni. Jednowymiarowy model poziomu próżni ma postać okręgu. Każdy rodzaj materii istnieje tylko w formie określonego odchylenia pustej przestrzeni od poziomu próżni. Nigdzie w przestrzeni nie postrzegamy niczego poza jej deformacjami. Nasza przestrzeń jest powyginana w licznych miejscach i wielokrotnie przecina swój poziom próżni, poruszając się z nim stale w czasoprzestrzeni. Wszechstronny opis przestrzeni fizycznej jest głównym celem całej mojej pracy.

Miejscem prostym jest miejsce, którego wszystkie linie kierunkowe są proste, zatem linia prosta, płaszczyzna i przestrzeń geometryczna, a także dwa miejsca o większej liczbie wymiarów: proste miejsce czterowymiarowe oraz proste miejsce pięciowymiarowe - omawiane dalej przeze mnie. Jak wszystkie miejsca podstawowe, linia prosta nie ma definicji.

W teorii mojej przedstawiam modele dwu czasoprzestrzeni: zamkniętej i otwartej. Każda czasoprzestrzeń jest miejscem czterowymiarowym.

Faktyczny kształt tworzywa czasoprzestrzennego opisuje czasoprzestrzeń zamknięta. Czasoprzestrzeń ta zawiera się w prostym miejscu pięciowymiarowym - jak w przestrzeni geometrycznej zawiera się sfera, która stanowi dwuwymiarowy model tej czasoprzestrzeni. Dodając piąty wymiar do czterech wymiarów czasoprzestrzeni oraz trzeci do dwóch wymiarów jej modelu i zamykając wszechświat oraz jego model w tych dodatkowych wymiarach (zatem przez wprowadzenie miejsc urojonych po obu stronach miejsca rzeczywistego) usuwam problem powstania fali czasoprzestrzennej. Koncepcja czasoprzestrzeni zamkniętej tłumaczy bowiem tajemnicę wiecznego ruchu przestrzeni w czasoprzestrzeni. Model czasoprzestrzeni zamkniętej omawiam najpierw, ponieważ dla analizowanych zjawisk jest on dokładny w każdym zakresie czasu i przestrzeni: służy do rozwiązania problemów kosmologicznych (takich jak ruchy galaktyk - wynikające z rozszerzania się i kurczenia przestrzeni) i do ukazania istoty procesów o nieskończonym czasie trwania. Ujawniając sedno bytu próżni i materii oraz mechanizm wiecznej powtarzalności makrokosmicznego cyklu powstawania i zanikania przestrzeni, pozwala on też wyjaśnić wiele innych zjawisk, ale nie wszystkie, gdyż przestrzeń ma w nim tylko jeden wymiar. W dwuwymiarowym modelu czasoprzestrzeni zamkniętej model pustej przestrzeni ma postać okręgu.

Czasoprzestrzeń otwarta stanowi proste miejsce czterowymiarowe. Jej trójwymiarowym modelem jest przestrzeń geometryczna. Czasoprzestrzeń ta nie opisuje faktycznego kształtu tworzywa czasoprzestrzennego. Bardzo pożyteczna jest jednak analiza określonego jej fragmentu - stosunkowo niewielkiego w czasie i w przestrzeni. W trójwymiarowym modelu czasoprzestrzeni otwartej model pustej przestrzeni ma postać sfery, co pozwala wytłumaczyć wszystkie pozostałe zjawiska.

Jednolitą teorię czasoprzestrzeni stworzyłem samodzielnie: z dala od wszelkich zespołów i kierunków współczesnej nauki, nie szukając poparcia w żadnej innej teorii - lecz w powszechnie znanych faktach. Na tle głoszonej do dziś fałszywej wiedzy o wszechświecie teoria ta musi się wydać niezwykła. Jej fundamentem jest moja oryginalna teza o istnieniu w czasoprzestrzeni tylko jednego przedmiotu i tylko jednego zjawiska. Przedmiot nazywam tworzywem czasoprzestrzennym. Jest on jednolity, sprężysty i masywny. Ma wielkość czasoprzestrzeni. Zajmuje w niej całe czterowymiarowe miejsce i tworzy je zarazem, warunkując byt próżni i materii. Wszystko, co postrzegamy w naszej przestrzeni, jest pośrednim dowodem wszechogarniającej obecności tego przedmiotu. Zjawisko ma postać fali czasoprzestrzennej, która wiecznie rozchodzi się w tworzywie. W czasoprzestrzeni nie ma innego rodzaju zjawisk poza ruchem fal czasoprzestrzennych. Tajemnica bytu tworzywa i fali jest to jedyna zagadka wszechświata i właśnie do niej sprowadzam wszelkie jego tajemnice.


Cały text tutaj: http://www.snerg.lh2.pl/dziela/jtc/jtc.html#rozdzial1
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: JEDNOLITA TEORIA CZASOPRZESTRZENI
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 06, 2011, 01:41:03 »
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=lY-Zv7hpsm0" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=lY-Zv7hpsm0</a>
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Acidizer69

  • Gość
Odp: JEDNOLITA TEORIA CZASOPRZESTRZENI
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 06, 2011, 12:04:36 »
Witam.

Ze sporym zaciekawieniem przeczytałem słowa wstępnę pana Adama Wiśniewskiego-Snerg do omawianej pozycji. Zaciekawiło mnie to ze względu na sporo stwierdzeń, które wywołują we mnie rezonans i to wystarczająco efektowny choćby tylko w kwestii sposobu rozumowania. Jeśli cała teoria podobnie "prowadzi" nas jak słowa wstępne, myślę że może ona ładnie się dostrajać więcej niż tylko z wibracjami intelektu. Słowo intelekt oczywiście użyte w znaczeniu czysto formalnym. Zwyczajnie urzekło mnie kilka stwierdzeń, które pozwalają potraktować pracę pana Adama poważnie, choćby za sposób w jaki rozpoczyna "podróż". Cenię ludzi, którzy nie zapominają o fundamentalnych rzeczach jak język ( kontekst też ). Sposoby rozumowania autora są klarownie określone, nawet tylko w stopniu podstawowym, ale zanim przystąpił do omawiania samej teorii. Owszem, w świecie klasycznej nauki ma to również miejsce, np. gdy definiuje się pojęcia, zakres pracy, wymiary zmiennych itp. Tu dochodzi do tego treść, która daje zwyczajnie "psztyczka w nos" właśnie tej "klasycznej" nauce.

Pozwolę sobie zacytować kilka wybranych wypowiedzi ( oczywiście wyrwanych z kontekstu, a jakże ! ). Jednak wypływa z nich, nie ukrywajmy, mądrość i świadectwa dobrze przemyślanych koncepcji. Nie wspomnę już, że z pewnością mamy do czynienia z osobą myślącą przez duże "M":

Cytuj
choć w trakcie wykładu trudno mi niekiedy powstrzymać się od polemicznych uwag, nie mam obowiązku wyrażać wciąż swego stosunku do głoszonych przez nie fałszywych tez, zwłaszcza, że ich krytyka zajęłaby tomy

To ten "psztyczek w nos". Z autopsji wiem jak bywa to trudne wręcz niemożliwe.To jest również bariera - tak widziana jest jednostronnie, ale przez środowisko "ortodoksyjne"

Cytuj
Warunkiem pełnego przyswojenia jej treści nie jest opanowanie wiedzy zgromadzonej w tomach astronomii, fizyki i matematyki - lecz dokładne wyobrażenie ogólnego zarysu i wszystkich szczegółów przedstawionego przeze mnie sferycznego modelu czasoprzestrzeni. Warunek ten łatwo jest spełnić komuś, kto ma świadomość niedoskonałości każdego języka i konieczności samodzielnego myślenia, kto wie, że bez aktywnego udziału swej wyobraźni, wspieranej tylko kolejnymi zdaniami mego wykładu, nie stworzy w niej nigdy ostrego obrazu wszechświata. Nie ma bowiem takich słów, które do prawdy zbliżyłyby kogoś, kto sam jej nie poszukuje.

Tego nie trzeba komentować. Zawsze uważałem, że język jest "przestrzenią wielowymiarową" ( tak tylko symbolicznie to nazwałem na potrzeby tej myśli ), w której obowiązuje swoista fizyka i trzeba się nauczyć w tej przestrzeni poruszać. Ci co kręcą sie wokół paradoksów typu: JA chcę zaprzeczyć istnieniu JA, jeszcze chyba nie poznali >Języka<, którym się wypowiadają, myślą, kreślą, liczą, mierzą etc.. Banner ( po lewej ), który umieściłem w swoim podpisie jest właśnie tego przykładem.  zeby

Cytuj
dopiero cały wykład doprowadzić może do przekazania mojej wizji świata

To jakby ktoś miał niezrozumiałą tendencję do oceniania wypowiedzi na podstawie fragmentów ( choć sam to właśnie robię - kolejny paradoks czyż nie ?). Nie chodzi tu tylko o kontekst takich oderwanych wypowiedzi. Sam wielokrotnie przekonałem się jak kilkanaście zdań w mowie końcowej potrafi wywrócić całą teorię na "lewą stronę" ( jak skarpetę gdy ją zdejmujemy ze spoconej nogi ). Taki zabieg jakże często stanowi właśnie ten drobny, ale KLUCZOWY element zamykający całość w dokładnie to co autor chciał przekazać ( lub otwierać dopiero ). Ale z drugiej strony pewnie znajdzie się niejeden widz filmu trylogii Matrix, który nie widział drugiej czy trzeciej części, gdyż uznał, że to niepotrzebne.

Cytuj
Wiara w istnienie bodaj jednego słowa ostatecznie jednoznacznego w jakiejkolwiek terminologii nie ma żadnych podstaw.

Cytuj
Czy człowiek pierwotny - przeniesiony do naszej epoki i zaintrygowany bogactwem głosów emitowanych przez gramofon - nie doznałby zawodu wpatrując się w linie na powierzchni plastykowej płyty

To już brzmi jak nauka mistrzów Zen. Uwielbiam takie właśnie porównania.

Cytuj
Zestawienie faktów z fantazjami nauki współczesnej powinno wywołać wrażenie absurdu.

Ja nawet powiem więcej. Mam ubaw od jakiś 20 lat.  ;D

Cytuj
Wystarczy wiedzieć, że linia prostopadła do przestrzeni nie zawiera się w przestrzeni, przecina ją tylko w jednym punkcie i dlatego kierunku tej linii nie ma sensu szukać dookoła siebie

Cytuj
Punkt jest miejscem zerowymiarowym, linia - jednowymiarowym, powierzchnia - dwuwymiarowym, przestrzeń - trójwymiarowym, czasoprzestrzeń - czterowymiarowym. Nawa każdego z wymienionych miejsc (niezależnie od kształtu lego miejsca) określa zawsze liczbę jego wymiarów, to znaczy, ze na przykład każda przestrzeń jest trójwymiarowa. Miejsce o danej liczbie wymiarów może być proste lub krzywe. Powierzchnia prosta nosi nazwę płaszczyzny, a przestrzeń prosta - to przestrzeń geometryczna. Teoria moja rozpatruje też miejsce pięciowymiarowe.

Elegancja. To powinni przeczytać WSZYSCY nauczyciele fizyki zanim zajmą się swoją pracą dydaktyczną. Jakże często mętne wykłady gubią słuchacza w abstrakcyjnych interpretacjach przestrzeni, wymiarów po których np. moi wykładowcy na siłę prowadzili studentów na cienkiej smyczy. Dobrze, że moja się zerwała w porę.

Cytuj
Zatem tworzywo czasoprzestrzenne wypełnia cały wszechświat, nasza przestrzeń zaś jest maksymalnym skupieniem tego tworzywa w podłużnej fali, która od miliardów lat z prędkością światła rozchodzi się w nim z jednego punktu

To jest natomiast myśl, która być może stanowi PUNKT wyjściowy do przyszłej dyskusji ale tu raczej wchodzłbym na pole filozofii ( najpierw zresztą należałoby poznać teorię w całości ) więc pominę tą kwestię, chyba, że zajdzie inna potrzeba.

Reasumując. Słowa przedmowy autora wystarczą by zainteresować się tą teorią. Nie czytałem książki, nawet pierwszy raz słyszę nazwisko autora*. Samo rozumowanie autora już dowodzi wartości. Przedmowa zaiste.

* http://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Wi%C5%9Bniewski-Snerg . Jakże często "mijamy" się na ulicy nie poznawszy się. Teraz rozumiem dlaczego nic nie kojarzę nazwiska. A "Fantastykę" od dziecka czytywałem.

PS. 11 minut 50sekund by odbyć podróż zajmującą dekady w klasycznym systemie edukacji. Mówię o filmiku. Dzięki Michale-Aniele !  ;) Ten wyląduje na pewno w moim Archiwum-Ω  :super:
« Ostatnia zmiana: Listopad 06, 2011, 13:03:51 wysłana przez Acidizer69 »

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: JEDNOLITA TEORIA CZASOPRZESTRZENI
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 06, 2011, 17:08:45 »
polecam jego książki
Robot (1973, oraz słowo/obraz terytoria 2005)
Według łotra (Wydawnictwo Literackie, Kraków 1978 oraz słowo/obraz terytoria 2005)
Nagi cel (1980 oraz słowo/obraz terytoria 2006)
Arka (Czytelnik, Warszawa 1989) oraz słowo/obraz terytoria 2007)

Każda z nich jest ważną pozycją w mojej bibliotece, poszerzającą horyzonty .Choć w momencie wydania tych książek były one nierozumiane przez większość czytelników warto je przeczytać gdyż dzięki temu możemy przyjrzeć się autorowi i jego idei w kontekście powieści które snuł za życia.
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl