logo
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji

Autor Wątek: Alan Watts ( 1915-1973 ) Ze Wschodu na Zachód  (Przeczytany 11511 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Acidizer69

  • Gość
Alan Watts ( 1915-1973 ) Ze Wschodu na Zachód
« dnia: Listopad 11, 2011, 23:22:08 »
http://i176.photobucket.com/albums/w165/cuentossinautor/Alan_Watts.jpg
Alan Watts ( 1915-1973 ) Ze Wschodu na Zachód

ALAN WATTS

Cytuj
Alan Wilson Watts (ur. 6 stycznia 1915, zm. 16 listopada 1973) – brytyjski filozof, pisarz, mówca. Znany ze swych badań porównawczych religii, tłumacz i popularyzator filozofii Wschodu na Zachodzie.

Napisał ponad 25 książek i licznych artykułów dotyczących tożsamości osobistej, natury rzeczywistości, wyższej świadomości, sensu życia, pojęć i obrazów Boga, niematerialnego wymiaru szczęścia. Jego książki dotyczą własnych doświadczeń w studiowaniu wschodniej i zachodniej religii i filozofii.
Wiki

Podobno zapił się na śmierć. Ciężko mi w to uwierzyć ale miał problemy pod koniec życia z alkoholem, to prawda. Co nieco jednak pozostawił po sobie. W tym wykładzie z 1973 ukazuje różnice w sposobie postrzegania świata wynikające z wychowania wśród różnych tradycji i wierzeń. To mowa o ukrytych archetypach, źródłach paradoksów oraz tragedii Ego i fałszywych założeniach, które operują na Zachodzie od tysiącleci mieszając nam skutecznie w głowach do dziś. Plus nauka i technologie do tego - recepta na katastrofę !  ;D W skrócie: z poczuciem humoru ale "kawa na ławę".

NIE CO POWINNO BYĆ, NIE CO MOŻE BYĆ, ALE CO JEST cz. 1 z 6

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=6kOWEN5jVF0" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=6kOWEN5jVF0</a>

pozostałe części:

http://www.youtube.com/watch?v=Te8ieilrgw4
http://www.youtube.com/watch?v=f_PYgk1f200
http://www.youtube.com/watch?v=9CGj2JcMmD8
http://www.youtube.com/watch?v=e_KxpudMFYA
http://www.youtube.com/watch?v=DyiY2ox-EwI

Serdeczne podziękowania Dla Szamana Psychedelicznego za tłumaczenie. Za zgodą SzPs powielanie i rozpowszechnianie - do woli.

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Alan Watts ( 1915-1973 ) Ze Wschodu na Zachód
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 12, 2011, 03:49:22 »
Dzięki Acidizer69 za linka  :-)

Kilka konkluzji z wykładu:
Cytuj
[...]
To chroniczne uczucie, które mamy w sobie cały czas i odnosi się do słowa "ja", to czujesz, kiedy mówisz "ja". Czujesz to chroniczne napięcie ponieważ kiedy organ działa poprawnie nie czujesz go; jeśli widzisz swoje oko masz zaćmę; jeśli słyszysz swoje uszy masz dudnienie w uszach uniemożliwiające słyszenie.
Kiedy jesteś w pełni sprawny, jesteś nieświadomy organu; kiedy myślisz klarownie, mózg nie wchodzi ci w drogę.
W rzeczywistości, oczywiście widzisz swoje oczy w sensie, że wszystko co widzisz przed sobą jest pozycją w optycznych nerwach z tyłu twojej czaszki, to tam jesteś świadomy tego wszystkiego, ale nie jesteś świadomy oka jako samego oka, mówię o optycznym oku.
Więc kiedy jesteśmy świadomi oka-ego, jesteśmy świadomi tego chronicznego napięcia wewnątrz nas i to nie my, to fałszywe napięcie, więc kiedy poddani jesteśmy iluzji obrazowi samych siebie "ożenionego z" fałszywym napięciem, mamy iluzję ożenioną z fałszem, a potem zastanawiasz się, dlaczego "ja" nie mogę niczego zrobić, dlaczego "ja" czuję się w obliczu problemów świata bezsilny i dlaczego "ja" jakoś nie jestem w stanie zmienić "ja". I tutaj zaczyna się prawdziwy problem, ponieważ zawsze mówimy sobie, że powinniśmy być inni. Nie powiem wam tego dzisiaj.
Dlaczego nie? - Ponieważ wiem, że nie możesz być, ani i ja.
[...]
Wiecie, największa mania ego to próba pozbycia się swojego ego? A najśmieszniejsze jest to, że twoje ego nie istnieje, nie ma czego się pozbywać. To iluzja, jak próbuję to wytłumaczyć, ale jeśli nadal pytasz, jak zatrzymać iluzję?
Kto pyta?
Znaczy, czy myślisz, w zwyczajowym sensie, w jakim używasz słowa "ja". Jak "ja" mogę zaprzestać identyfikować się z niewłaściwym "ja"?
Odpowiedź brzmi, że zwyczajnie nie możesz.
Chrześcijanie mówią to na swój sposób, kiedy mówią, że mistyczne doświadczenia są darem świętej łaski. Człowiek jako tako nie może doznać tego doświadczenia, to dar od Boga, i jeżeli Bóg nie da ci tego, to nie ma możliwości zdobycia tego.
To jest solidnie prawdziwe, ty nie możesz nic z tym zrobić, ponieważ ty nie istniejesz.
[...]
Nie możesz kontrolować swoich myśli, nie możesz kontrolować swoich uczuć ponieważ nie ma kontrolującego. Jesteś swoimi myślami i uczuciami, i biegają sobie, sobie biegają i biegają ... siedź i na nie patrz... właśnie biegną, dalej oddychasz czyż nie? Nadal rosną ci włosy, nadal widzisz i słyszysz, czy ty to robisz?
Znaczy czy oddychanie jest czymś co "ty robisz"?
Widzisz? Znaczy czy organizujesz operacje swojego oka? I wiesz dokładnie jak operować tymi pręcikami i czopkami swojej siatkówki? Robisz to?
To zdarzenie. To się zdarza, więc nie mógłbyś czuć jak wszystko to się zdarza. Twoje oddychanie się zdarza, twoje myślenie się zdarza, twoje czucie się zdarza, niebo niebieskie się zdarza, słońce zdarza się błyszczące. Oto jest, wszystko to zdarzające się i jeśli mogę was zapoznać, Oto wy sami. To zaczyna być wizją tego kim naprawdę jesteś i to sposób w jaki funkcjonujesz.
Funkcjonujesz poprzez zdarzanie się, tzn. przez spontaniczne wydarzanie się. I nie jest to stan rzeczy jaki powinieneś urzeczywistnić, nie mogę ci w żaden sposób tego wygłosić (jak kazania), ponieważ w momencie kiedy zaczniesz myśleć: Powinienem to zrozumieć - to jest znowu to głupie poczucie, że ja powinienem to sprawić, ale nie ma żadnego "ja" które może to sprawić.
[...]
Nie możesz zrobić tego odkrycia, ponieważ stoisz sobie na drodze; więc dopóki będziesz myślał "ja" jestem "ja", dopóty ta halucynacja będzie to blokować, a halucynacja znika tylko w uświadomieniu sobie jej własnej fałszywości.
[...]
Więc kiedy widzisz, że to nonsens, naturalnie spływa na ciebie spokój w widzeniu, że nie możesz kontrolować swojego umysłu. Zdajesz sobie sprawę, że nie ma kontrolującego.
To co brałeś za myśliciela myśli jest tylko jedną z myśli.
To co brałeś za tego, który czuje uczucia, co było tym chronicznym napięciem mięśni, jest tylko jednym z uczuć.
To co brałeś za tego, który doświadcza doświadczenia jest tylko częścią doświadczenia.
Więc nie ma żadnego myśliciela myśli, czującego uczucia ...
[...]

 :super:
« Ostatnia zmiana: Listopad 12, 2011, 10:48:23 wysłana przez Vortex7 »

Acidizer69

  • Gość
Odp: Alan Watts ( 1915-1973 ) Ze Wschodu na Zachód
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 12, 2011, 13:04:05 »
Cieszę się, że zacytowałeś sporo kluczowych stwierdzeń, które dają niejako "obraz" tego co Alan Watts uczynił swoim życiem. Jakbym miał sobie wyobrażać kiedyś w przyszłości "niebiańską lożę" to Mooji, Krishnamurti, Tolle z Wattsem będą siedzieli blisko siebie i się uśmiechali do nas: "Głowa do góry!" .

Alan Watts w latach 60-tych prowadził cykliczny program w stylu telewizyjnego uniwersytetu. Wiele z tych programów, nagrywanych jeszcze w technologii czarno-białej, można obejrzeć do dziś choćby na TyTubie. Proste, niemalże łopatologiczne wykłady o Taoiźmie, Buddyźmie Zen, Konfucjuszu, Lao, Hinduiźmie, religiach judeochrześcijańśkich, często w charakterze porównań oczywiście opartych ogromną wiedzą zdobywaną przez całe życie. W pewnym sensie można uznać go współodpowiedzialnym powstania ruchu beatnikowskiego i hippsiowskiego, także przyczynił się z Aldousem Huxley'em do nadejścia euforii psychedelikami, której skutki kulturowe są więcej niż tylko ciekawostką. Mówiąc językiem ŚG w wersji slangowej: zrobił niezłą bruzdę na fraktalu amerykańskiej świadomości lat 60-tych. Oczywiście kolorową, harmoniczną i wnoszącą sporo zmian i nowych wzorów fraktalną rysę.

Do tego ciągle żywy i ciepły głos, którym nadal niesie unoszące słowa. Nawet gdy to ma być o śmierci:

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=IdN--6_TGRM" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=IdN--6_TGRM</a>

pozostałe części:

http://www.youtube.com/watch?v=bRPKgpGwPf8
http://www.youtube.com/watch?v=5cjQGzs8rxc
http://www.youtube.com/watch?v=7czqz2z17JA
http://www.youtube.com/watch?v=MqEaG3nEmok

Pozdrawiam.
« Ostatnia zmiana: Listopad 12, 2011, 13:06:28 wysłana przez Acidizer69 »

Acidizer69

  • Gość
Odp: Alan Watts ( 1915-1973 ) Ze Wschodu na Zachód
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 17, 2011, 10:12:01 »
BŁAZEN


Cytuj
Stańczyk (zw. też Stasiu Gąska od staropol. gąska, błazen; ur. ok. 1480, zm. ok. 1560) – błazen nadworny Aleksandra Jagiellończyka, Zygmunta Starego i Zygmunta II Augusta, znany z ostrego dowcipu.

Zarówno imię, nazwisko, jak i przebieg jego życia pozostają nieznane, a daty urodzenia i śmierci niepewne. Pochodził z podkrakowskich Proszowic. Słynął z ciętego dowcipu, nie oszczędzał władców w ocenie decyzji politycznych (m.in. nt. hołdu pruskiego 1525). Przez to uważany był za wielkiego patriotę, człowieka wykształconego i zorientowanego na arenie politycznej.

Był postacią często cytowaną przez literatów renesansowych (Łukasz Górnicki, Jan Kochanowski, Marcin Kromer, Mikołaj Rej i in.) – możliwe jest także (i trudne do jednoznacznej oceny), że pisarze ci przypisywali swoje słowa temu błaznowi.

W niektórych dziełach literackich (m.in. Weselu Wyspiańskiego) i malarskich (u Jana Matejki) Stańczyk ukazany jest alegorycznie, jako człowiek głęboko zatroskany o swój kraj.
[Wiki]


Cytuj
W tarocie joker określany jest nazwą Skiz; jest on najwyższą kartą w tej grze (jest najwyższym tarokiem-figurą, wyższym od wszystkich pozostałych taroków-blotek, numerowanych od 1 do 21).
[Wiki]
cz.I
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=67kFKGNTS2M" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=67kFKGNTS2M</a>
cz.II
hermici i wyrzutkowie...
« Ostatnia zmiana: Listopad 17, 2011, 10:25:35 wysłana przez Acidizer69 »

Acidizer69

  • Gość
Odp: Alan Watts ( 1915-1973 ) Ze Wschodu na Zachód
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 21, 2011, 02:05:17 »
WŁADZA

http://farm3.static.flickr.com/2506/3708322474_1eb53af12b.jpg
Alan Watts ( 1915-1973 ) Ze Wschodu na Zachód

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=HiHHOapF8No" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=HiHHOapF8No</a>
http://www.fractalsciencekit.com/fractals/large/Fractal-Orthocenter-02.jpg
Alan Watts ( 1915-1973 ) Ze Wschodu na Zachód

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
"Nowa alchemia" Alan Watts
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 09, 2011, 21:12:35 »
"Nowa alchemia" Alan Watts
 
http://imaginarium.org.pl/images/stories/28.jpg
Alan Watts ( 1915-1973 ) Ze Wschodu na Zachód

"Poza kamieniem filozoficznym, który zamieniłby prosty metal w złoto, jednym z wielkich poszukiwań alchemii zarówno Europy, jak i Azji był eliksir nieśmiertelności. Z naiwnym entuzjazmem dla tych poszukiwań niejeden chiński władca zmarł od bajecznych mikstur sproszkowanego jadeitu, herbaty, żeń-szenia i drogich metali sporządzonych przez taoistycznych kapłanów. Lecz o ile proces transformacji ołowiu w złoto był w wielu przypadkach chemicznym symbolem duchowej przemiany samego człowieka, o tyle nieśmiertelność wywołana eliksirem nie była dosłownie wiecznym żywotem, lecz raczej przeniesieniem świadomości w stan bezczasowy. Współcześni fizycy rozwiązali problem przemiany ołowiu w złoto, choć proces ten jest znacznie droższy niż samo wykopywanie złota z ziemi. Lecz w kilku ostatnich latach współcześni chemicy sporządzili jedną lub dwie substancje, które uważa się w pewnych przypadkach za zdolne do wywołania stanu umysłu niesłychanie podobnego do kosmicznej świadomości.
Wielu ludzi takie twierdzenia niepokoją. Z jednej przyczyny - takiej, że doświadczenie mistyczne wydaje się zbyt łatwe, gdy pochodzi z butelki, stając się tym samym dostępne dla ludzi, którzy nie zrobili nic, by na nie zasłużyć, i którzy ani nie pościli, ani nie modlili się czy praktykowali jogi. Druga przyczyna leży w tym, że wspomniany fakt oznacza, iż wgląd duchowy jest tylko kwestią chemii cielesnej pociągającej za sobą redukcję duchowości do materializmu. To są poważne uwagi, mimo że można być przekonanym, iż na dłuższą metę trudność spoczywa w semantycznym pomieszaniu definicji "duchowego" i "materialnego".

więcej na:
http://imaginarium.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=381:qnowa-alchemiaq-alan-watts-&catid=58:czas-i-przestrze&Itemid=201
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Alan Watts ( 1915-1973 ) Ze Wschodu na Zachód
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 10, 2011, 13:34:13 »
[...]Lecz w kilku ostatnich latach współcześni chemicy sporządzili jedną lub dwie substancje, które uważa się w pewnych przypadkach za zdolne do wywołania stanu umysłu niesłychanie podobnego do kosmicznej świadomości.
Wielu ludzi takie twierdzenia niepokoją. Z jednej przyczyny - takiej, że doświadczenie mistyczne wydaje się zbyt łatwe, gdy pochodzi z butelki, stając się tym samym dostępne dla ludzi, którzy nie zrobili nic, by na nie zasłużyć[...]

Wypowiedź A.Wattsa taka jak jak powyżej wydaje się być frapująca z kilku powodów.
Czym jest ów "stan umysłu niesłychanie podobny do kosmicznej świadomości", jak nie tworem sztucznym, z butelki i przemijającym?
Cóż ów nieprzygotowany umysł mógłby uzyskać innego jak nie jeszcze jedną (być może szczególną) informacją z którą nie wie co począć? Przywiązać się do niej? Epatować się nią jak narkotykiem?
Czyż owej kosmicznej świadomości nie posiadają wszystkie formy w swej istocie, a jedynie człowiek w swojej niewiedzy musi stwarzać specjalny stan umysłu, by to odczuć?
Kogo to niepokoi i dlaczego?
Czyż te obawy nie wynikają czasem ze strachu o odebranie czegoś czego nie można nikomu odebrać, bo to zwyczajnie każdy ma? Czy można odebrać drzewu jego drzewość, górze jej górzystość, świętemu jego świętość, świadomości jej świadomość, człowiekowi jego człowieczeństwo i używać owo "coś" jako własne?
Czym jest umysł "by na nie zasłużyć" jak nie świadectwem zaślepienia, błędu pustych wyobrażeń i braku identyfikacji własnej natury?
Gdyby Allan Watts żył i odpowiedział, czy nie będzie to odpowiedzią Wattsa? Czy można mu ją wykraść, czy też za sprawą "substancji z butelki" ją zatrzymać?
Po co żyje człowiek?
Po to by jeść, po to by napychać głowę koncepcjami, po to by się bawić i zażywać "substancje z butelki"?
 :mysl:

Offline Rafal

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 4
    • Zobacz profil
Odp: Alan Watts ( 1915-1973 ) Ze Wschodu na Zachód
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 10, 2011, 14:43:34 »
Cytuj
Druga przyczyna leży w tym, że wspomniany fakt oznacza, iż wgląd duchowy jest tylko kwestią chemii cielesnej pociągającej za sobą redukcję duchowości do materializmu. To są poważne uwagi, mimo że można być przekonanym, iż na dłuższą metę trudność spoczywa w semantycznym pomieszaniu definicji "duchowego" i "materialnego".

Czyli fundamentu, bazy brak - a dyskusję się rozwija?

A gdybytak nie slizgać się nad etapem niezbednym dla przejrzystości pojęć,
moze dalsze dywagacje okazlyby się bezzasadne?


Cytuj
Czy można odebrać drzewu jego drzewość, górze jej górzystość, świętemu jego świętość, świadomości jej świadomość, człowiekowi jego człowieczeństwo i używać owo "coś" jako własne?
Tu jest przekręt. Fakt.. jako niezaprzeczalna oczywistość
tu juz ..dalej sluzy tu do tegoż faktu wypaczania:
Pojawia sie rzekoma reguła, która w istocie stanowi wyjątek od owej reguly:
Bo Świętemu MOZNA odebrać "jego" świętość.  
:D  ..tą samą droga jaką mu ją nadano.

To jedynie przykład czym kończy się właśnie ślizganie nad semantycznym pomieszaniu definicji i pojeć - zestawianiem pojęć nieprzystających w celu stworzenia reguly...  pozornej.  

..Będacej niczym innym, jak  świadectwem zaślepienia, pychy
błędu pustych wyobrażeń i braku identyfikacji własnej natury umysłów, które (co robią) "nadają" komuś jego świętość, (po co) by podkreslić "naszośc" swoj-ego widzenia wzorca oraz narzucić go innym.

Drzwa i Góry Ludzie i Świadomosci - sa od tego WOLNI.
Po prostu tego nie robią. Nie majątakich potrzeb (bo nic im nie doskwiera wewnętrznie)



Cytuj
Czyż owej kosmicznej świadomości nie posiadają wszystkie formy w swej istocie, a jedynie człowiek w swojej niewiedzy musi stwarzać specjalny stan umysłu, by to odczuć?
To zalezy od punktu wyjści i skali zniekształcenia umysłu człowieka -  ta z kolei jest wprost proporcjonalna do rozmiaru ignorancji.


« Ostatnia zmiana: Grudzień 10, 2011, 14:58:23 wysłana przez Rafal »

Offline Michał-Anioł

  • między niebem a piekłem
  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1338
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nauka jest tworem mistycznym i irracjonalnym
    • Zobacz profil
    • Imaginarium
Odp: Alan Watts ( 1915-1973 ) Ze Wschodu na Zachód
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 10, 2011, 22:10:12 »
Vortex7
Cytuj
Po co żyje człowiek?
By doświadczać Życia
Wierzę w sens eksploracji i poznawania życia, kolekcjonowania wrażeń, wiedzy i doświadczeń. Tylko otwarty i swobodny umysł jest w stanie zrozumieć świat!
www.imaginarium.org.pl

Offline Vortex7

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 332
    • Zobacz profil
    • Bezdomny blog
    • Email
Odp: Alan Watts ( 1915-1973 ) Ze Wschodu na Zachód
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 11, 2011, 02:26:57 »
Bo Świętemu MOZNA odebrać "jego" świętość. 
:D  ..tą samą droga jaką mu ją nadano.
Czym jest świętość?
Różni ludzie i kultury definiują ją na wiele sposobów.
Pierwsza z brzegu, wg wiki:
"Świętość /(hebr.) qodesz - od qadosz  (święty), (gr.) ἅγιος (hágios) / - stan konsekracji /(ang.) sacred /, sacrum, w sensie oddzielenia od profanum, od powszedniego świata. Jest także rozumiana jako czystość - moralna bądź duchowa nieskazitelność[1]. Świętość w sensie moralnym jest pochodną pierwotnego znaczenia ontologicznego  i kultycznego[2]. Pojęcie świętości występuje w wielu religiach. W chrześcijaństwie ma silne powiązanie z doskonałą miłością (por. 1 Kor 13)."

Czy więc świętość rozumianą jako czystość moralną lub nieskazitelność duchową można komuś nadać lub komuś odebrać?


Vortex7
Cytuj
Po co żyje człowiek?
By doświadczać Życia

Doświadczenie towarzyszy życiu; żyjąc, nie można nie doświadczać.
Czy doświadczanie jest celem samym w sobie?

Idę na spacer.
Doświadczam zimna, widoku drzew, szumu wiatru, przepływających obłoków na niebie, monologu myśli.
Czy doświadczanie tego wszystkiego było moim celem, czy też chciałem wyciszyć się, nabrać dystansu do rzeczy wokół, zobaczyć je w innym świetle, uspokoić umysł?

Jestem głodny.
Idę do kuchni, wstawiam wodę, przygotowuję składniki na obiad. Doświadczam zimnej wody na dłoniach, ciepła bijącego od palnika kuchenki, zapachów, smaków przygotowywanej potrawy.
Czy doświadczenia towarzyszące przygotowywaniu posiłku były moim celem?


<a href="http://www.youtube.com/watch?v=VyKkK1fif8I" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=VyKkK1fif8I</a>

<a href="http://www.youtube.com/watch?v=qIG3EKlXqgw" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=qIG3EKlXqgw</a>